Przejdź do treści
06:00 USA: Polityk o dokumentach sprawy Epsteina - "Widziałem nazwiska wielu wspólników"
04:39 Nigeria: Dziewięcioro katolików uprowadzonych z kościoła
03:53 USA: Trump grozi Kanadzie, że nie pozwoli na otwarcie mostu do Michigan
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Długołęka zaprasza na wykład pt. „Repolonizacja i polski cud gospodarczy” Adama Tarczewskiego, 10 lutego, godz.19, ul. Wiejska 24, Długołęka
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Pucku, Michał Kowalski - poseł na Sejm RP zapraszają na obchody 106 rocznicy Zaślubin Polski z Morzem do Pucka w dniu 10 lutego 2026 r. na godz. 10.00. W programie Msza Święta i składanie kwiatów pod pomnikiem Gen. Hallera
Wydarzenie Kolejna rozprawa ks. Michała Olszewskiego i pań urzędniczek - Urszuli i Karoliny. Wesprzyjmy ich 10 lutego o godz. 10:00, Sąd Okręgowy, al. Solidarności 127, sala 203
Wydarzenie Solidarność zaprasza na Pikietę pod bramą PG Silesia. 10 lutego, godz. 13:45
Wydarzenie Klub "GP" Ostrowiec Świętokrzyski zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, liderem ROG. 10 lutego, godz. 17:30, Osiedlowy Dom Kultury, ul. Wspólna 5, Ostrowiec Świętokrzyski
W Republice Klub "Gazety Polskiej" Rawa Mazowiecka II zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 12 lutego, g. 17, Centrum Spotkań i Dialogu Kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP, pl. Marsz. J. Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Klub "GP" Warszawa Bielany-Żoliborz, Stowarzyszenie Solidarność Walcząca zapraszają 14 lutego o godz. 17:00 na Mszę Św. poświęconą m.in żołnierzom AK, kościół Zesłania Ducha Św., ul Broniewskiego 44, Warszawa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” na Twitterze zaprasza na pokój na żywo na platformie X z dziennikarzem TV Republika Jakubem Maciejewskim, 14 lutego, g. 17:00, Platforma – X.com/KlubyGP
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa, Otwock zapraszają na akcję „Zakochaj się w Polsce”, 14 lutego, godz. 12:00 przed Pałacem Prezydenckim, Krakowskie Przedmieście, a o g. 14:00 na Placu Zamkowym
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą i Robertem Bąkiewiczem, 17 lutego, g. 17, sala teatralna Kościoła pw. św .Jadwigi Królowej, os. Świętokrzyskie, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kędzierzyn Koźle zaprasza na koncert patriotyczny Pawła Piekarczyka, 19 lutego, g. 17, Dom Kultury "Chemik " Al. J. Pawła II, Kędzierzyn-Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Puławach zaprasza na spotkanie dot. sądów doraźnych KBW z Pawłem Wąsem, IPN, 21 lutego, g. 16.00 Hotel "Olimpic" przy ul. gen. Hauke Bosaka, Puławy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Adrianem Klarenbachem, 23 lutego, godz. 18, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" i Poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zapraszają na spotkanie z posłami: Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem - 28 lutego, godz. 16:00, ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub "GP" Warszawa Bielany-Żoliborz zaprasza na Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 28 lutego, godz. 12:00 msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych, Kościół pw. Dzieciątka Jezus, ul. Czarnieckiego 15, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pleszewie zaprasza na spotkanie otwarte z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" i prezesem Republiki, Tomaszem Sakiewiczem. 4 marca, godz. 18:00, Zajezdnia Kultury, Kolejowa 3, Pleszew
Wydarzenie Informujemy, że wznowił działalność Klub "Gazety Polskiej" w Chełmie (woj. lubelskie)
Ważne TV Republika numerem jeden na YouTube w styczniu. Konkurencja daleko w tyle. Szczegóły: tvrepublika.pl
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Nowy dom Polaków z Donbasu

Źródło: fot. mm

– Jestem z pochodzenia Polakiem, zawsze chciałem tu wrócić. Chcę otrzymać obywatelstwo i należeć do tego społeczeństwa – mówi Andrzej, jeden z ewakuowanych Polaków z Doniecka O powrocie na Ukrainę w też nie myśli. - Nie mam do czego, nie mam po co. Powrót nie ma sensu - dodaje.

W połowie stycznia polski rząd ewakuował 192 osób polskiego pochodzenia z Donbasu. Zamieszkali oni w Ośrodku Caritas Archidiecezji Warmińskiej w Rybakach i w Kompleksie Recepcyjno-Wypoczynkowym Łańsku. Po dwóch miesiącach w Polsce, wciąż są pełni obaw.

