Nowacka i jej „polscy naziści” znowu na wokandzie. Sąd rozpozna zażalenie
Już najbliższy czwartek Sąd Okręgowy w Krakowie rozpozna zażalenie na postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia śledztwa wobec Barbary Nowackiej, która publicznie powiedziała o tym, że „polscy naziści zbudowali obozy, które (...) stały się obozami masowej zagłady”.
W najbliższy czwartek, 23 kwietnia, w Sądzie Okręgowym w Krakowie o godzinie 13.00, odbędzie się posiedzenie w przedmiocie rozpoznania zażalenia na postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia śledztwa wobec Barbary Nowackiej, która w dniu 27 stycznia 2025 roku, przemawiając na międzynarodowej konferencji „My jesteśmy pamięcią. Nauczanie historii to nauka rozmowy”, wygłosiła wobec zgromadzonych – w tym przedstawicieli państw obcych – następujące zdanie: „Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”
– poinformował Zarząd Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
Stowarzyszenie powołując się na Art. 129 Kodeksu Karnego, złożyło 14 lutego 2025 roku w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez minister edukacji Barbarę Nowacką. Zdaniem członków Stowarzyszenia popełniony przez nią czyn wypełnia całkowicie treść artykułu 129 Kodeksu Karnego w następującym brzmieniu:
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wrócą limity na operacje zaćmy? Cięcia mogą dotknąć pacjentów już w tym roku
Nowacka i jej „polscy naziści” znowu na wokandzie. Sąd rozpozna zażalenie
Są zarzuty ws. śmiertelnego postrzelenia Antoniego Browarczyka sprzed 45 lat. "Zbrodnie okresu PRL-u nie ulegają przedawnieniu"