Operacja w 2032 roku. 77-letni pacjent nie kryje oburzenia
77-letni czytelnik zgłosił się do naszej redakcji z informacją, która pokazuje skalę problemów polskiej służby zdrowia za rządów Donalda Tuska. Mężczyzna został zakwalifikowany do operacji kolana, jednak termin zabiegu wyznaczono dopiero na październik 2032 roku. To ponad sześć lat oczekiwania, mimo że lekarz oznaczył skierowanie jako pilne.
Ponad sześć lat oczekiwania
Do redakcji Republiki napisał czytelnik, który 19 czerwca 2026 roku został zakwalifikowany do operacji kolana. Jak wynika z przekazanej korespondencji oraz dokumentacji, termin przyjęcia do kliniki ortopedii wyznaczono na 18 października 2032 roku.
Pacjent zwraca uwagę, że na skierowaniu znalazła się adnotacja wskazująca na "pilny" charakter leczenia.
Z przesłanego do redakcji dokumentu wynika, że pacjent został wpisany na listę oczekujących w jednej z klinik ortopedycznych. Wyznaczona data hospitalizacji przypada na jesień 2032 roku. Sytuacja budzi szczególne emocje ze względu na wiek pacjenta. Autor wiadomości ma obecnie 77 lat:
— W dniu 19.06.2026 zostałem zakwalifikowany na operację kolana. Termin operacji 18.10.2032 r. Mimo dopisku na skierowaniu ortopedy jako pilne. Mam 77 lat — napisał w wiadomości czytelnik (dane do wiadomości redakcji).
Przypadek opisany przez naszego czytelnika wpisuje się w szerszy problem polskiej ochrony zdrowia za rządów Donalda Tuska. Kolejki do specjalistów i zabiegów operacyjnych należą do najczęściej wskazywanych przez pacjentów problemów systemowych. W teorii pilne przypadki powinny być rozpatrywane szybciej. W praktyce pacjenci często alarmują, że nawet oznaczenie skierowania jako pilne nie gwarantuje szybkiego leczenia.
Ocena społeczna stanu naszej służby zdrowia jeszcze bardziej się zaostrzyła po wybuchu afery Dawida Kacprzyka i Szpitala Południowego w Warszawie. Według ustaleń portalu Zero.pl 28-letni lekarz i były radny samorządowy Koalicji Obywatelskiej miał zarobić w ciągu roku około 1,6 mln zł. Nie byłoby to realnie możliwe bez nadużyć. Skala wyzysku szpitala wywołała gwałtowne oburzenie opinii publicznej i zmusiła prokuraturę pod kontrolą władzy do działania. Śledczy oraz instytucje kontrolne badają m.in. sposób rozliczania dyżurów i funkcjonowanie placówki. Pojawiły się również doniesienia o istnieniu nieformalnej „ścieżki VIP” dla polityków KO, dzięki której wybrane osoby miały uzyskiwać szybszy dostęp do świadczeń medycznych.
Nowy wątek afery pojawił się po głośnym wywiadzie dr. Emila Jędrzejewskiego dla Kanału Zero. Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego, który wcześniej miał alarmować kierownictwo placówki oraz władze Warszawy o nieprawidłowościach, przedstawił bardzo poważne oskarżenia dotyczące funkcjonowania SOR-u za czasów Kacprzyka. Jędrzejewski twierdzi, że na oddziale dochodziło do błędów medycznych skutkujących ciężkimi powikłaniami, a nawet śmiercią pacjentów. Według jego relacji niektóre osoby miały pozostawać bez właściwej opieki przez wiele godzin, a część przypadków kończyła się tragicznie. Lekarz sugerował również, że dokumentacja medyczna mogła być modyfikowana w celu ukrycia błędów popełnionych podczas leczenia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X