Ośrodek położony jest w środku lasu, nad Jeziorem Łańskim. Okolica jest niezwykle malownicza. Najbliższa większa miejscowość, Stawiguda, znajduje się ponad 10 km od Rybaków. Cisza i spokój warmińskiej wsi mocno kontrastuje z hukiem wyrzutni rakietowych, które jeszcze niedawno stały pod samymi oknami ukraińskich domów kilku ewakuowanych. Niektórzy po pierwszej nocy w nowym miejscu nie mogli uwierzyć, że nie zbudziły ich wybuchające bomby czy pociski.

Usunięto obraz.

Program adaptacji dla ewakuowanych

W Rybakach zakwaterowanych jest ponad 150 osób. Polacy z Donbasu mają zorganizowany czas. Pracownicy ośrodka Caritas dbają zarówno o wyżywienie, jak i o edukację ewakuowanych. Codziennie odbywają się lekcje języka polskiego w grupach dla dzieci i dorosłych – Rządowy program adaptacji dla ewakuowanych jest bardzo dobrze przygotowany – zapewnia Dyrektor Ośrodka w Rybakach, ksiądz Piotr Hartkiewicz - Jest on realizowany w ścisłej współpracy z jednostkami samorządowymi wszystkich szczebli i instytucjami rządowymi. Urzędnicy są bardzo przychylnie nastawieni. Ewakuowani są otoczeni wyjątkową opieką. Mieszkańcy okolicznych miejscowości też są im życzliwi – ocenia ksiądz Hartkiewicz. W każdym tygodniu mają zorganizowane spotkania pracownikami jednostek samorządowych i służb, którzy mają pomóc przybyłym z Donbasu przystosować się do życia w Polsce. Spotkali się między innymi z przedstawicielem Komendy Wojewódzkiej Policji, który informował o procedurach wymiany prawa jazdy i zasadach ruchu drogowego w Polsce. Do ośrodka przyjeżdżali też pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, przedstawiciele konsulatu oraz potencjalni pracodawcy. W Ośrodku dyżuruje lekarz i psycholog.

Program przewiduje również wypoczynek, rekreację i rozwój duchowy. Ewakuowani mają możliwość uczestnictwa w nabożeństwa oraz Mszy Św. Wśród nich są katolicy obrządku greckiego i rzymskiego oraz prawosławni. Wszyscy mają umożliwiony kontakt ze swoimi duchownymi.

Ewakuowani mogą także uczęszczać na zajęcia fitness. Na terenie ośrodka znajduje się boisko do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki, z których najchętniej korzysta młodzież. Organizowane są okolicznościowe ogniska, np. z okazji „ostatków” czy Dnia Kobiet oraz wycieczki – do Aquaparku w Ostrudzie, do olsztyńskiego Planetarium. Dzieci uczestniczą w zajęciach w Klubie Malucha. Organizowane są konkursy artystyczne – ostatnio dzieci recytowały wiersze Marii Konopncikiej. Atrakcje dla dzieci starają się zapewnić także okoliczni mieszkańcy – np. w ostatnią sobotę Ośrodek odwiedzili olszyńscy motocykliści. Przejażdżka motocyklem sprawiła dzieciom ogromną radość.

Usunięto obraz.

Usunięto obraz.

Dwa razy Polacy z Donbasu odwiedzili stolicę. W Warszawie zwiedzili m.in. gmach Sejmu – Zdziwiłem się, że jest taki skromny – mówi jeden z uczestników wycieczki - Spodziewaliśmy się jakiegoś pałacu. A on taki niepozorny. Nie to, co na Ukrainie – dodaje.

Odkąd w Rybakach i Łańsku mieszkają ewakuowani Polacy, ośrodek jest często odwiedzany przez polityków - - Przez cały okres istnienia Ośrodka nie było tu tylu polityków, co w ostatnich trzech miesiącach – śmieje się ks. Hartkiewicz.

- Była u nas nawet premier Kopacz – wspomina jeden z mieszkańców ośrodka – Miałem wrażenie, że była u nas, bo wypadało. Chyba męczyła się i ona, i my – mówi.

