"Nie trzeba było być jasnowidzem". Przydacz uderza w Tuska za wzrost cen benzyny
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz krytykuje postawę premiera Donalda Tuska za to, że rząd wydaje się całkowicie zaskoczony wzrostem cen paliw.
Tusk znów udaje
Po ataku USA i Izraela na Iran ceny paliw zaczęły gwałtownie rosnąć. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał w poniedziałek rano w programie "Graffiti" na antenie Polsat News, że od pierwszych dni wojny na Bliskim Wschodzie rządzący prowadzą analizę sytuacji na rynku ropy.
Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że dostawy paliwa w Polsce są zabezpieczone. – Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarobił na sytuacji krytycznej - zapewnił.
Jednak zapewnienia premiera raczej nikogo - oprócz najwierniejszych sympatyków KO i zaprzyjaźnione media - nie przekonają. Ciężko bowiem uwierzyć, że rząd nie przewidział, że do takiej sytuacji dojdzie. Dlatego też szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz ocenił na X, że "nie trzeba było być jasnowidzem" w tej sytuacji.
O możliwej niestabilnej sytuacji w regionie Zatoki Perskiej mówiło się od tygodni. Rząd miał wiedzę. Z pewnością bardziej szczegółowa niż zwykli obywatele. Nie trzeba było być jasnowidzem, aby przewidzieć wzrost cen paliw. Jak Rząd przygotował siebie i Polaków na te sytuację?
- podkreślił na X Przydacz.
CZYTAJ WIĘCEJ: Sakiewicz ostrzega: „Ceny wszystkiego wystrzelą, jeśli Tusk nie obniży paliwa!”
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pierwsza prezydencka ustawa podpisana, choć koalicji nie pasowała preambuła
"Nie trzeba było być jasnowidzem". Przydacz uderza w Tuska za wzrost cen benzyny
Sondaż CBOS o wetach prezydenta Nawrockiego. Wyniki zaskakują