Od lat sprzeciwia się zakusom Putina. Rozpoczęła się wizyta prezydent Mołdawii w Warszawie
Od ceremonii oficjalnego powitania przez prezydenta Karola Nawrockiego na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego rozpoczęła się w poniedziałek oficjalna wizyta mołdawskiej przywódczyni Mai Sandu w Warszawie.
"Wspieramy Mołdawię w drodze do UE"
Po spotkaniu prezydentów Polski i Mołdawii oboje wystąpili na konferencji prasowej na której podkreślali dobre relacje łączące nasze kraje, a także potrzebę wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją i znaczenie NATO dla zapewnienia bezpieczeństwa w naszym regionie.
Prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że prezydent Mołdawia "jest dowodem na to, jak wychodzić z rosyjskiej strefy wpływów."
Mołdawia może liczyć na Polskę w tym procesie. Udało się je obronić demokrację. Staje się ona przykładem dla wielu państw.
Polska konsekwentnie okazuje Mołdawii wsparcie w wielu sektorach i to się nie zmieni. Dziś mówiliśmy o pamięci, historii. Polska staje się niejako wzorem, za sprawą też IPN, jak prowadzić suwerenną narrację historyczną i jak mówić prawdę o sowieckich zbrodniach i mechanizmach, które w XXI wieku są częścią Federacji Rosyjskiej
- zaznaczył.
Wspieramy Mołdawię w drodze do UE. Ten długi bój o oderwanie się od rosyjskiej strefy wpływów ma nasze pełne wsparcie. Wiele czasu poświęciliśmy z Maią Sandu również dyskusji na temat współpracy ekonomicznej, gospodarczej. Jest pole do jej pogłębienia
- podkreślił prezydent Nawrocki.
Dodał przy tym, że Stany Zjednoczone są jednym z gwarantów bezpieczeństwa w całym regionie.
Dziękuję za to spotkanie - to dowód naszych dobrych relacji. Dotykaliśmy przeszłości, ale myślimy o naszej przyszłości wokół idei, które jednoczą oba narody - suwerenności, niepodległości i kierunku cywilizacji zachodniej
- powiedział.
"Polska jest adwokatem Mołdawii w UE"
Z kolei przywódczyni Mołdawii Maia Sandu powiedziała, że "Polska wspierała Mołdawię nie tylko jako przyjaciel, ale również jako partner w budowaniu odporności, która chroni naszych obywateli i naszą suwerenność".
Prezydentka Mołdawii podkreśliła, że kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, jej kraj był w całości uzależniony od rosyjskiego gazu. Przyznała, że obecnie, dzięki wsparciu m.in. Polski, Mołdawia mogła zrezygnować z handlu z krajem Władimira Putina. Jak wskazała, również mołdawskie instytucje, media oraz obywatele kraju stanęli przeciwko Moskwie, która próbowała ingerować w przebieg wyborów parlamentarnych w 2025 r.
Raport UE uznał, że w ubiegłym roku Mołdawia poczyniła największe postępy wśród wszystkich krajów kandydujących. Dla nas przystąpienie do UE to najjaśniejsza gwarancja bezpieczeństwa, demokracji i wolności, a Polska natomiast jest stałym, godnym zaufania adwokatem Mołdawii w UE
– powiedziała Sandu.
Zapewniła, że Mołdawia traktuje wsparcie Polski nie tylko jako znak przyjaźni, ale również jako fundament, na którym można poszerzyć współpracę między oboma krajami. – Mołdawia chce zwiększać handel z Polską i przyciągać więcej polskich inwestycji w dziedzinie rolnictwa, w przemysłowych branżach, IT, budownictwie i gospodarce cyfrowej – dodała.
Maia Sandu sprawuje urząd prezydenta Mołdawii od 2020 roku. Obecnie jest uznawana za liderkę proeuropejskich sił w tym kraju. W 2024 roku wybrana została na kolejną kadencję, a w ub. roku jej Partia Działania i Solidarności (PAS) zwyciężyła w wyborach parlamentarnych, pokonując prorosyjską opozycję.
Polska od lat wyraża wsparcie dla proeuropejskich aspiracji Mołdawii. W sierpniu, przed wyborami parlamentarnymi w tym kraju, premier Tusk wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem odwiedził Kiszyniów, by wyrazić wsparcie Mołdawii w jej dążeniu do członkostwa w Unii Europejskiej.