Trudny polski rynek pracy

Wśród ewakuowanych z Donbasu są zarówno osoby starsze, jak i małe dzieci. Są lekarze, nauczyciele, ekspedientki, przedstawiciele handlowi i pracownicy fizyczni. Jest księgowa, kucharka, fryzjerka i rodzina muzyków. Każdej rodzinie została zaproponowana jakaś oferta pracy – Nie wszystkie oferty nam odpowiadają. Propozycje są głównie dla pracowników fizycznych – mówi trzydziestokilkuletni Andrzej – na przykład jest praca przy ociepleniach. Ale jaki ze mnie robotnik, skoro w życiu tego nie robiłem – pyta retorycznie – Na początku weźmiemy, co będzie. Musimy przecież znaleźć pracę. A z czasem będziemy szukać czegoś lepszego – planuje.

Andrzej urodził się we Lwowie. Mówi perfekcyjnie po polsku, skończył filologię polską w Lublinie. Swoją żonę Wiktorię, która pochodzi z Doniecka, poznał właśnie w Polsce. Po ślubie zamieszkali we Lwowie. Siedem lat temu przenieśli się do Doniecka, gdzie zastała ich wojna.

Usunięto obraz.

Andrzej zna realia pracy w Polsce z własnego doświadczenia, a także z opowiadań kolegów. Po studiach pracował w Rzeszowie – Wiem, że jest w Polsce jest Prawo pracy, mieliśmy niedawno szkolenie z niego. Ale wiem też, że w praktyce ono nie jest stosowane – mówi z lekką goryczą. Doświadczył pracy na czarno. Koledzy padali ofiarą nieuczciwych pracodawców – Nie chcieli im wypłacić im ostatniej pensji – opowiada Andrzej.

Andrzej chce zostać na stałe w Polsce. W ogóle nie bierze pod uwagę możliwości wyjazdu dalej na Zachód – Jestem z pochodzenia Polakiem, zawsze chciałem tu wrócić. Chcę otrzymać obywatelstwo i należeć do tego społeczeństwa – mówi. O powrocie na Ukrainę w też nie myśli. – Nie mam do czego, nie mam po co. Powrót nie ma sensu. Zresztą wielu z nas nie ma po co wracać. – Niektórzy wracali na Ukrainę po rzeczy – opowiada ksiądz Hartkiewicz – robili to we własnym zakresie.

Inni dopiero planują to zrobić. Wiele osób zostawiło na parkingu Charkowie samochody, a w nich najpotrzebniejsze rzeczy. Do samego końca nie było bowiem wiadomo, w jaki sposób zostaną przetransportowani do Polski - Cała ewakuacja była owiana tajemnicą. Na spakowanie i załatwienie formalności mieliśmy dwa dni – wspomina Andrzej. Chwali jednak zaangażowanie konsulatów – Ściągnięto wszystkich konsulów z całej Ukrainy. Byli bardzo pomocni, nie robili problemów. W przypadku wątpliwości, szli nam na rękę – opowiada.

Ewakuowani zostawili w Donbasie cały swój majątek. Do samolotu pozwolono im zabrać jedynie 30 kg z całego dorobku życia. Olga i Jarosław, starsze małżeństwo, w Doniecku zostawili dom, dwa mieszkania i dwa samochody. Mieszkania zostały zniszczone, samochody skradzione. - Najbardziej jednak żal mi psów. Mieliśmy dwa psy, ale nie pozwolono nam zabrać ich ze sobą. Często zastanawiam się, co się z nimi dzieje – mówi ze smutkiem Olga. Na Ukrainie została jej córka z mężem i wnuczki. Mieszkają w Mariupolu. Chcieliby przyjechać do Polski – Rozmawiamy z nimi na Skype – mówi Jarosław – Bardzo tęsknimy, jeśli tu będzie można się urządzić, to chciałabym, żeby przyjechali do nas – dodaje Olga.

Usunięto obraz.

I ona i jej mąż na Ukrainie dostawali emeryturę. Jednak według polskich przepisów, nie osiągnęli jeszcze wieku emerytalnego – Nie boimy się pracy, chcemy pracować. – zapewniają zgodnie – Ale kto nas zatrudni? – martwią się. Olga była szwaczką, kiedyś prowadziła też w Doniecku sklep. Mówi, że chciałby być ekspedientką, może także szyć. Jarosław ma trudniejszą sytuację: był wojskowym. Nie ma możliwości, aby dostawał tu swoją emeryturę. Chcą jednak zostawać w Polsce na stałe, najlepiej na wsi. Nie biorą pod uwagę wyjazdu na Zachód. Zależy im jednak, by wyjechać z województwa warmińsko-mazurskiego z powodu kłopotów reumatycznych Olgi. Z uwagi na dużą wilgoć okolicy i niską temperaturę, Olga dostała ciężkiego zapalenia stawów – Musiałam jeździć do Olsztyna do lekarza, ciągle biorę lekarstwa – mówi Olga i cieszy się, że już może chodzić – Ja jestem zahartowany, służyłem w wojsku, stacjonowałem w Murmańsku, jeszcze w ZSRR – mówi Jarosław. Na wspomnienie ZSRR i Rosji, ewakuowani przestają żartować, mówią z gniewem, że Rosji teraz nienawidzą. Nie chcą też rozmawiać po rosyjsku, nawet ci, którzy jeszcze słabo mówią w polskim języku.

