NFZ oskarża dr. Jędrzejewskiego, sygnalistę ze Szpitala Południowego. Zawiadamia prokuraturę
NFZ skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dr. Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora chirurgii i sygnalisty, którego doniesienia zapoczątkowały aferę w Szpitalu Południowym. Oskarża go, że miał rozliczać tańsze zabiegi jako droższe, narażając Fundusz na znaczne straty finansowe. Jędrzejewski zaprzecza oskarżeniom. Afera w Szpitalu Południowym to kolejny dowód zapaści służby zdrowia pod rządami Donalda Tuska.
Śledczy przyglądają się działalności Jędrzejewskiego
jak informuje "Gazeta Wyborcza" kontrola weryfikowała świadczenia realizowane na oddziale w 2024 roku, gdy funkcję ordynatora pełnił dr Emil Jędrzejewski. To jego czerwcowy wywiad w Kanale Zero ujawnił nieprawidłowości, które doprowadziły w konsekwencji do dymisji zarządu i rady nadzorczej szpitala, oraz dwóch wiceprezydentek Warszawy. Teraz śledczy przyjrzeli się działalności samego dr. Jędrzejewskiego.
Zawiadomienie dotyczy poświadczania nieprawdy w dokumentacji medycznej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Z kontroli wynika, że dr Jędrzejewski zabiegi kwalifikujące się jako tańsze regularnie opisywał i rozliczał jako wysokopłatne
Nieprawidłowości wykryto w dokumentacji ponad 130 pacjentów leczonych proktologicznie w 2024 roku. W wyniku tych działań NFZ nadpłacił placówce 1,1 mln złotych. Pieniądze zostały już odzyskane przez Fundusz wraz z odsetkami przez potrącenia w bieżących rozliczeniach ze szpitalem.
Były ordynator był zatrudniony w Szpitalu Południowym pobierając wynagrodzenie w wysokości 36 tys. złotych brutto miesięcznie i dodatkową premię wynoszącą 10 proc. zysku wypracowanego przez oddział w rozliczeniu półrocznym. Taki zapis w umowie sprawił, że sztuczne zawyżanie wyceny zabiegów mogło bezpośrednio przekładać się na osobiste zyski finansowe ordynatora.
Rozwiązanie umów
We wrześniu 2025 roku szpital rozwiązał z dr. Jędrzejewskim wszystkie trzy umowy i wezwał go do zwrotu 531 tys. złotych nienależnie pobranego świadczenia. Sprawa ma swój finał w sądzie, przy czym sam Jędrzejewski publicznie twierdzi, że to szpital zalega mu z wypłatą ponad miliona złotych.
W mediach Jędrzejewski przekonywał, że kwestionowane zabiegi były wyceniane w identyczny sposób przez jego poprzedników, a on sam osobiście nie kodował świadczeń i podkreślał również, że zawyżone wyceny nie przełożyły się na jego premię, gdyż tamtym okresie oddział generował straty, a dodatkowy milion z NFZ jedynie je pomniejszył.
Szpital znał jednak wyniki tej kontroli już we wrześniu 2025 roku, ale nie zawiadomił organów ścigania. NFZ również zwlekał ze zgłoszeniem sprawy przez blisko rok.
17 lipca bieżącego roku sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.
Sprawa Szpitala Południowego nabrała rozgłosu po publikacji portalu Zero.pl z 15 czerwca. Według ustaleń portalu pracujący w tej placówce lekarz Dawid Kacprzyk – wówczas koordynator SOR-u i radny KO w Ursusie – miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. około 1,6 mln zł. Portal informował też o zarzutach dotyczących preferencyjnego traktowania polityków KO na oddziale tego szpitala.
CZYTAJ WIĘCEJ: Dlaczego Kacprzyk ciągle nie został przesłuchany? Żurek: PiS-owcy się nie znają
Źródło: Republika, Gazeta Wyborcza
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X