Zadłużenie nieletnich gapowiczów wzrosło dwukrotnie w ciągu niespełna roku
Jak przestrzega portal krd.pl, jazda „na gapę” może mieć poważne konsekwencje, włącznie z ograniczeniem dostępu do usług finansowych. Takie kłopoty przez podróżowanie bez ważnego biletu ma obecnie ponad 260 tys. Polaków, wpisanych do Krajowego Rejestru Długów. Ich zaległości sięgają 366,2 mln zł. "Problem coraz częściej dotyczy nieletnich, których dług przyrasta najszybciej. Obecnie to już 1,2 mln zł, czyli dwa razy więcej niż rok temu", informuje krd.pl.
Znaczący wzrost zadłużenia w ciągu roku odnotowano także wśród osób w wieku 18-25 lat – z 28,2 mln zł do 37,9 mln zł. W grupie wiekowej 26-35 lat poziom zobowiązań wynosi obecnie 96,8 mln zł, natomiast w przedziałach 36-45 oraz 46-55 lat: odpowiednio 103,2 mln zł i 75,1 mln zł. Z kolei osoby w wieku przedemerytalnym i emerytalnym zanotowały wyraźny spadek zobowiązań: Polacy w wieku 56-65 lat zredukowali dług o ponad 2 mln zł (do 38 mln zł), a powyżej 65 roku życia – o 2,9 mln zł, osiągając poziom 13,9 mln zł.
"Wielu gapowiczów, dopiero gdy kontaktuje się z nimi firma windykacyjna, uświadamia sobie, że sprawa jest poważna. Tłumaczą się podobne: ktoś miał bilet miesięczny, ale zapomniał go zabrać, nie przedłużył go na czas, kupił bilet ulgowy, ale nie ma przy sobie dokumentu potwierdzającego uprawnienie albo przejechał krótki dystans. Z perspektywy pasażera może to wyglądać jak incydent, ale z punktu widzenia przewoźnika jest to nieuregulowana należność. Dlatego negocjatorzy starają się wyjaśniać, jakie skutki może mieć dalsze ignorowanie sprawy, i wspólnie z dłużnikiem znaleźć sposób na spłatę dopasowany do jego możliwości. To szczególnie ważne w przypadku młodych osób. Jeśli szybko uporządkują takie zaległości, unikną problemów, które mogłyby utrudnić im start w dorosłe życie finansowe", czytamy w portalu krd.pl.
Co ciekawe, zadłużenie dziewcząt mających mniej niż 18 lat jest wyższe niż chłopców. Jak podaje Krajowy Rejestr Długów, nastolatki do oddania mają 649,4 tys. zł, a nastolatkowie – 567 tys. zł. Średnie zobowiązanie obu płci jest jednak zbliżone i w obu przypadkach wynosi ok. 550 zł. Inaczej wygląda sytuacja, gdy spojrzymy na maksymalny dług. Rekordzistka uzbierała 9,6 tys. zł za jazdę bez biletu, a rekordzista aż 22,7 tys. zł.
"Biorąc pod uwagę wszystkie grupy wiekowe, to mężczyźni mają wyższe zobowiązania wobec transportu pasażerskiego. Łącznie wynoszą one 249,3 mln zł, a w przypadku kobiet – 116,9 mln zł. Grupę z najwyższym długiem stanowią mężczyźni w wieku 36-45 lat, którzy powinni oddać w sumie 72,7 mln zł", wylicza krd.pl.
Źródło: krd.pl, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X