 Wyrok śmierci za polskie pochodzenie

– Bardzo lubię Polaków, nie chcę stąd wyjeżdżać – zapewnia Jarosław. Wracać też nie mają po co. Sąsiad z Doniecka już trzykrotnie zapowiedział im, że gdy tylko pojawią się w domu, wyda ich Rosjanom. To nie były słowa rzucane na wiatr. – Na nas już tam wydano wyrok śmierci – mówi Jarosław. Sam już raz śmierci uniknął – Żołnierzowi miał dla mnie kulę, celował. Popatrzył jednak na moją siwą głowę i zrobiło mu się mnie żal – wspomina.

Śmierć grozi im za to, że opowiedzieli się za Ukrainą, za polskie pochodzenie, za to, że uciekli do Polski – Mają spisane nasze dane, numery naszych aut. Lepiej, żebyśmy się tam nie pokazywali – mówi Oleg. Pochodzi z Kresów, ale od lat wraz z żoną mieszkał w Ługańsku – Dziękujemy Bogu, że zdążyliśmy uciec. Dla nas to powtórka z 1939 roku – mówi Oleg. Od sąsiadów wie, że jego dom został spalony. Pogodził się z tym, że całe jego mienie zostało zniszczone. Na żadne odszkodowanie nie liczy – Od kogo? Zresztą tam już jest rosyjska waluta – mówi ze smutkiem. Cieszy się jedynie, że jego dzieci są w bezpiecznym regionie Ukrainy.

Ewakuowani opowiadają, że nie tylko życie wśród wybuchających bomb było straszne – Tam, w Doniecku, ludzie są podzieleni – wspominają ewakuowani – część popiera Rosjan. Sąsiad staje się sąsiadowi wrogiem. Jeszcze większym dramatem są podziały wewnątrz rodzin – Nawet tu, wśród ewakuowanych, jest kilka osób, usprawiedliwiających separatystów – mówią z oburzeniem moi rozmówcy.

- Tu już nie boimy się niczego – mówi Olga – tu jest pokój - Tu możemy powiedzieć głośno to, czego nie wolno było mówić w Ługańsku – dodaje Oleg.

Ewakuowani Polacy bardzo tęsknią za bliskimi, którzy zostali na Ukrainie. Wielu z nich ma daleką rodzinę w Polsce. Nie mają jednak możliwości przenocowania gości, więc przyjazd krewnych z odległego Podkarpacia na Warmię jest trudny. Dlatego mieszkańcy ośrodka w Rybakach tak bardzo cieszą się z każdych odwiedzin. Za okazaną życzliwość odwdzięczają się, jak mogą. Olga i Jarosław nigdy nie pozwalają mi wyjechać od nich bez posiłku czy prowiantu – „Na drogę, masz przecież daleko” – mówią, a mi ciężko jest ukryć wzruszenie.

Nie uchodźcy, nie repatrianci

– Mam wrażenie, że polski rząd chce, abyśmy wszyscy tu zostali – mówi Andrzej i zwraca uwagę, że nawet w niektórych mediach mówi się już o nich jako o repatriantach. Najpierw mówili o nas jako o uchodźcach, a teraz już jako o repatriantach – Ja się nim właśnie czuje – deklaruje Andrzej - Niestety, w obecnym stanie prawnym i faktycznym, Polakom z Donbasu nie przysługuje status uchodźcy. W świetle prawa nie mogą również zostać repatriantami, gdyż Ustawa o repatriacji nie obejmuje obywateli Ukrainy. Bardzo wielu z ewakuowanych posiada jednak Kartę Polaka, która znacznie ułatwi im uzyskanie zezwolenia na pobyt stały. 9 osób miało je już w chwili przyjazdu do Polski. W czasie pobytu na Warmii zezwolenie na pobyt stały uzyskało 129 osób, w stosunku do pozostałych ewakuowanych trwa jeszcze postępowanie administracyjne. Karta stałego pobytu może być dla  dla nich ważnym etapem w drodze do uzyskania polskiego obywatelstwa.

