Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
00:03 Afera szpitalna: Rafał Trzaskowski zapowiedział złożenie do Prokuratora Generalnego wniosku o pilne wyjaśnienie szokujących zarzutów dotyczących Szpitala Południowego w Warszawie
23:23 NIEMCY: w całym kraju wstrzymano ruch pociągów z powodu awarii systemu łączności radiowej
22:58 Szymon Hołownia zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego Polski 2050
21:30 Kijów: Prezydent Wołodymyr Zełenski omówił z premier Julią Swyrydenko zadania związane z Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy, która rozpocznie się w Gdańsku, i przekazał, że ważne jest, aby relacje z Polską miały konstruktywny charakter
20:43 Warszawa: W MSWiA odbyła się pilna narada z udziałem szefa MSWiA oraz przedstawicieli resortów zdrowia, spraw zagranicznych, infrastruktury, energii, rodziny, pracy i polityki społecznej oraz klimatu i środowiska w sprawie fali upałów
20:10 Zmarł były prezes Telewizji Polskiej Janusz Daszczyński. W latach 1994-1999 był wiceprezesem, a w latach 2015-2016 prezesem zarządu TVP. Miał 73 lata
18:59 Warszawa: W Klinice Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi UCK WUM prawie 70 proc. pacjentów było przyjmowanych poza kolejnością. NFZ nałożył na placówkę prawie 300 tys. zł. kary
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z Bronisławem Wildsteinem 24 czerwca o godz. 17 w Mediatece ul. Szegedynska 13A Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Posłami na Sejm RP Małgorzatą Wassermann oraz Jarosławem Krajewskim w dniu 24 czerwca 2026 r. na godz. 17.30 do Wejherowa do Pałacu Przebendowskich, ul. Zamkowa 2a
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie "Czas Polski. Program Polaków" z poseł Agatą Wojtyszek 24 czerwca, godz. 17:00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica ul. Bodzentyńska 18
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" z Białegostoku i Brańska zapraszają na protest przeciwko paktowi migracyjnemu, który odbędzie się 25 czerwca o godz. 15:00 przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego przy ul. Skłodowskiej-Curie 14 w Białymstoku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z historykiem Jarosławem Palickim na temat: "Poznański Czerwiec'56 i postalinowska Europa". 25 czerwca o godz. 17.00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk

Odpowiadamy na pytanie - dlaczego antypolska władza boi się Telewizji Republika?

Źródło: TV Republika

"Nigdy w historii Polski tak ogromne tłumy nie skandowały na ulicach nazwy stacji telewizyjnej. Nigdy żadna telewizja nie miała też tak wielkiej mocy przyciągania na ulicę tłumów. Dlaczego? Telewizja Republika okazała się udanym mixem dwóch potraw. Pierwszą było przejście do nas najlepszych, najbardziej profesjonalnych dziennikarzy spośród tych, którym przestępcy ukradli TVP. Drugą, odwrotnie, odmienność od TVP, czyli mniejsza dyscyplina, większa obecność niekonwencjonalnych indywidualności, brak autocenzury, która mimo wszystko w mediach publicznych dziennikarzom się włącza. To ten mix kupili nowi widzowie i to wywołało tak silny efekt identyfikacji z Republiką. Odwaga – to słowo od naszych widzów słyszymy chyba najczęściej" – pisze Piotr Lisiewicz w tygodniku "Gazeta Polska", który ukaże się w najbliższą środę.

Publicysta podkreśla, "11 stycznia 2024 r. na ulice Warszawy wyszło 300 tysięcy ludzi, z których praktycznie każdy oglądał Telewizję Republika i wezwanie do wyjścia na ulicę usłyszał na jej antenie. Donald Tusk trafnie zidentyfikował zagrożenie, choć zareagował na nie groteskowo: mając trzy usłużne telewizje, nagrał spot atakujący czwartą, tym samym ją reklamując. Przekaz spotu nie pozostawiał wątpliwości, czego się przestraszył: tego, że Republika ma wizerunek wolnościowy i buntowniczy, a więc nieskuteczne są wobec niej dotychczasowe metody walki z TVP".

"Treść spotu, skądinąd nieprawdziwa, jasno to pokazywała. Była próbą zagonienia Republiki z powrotem do zagrody, z której nieopatrznie Tuskowi uciekła: „PiS buduje swoje medialne imperium. Udziały w Telewizji Republika należą pośrednio do Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, którego jednym z benificjentów jest sam Jarosław Kaczyński… Funkcjonariusze przebrani za dziennikarzy serwują od rana pisowską propagandę, a usłużni komentatorzy sączą nienawistne treści”. Spot robiony był na kolanie i dlatego niedopracowany. Pod słowa „usłużni komentatorzy” podłożono twarz… Rafała Ziemkiewicza, nieustannie krytykującego PiS, a na dodatek skłóconego z (legalnymi) władzami TVP", czytamy w tekście Lisiewicza.

