Nowacka wciąż chce narzucić swoją "edukację zdrowotną"? Wiemy, kiedy podejmie decyzję [SONDA]
Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że do końca marca ogłosi swoją decyzję w sprawie obowiązkowej "edukacji zdrowotnej". Za nic bierze sobie tym samym głosy rodziców i dzieci, którzy odrzucają ten zideologizowany przedmiot. To kolejny raz pokazuje, że lewica za każdym razem chce przepchnąć siłą swoje projekty, nie licząc się z głosem rozsądku.
Udaje, że nie wie skąd protesty
Szefowa MEN w TVN24 zapowiedziała, że do końca marca ogłosi decyzję, czy w następnym roku szkolnym edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym.
Pytana, dlaczego w tym roku szkolnym przedmiot nie jest obowiązkowy, odparła: „jeżeli jest decyzja najwyższych władz w Koalicji Obywatelskiej, żeby jednak zrobić nieobowiązkowo, to minister tutaj niewiele może zrobić”. – Ale rok przekonywania mam nadzieję zadziałał – dodała szefowa MEN.
– Moje przekonanie jest oczywiste. Nie bez powodu też pokazywałam Radzie Ministrów diagnozę młodzieży, czyli raport wykonany na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej, żeby zobaczyli, jak wiele problemów młodego pokolenia wiąże się ze zdrowiem. I tak wiem, że młodzież będzie narzekała – dodatkowa godzina. Ale to może być ta godzina, która komuś uratuje życie i to naprawdę nie ma ceny – podkreśliła.
Barbara Nowacka tym samym wciąż udaje, że nie wie skąd się biorą protesty w stosunku do narzucanego przez nią przedmiotu - że większość polskiego społeczeństwa, a nawet część wyborców koalicji 13 grudnia - nie chce by ich dzieci były poddawane lewackiej indoktrynacji.
Ideologia na każdym kroku
Program edukacji zdrowotnej, przestrzega Ordo Iuris, zrównuje małżeństwo ze związkami nieformalnymi, przedstawia rozwód i rozpad rodziny jako „normalną zmianę”, a macierzyństwo ukazuje głównie w kontekście zagrożenia dla zdrowia psychicznego.
Jak dodatkowo zwraca uwagę Instytut Ordo Iuris, obecne w podstawie programowej elementy ideologii gender i treści zbieżne z postulatami ruchu LGBT są prezentowane nie tyle w kategoriach wychowania seksualnego, co "praw człowieka i walki z dyskryminacją". Treści ideologiczne pojawiają się też w obszarach dotyczących zmian klimatu i „mowy nienawiści”.
Wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej w obecnym kształcie, nawet z wyłączeniem niektórych treści odnoszących się do „wychowania seksualnego”, będzie prowadziło do naruszenia naturalnego i gwarantowanego konstytucyjnie prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami
- oceniają eksperci Instytutu.
CZYTAJ WIĘCEJ: Jest sprzeciw wobec promocji tranzycji w ramach edukacji zdrowotnej. "Rodzice nie zawsze muszą być tego świadomi"
Źródło: Republika, PAP, Ordo Iuris, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Bogucki miażdży Giertycha
Wiadomości
Najnowsze
Polacy mogliby mieć tańszy prąd. Prezydencki projekt utknął w "zamrażarce"!
Gigant meblarski zwalnia setki osób, w tym wielu długoletnich pracowników. Przyczyną rosnące koszty
Ogromna tragedia: dwoje dzieci zmarło w wyniku pożaru!