O legalizację pobytu dziecka będą musieli wystąpić także Diana i Oleg, małżeństwo z Ługańska, mieszkające obecnie w Łańsku. W zeszłym tygodniu w olsztyńskim szpitalu na świat przyszła ich córeczka. W tej chwili dziecko ma ukraińskie obywatelstwo, po obojgu rodzicach. W najbliższym czasie narodzin potomka spodziewa się jeszcze jedno z ewakuowanych małżeństw.

Usunięto obraz.

Usunięto obraz.

– Najpóźniej do końca czerwca musimy opuścić ośrodek. Ale ja chciałbym to zrobić wcześniej. Tu jest trochę jak w akademiku – mówi Andrzej. Przyznaje, że takie mieszkanie jest nieco męczące – Ludzie tu są różni – mówi.
– Ewakuowani mogą opuścić ośrodek najwcześniej 10 kwietnia – mówi ksiądz Hartkiewicz -Tego dnia bowiem odbędzie się egzamin z języka polskiego.

Niektórzy z ewakuowanych w momencie przybycia do ośrodka nie znali słowa po polsku. Większość mówi już całkiem nieźle. Najłatwiej jest uczyć się dzieciom.

– Dzieciom w ogóle łatwiej jest się przystosować – mówi Andrzej. Ma dwóch synów – 6-letniego i 5-letniego oraz 3-letnią córkę – Najstarszy syn czasem pyta o dom w Doniecku. Jednak młodsze już zaakceptowały nową rzeczywistość. Myślę, że nie są do końca świadome tego, co się stało. I całe szczęście. Staram się je chronić przed tym całym koszmarem. Chcę, żeby żyły normalnie – dodaje. On sam jest jednak pełen obaw – Już raz mnie oszukano, mówiono, że będzie dobrze, że nie wojny. Straciłem zaufanie do ludzi. Przez pierwsze dni tutaj, w każdej godzinie spodziewałem się, że wyrzucą nas na ulicę. Wojna zmienia ludzi. Nie ufam już nikomu. Ale ciągle mam nadzieję.

Reportaż o ewakuowanych Polakach z Donbasu "Lepsze jutro" zostanie wyemitowany w Poniedziałek Wielkanocny (6 kwietnia 2015 r.) o godz. 18.30 na antenie Telewizji Republika.

telewizjarepublika.pl

Wiadomości

Ponad milion złotych za srebro. Wiemy, co zyskał Tomasiak za olimpijskie podium

Ghislaine Maxwell chce dostarczyć pełnej relacji o Trumpie

USA wymagają od Europejczyków pełnej historii kont społecznościowych z 5 lat

Rodzina nie zapłaciła okupu. Dziewiąty dzień poszukiwań Nancy Guthrie

Szwecja wprowadza najsurowsze w historii wymagania dla obywatelstwa

Trump postawił Kanadzie ultimatum. Most będzie zamknięty

Dramat katolików w Nigerii trwa. Uprowadzili ich prosto z kościoła

Pieskow: Taka propozycja padła. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi

Znaleźli 10 ciał. Pięć z nich to porwani górnicy

Aresztowali współpracownika Machado. Wróci do kraju?

"To zbrodnia przeciwko demokracji". Jest wniosek o debatę w PE ws. cenzury

Kowalski: Czarzasty z czerwonym życiorysem, atakuje relacje Polski z USA

Niewybuch w gumofilcu. Musieli interweniować kontrterroryści

Wiemy, z kim Iga Świątek zagra w drugiej rundzie Qatar Open

Leśkiewicz: Czarzasty zachowuje sie nerwowo, kiedy padają pytania o przeszłość

Najnowsze

Ponad milion złotych za srebro. Wiemy, co zyskał Tomasiak za olimpijskie podium

Johan Forssell

Szwecja wprowadza najsurowsze w historii wymagania dla obywatelstwa

Gordie Howe International Bridge

Trump postawił Kanadzie ultimatum. Most będzie zamknięty

katolicy nigeryjscy

Dramat katolików w Nigerii trwa. Uprowadzili ich prosto z kościoła

Dimitrij Pieskow

Pieskow: Taka propozycja padła. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi

Ghislaine Maxwell

Ghislaine Maxwell chce dostarczyć pełnej relacji o Trumpie

nowe zasady przy wjeździe do USA

USA wymagają od Europejczyków pełnej historii kont społecznościowych z 5 lat

Nancy Guthrie

Rodzina nie zapłaciła okupu. Dziewiąty dzień poszukiwań Nancy Guthrie