Publicysta pisze dalej, "(...) stacja taka jak Republika, całym sercem niepodległościowa, a jednocześnie nonkonformistyczna, jest dla Tuska najbardziej niebezpiecznym przeciwnikiem. Dawna totalna opozycja, która stała się koalicją 13 grudnia atakując TVP miała wypracowane sprawdzone schematy, mówiąc językiem Zbigniewa Herberta „łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy”. Była pewna, że działają one na wszystkich nie-PiSowców. Tymczasem atakowanie tymi samymi kalkami Telewizji Republika, wyprowadzającej na ulice tłumy, okazywało się mało skuteczne. Przeciwko prywatnej telewizji nie było możliwe wykrzykiwanie, że to propaganda „Za pieniądze z abonamentu”. Dotychczas słyszeliśmy, że taką propagandę to może sobie uprawiać telewizja prywatna. No to po sukcesie Republiki okazało się, że prywatna… jeszcze bardziej nie może. I trzeba po gangstersku zastraszyć jej prywatnych reklamodawców bełkotem o neonazistach i podobnymi bredniami".

To się jednak, o czym wspomina Lisiewicz, nie udało. "Efekt represji i zastraszania okazał się odwrotny od zamierzonego. Hasło „Republika” skandowane jest dziś na manifestacjach jak okrzyk „Solidarność” w latach 80. I jak wtedy rozumieć je można na różne sposoby. Solidarność była nazwą zakazanego związku zawodowego, ale jednocześnie okrzyk ten był wezwaniem do solidarności z prześladowanymi czy wreszcie wyrazem solidarności społecznej w czasach pustych półek. Republika to nazwa stacji telewizyjnej, której nie miała prawa osiągnąć sukcesu po objęciu władzy przez Tuska. Ale ten okrzyk to także demonstracja woli posiadania przez Polaków Republiki, czyli Rzeczpospolitej, niepodległego, samorządnego państwa", zauważa Lisiewicz i dodaje, "Telewizja Republika potrafiła idealnie wpisać się w nastroje Polaków, ponieważ stworzyło ją środowisko nieporównywalnie bardziej od wielu innych po prawej stronie uwrażliwione ma kwestię niepodległości. Że tak jest, czuło się na ulicy 11 stycznia, co było zaskoczeniem także dla niektórych polityków PiS. Ogromny tłum miał na ustach i transparentach hasła niepodległościowe. A więc okazało się, że nie tylko 800 plus czy poprawa warunków życia zwykłych ludzi jest ważna dla szerokich mas Polaków. Przez ostatnie lata udało się nam to, co było ponad 100 lat temu istotą koncepcji Piłsudskiego: połączenie postulatu poprawy bytu robotników z niepodległością Polski. Tłum na ulicach Warszawy świetnie rozumiał, że jedno i drugie składa się na tą samą całość."

Publicysta "Gazety Polskiej" zwraca uwagę na nieznajomość społeczeństwa polskiego przez obecnie rządzących oraz wspierające ich środowiska zagraniczne. Lisiewicz pisze, "Gazeta Wyborcza umieszczając ostatnio na swoich łamach kolejny tekst Klausa Bachmanna zrobiła dokładnie to, co sami jej publicyści odradzają rządzącym. Z pogardą zaatakowała nie polityków, a elektorat PiS. I Telewizję Republika. Bachmann z niemiecką butą i kompletną nieznajomością realiów napisał: „PiS nie może mobilizować ulicy, jak robiła to PO, bo jego elektorat jest zbyt stary, rozproszony i biedny, aby co parę miesięcy przyjeżdżać do stolicy”. Przy okazji odniósł się do sytuacji naszej stacji: „Telewizja Republika właśnie się przekonuje na własnej skórze (…) można mieć dużo widzów, ale jeśli ci nie mają odpowiednio grubych portfeli, to i tak reklamodawcy uciekają gdzie indziej”. Oczywiście Bachmann napisał bzdurę, o czym wie każdy człowiek znający choćby pobieżnie zasady funkcjonowania wolnego rynku. Takie uwagi mogą być trafne w przypadku reklamy limuzyn dla miliarderów, ale te stanowią margines pożądanych przez ludzi produktów. Bogaty człowiek nie kupi 300 kefirów, natomiast 300 ludzi może kupić ten czy inny kefir. Bachmann rżnie głupa udając, że nie wie, iż powodem wycofywania się reklamodawców jest ich zastraszanie, do czego władza ma swoje instrumenty.

Tyle, że ten kij ma dwa końce. Każde zastraszanie budzi opór. Im silniejszy on będzie, tym większa szansa na to, że ruda WRON-a faktycznie Orła nie pokona. To ma przełożenie także na biznes: z pewnością po atakach na Telewizję Republika identyfikacja widzów z markami, które nie wycofały reklam, będzie o wiele silniejsza, niż w przypadku jakiejkolwiek innej stacji telewizyjnej", kończy Piotr Lisiewicz.

GPC, niezalezna.pl