Czarnek rusza do Trybunału. Chce zablokować obowiązkową edukację zdrowotną
Od 1 września edukacja zdrowotna ma stać się obowiązkowym przedmiotem w szkołach, jednak Prawo i Sprawiedliwość zapowiada walkę o zablokowanie nowych przepisów. Przemysław Czarnek ogłosił we wtorek, że do Trybunału Konstytucyjnego trafi wniosek o stwierdzenie ich niezgodności z Konstytucją.
Podczas konferencji prasowej przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego Przemysław Czarnek poinformował, że jeszcze we wtorek zostanie złożony wniosek dotyczący przepisów wprowadzających obowiązkową edukację zdrowotną.
– Spotykamy się dzisiaj nie pod Ministerstwem Edukacji, które jest po przeciwnej stronie ulicy, ale pod Trybunałem Konstytucyjnym z powodu tchórzostwa pani Nowackiej. Na czym polega tchórzostwo? To jest wyjaśnione w tym wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, który dzisiaj, z datą 4 sierpnia, trafi do sędziego Trybunału Konstytucyjnego
– powiedział polityk PiS.
„Edukacja seksualna była w szkołach od lat”
Zdaniem kandydata PiS na premiera nowe rozwiązania nie oznaczają wprowadzenia edukacji seksualnej jako takiej, ponieważ – jak podkreślił – tego rodzaju treści od dawna były obecne w polskich szkołach. Według niego zasadnicza różnica dotyczy podstaw, na których opierał się dotychczasowy przedmiot „Wychowanie do życia w rodzinie”.
Edukacja seksualna w polskich szkołach była zawsze i będzie. Wszyscy również uczyliśmy się tych fragmentów programu edukacyjnego w czasach naszej młodości, uczą się dzieci także w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. To nieprawda, że jej nie było. (...) Wychowanie do życia w rodzinie bazowało na przepisach Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (...) zapewniającym rodzicom, a nie pani Nowackiej, pani Lubnauer, kierownictwu dzisiejszej edukacji, tylko rodzicom, prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem
– mówił.
Jak ocenił, obecne przepisy odchodzą od tych zasad i ingerują w kompetencje rodziców dotyczące wychowania dzieci.
„70 proc. rodziców wycofało dzieci z zajęć”
Były szef MEiN przypomniał również ubiegłoroczną, dobrowolną edycję edukacji zdrowotnej. Według niego skala rezygnacji z udziału w zajęciach miała pokazać sprzeciw rodziców wobec proponowanych zmian.
– 70 proc. rodziców wycofało swoje dzieci z uczestnictwa w tych antyedukacyjnych zajęciach, a w niektórych województwach, jak w województwie podkarpackim czy lubelskim, było to nawet 80 proc. oświadczeń o wycofaniu dzieci z uczestnictwa w tego rodzaju zajęciach
– stwierdził.
PiS chce wstrzymania przepisów jeszcze przed wrześniem
Czarnek poinformował, że wniosek do Trybunału Konstytucyjnego będzie dotyczył zarówno obowiązkowego charakteru edukacji zdrowotnej, jak i zapisów odnoszących się do edukacji seksualnej. Politycy PiS domagają się także wydania zabezpieczenia, które uniemożliwi stosowanie nowych rozporządzeń od początku roku szkolnego.
– Dlatego w związku z tym dzisiaj składamy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających zarówno obowiązkowość edukacji zdrowotnej, jak i sposób traktowania tego komponentu edukacji dotyczącej zdrowia seksualnego. (...) Prosimy wysoki Trybunał o to, ażeby przed rozstrzygnięciem całej sprawy wydał zabezpieczenie tak, żeby te rozporządzenia nie mogły być stosowane od 1 września
– zapowiedział.
Od września edukacja zdrowotna ma już na stałe zastąpić przedmiot „Wychowanie do życia w rodzinie” i stać się obowiązkowym elementem programu nauczania. Wokół nowych przepisów od wielu miesięcy trwa spór między Ministerstwem Edukacji a środowiskami krytykującymi zakres planowanych zmian.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X