Adwokatka z Ceuty: Na przesłuchaniach wszyscy powtarzają ten sam scenariusz
Adwokatka z Ceuty powiedziała „La Gaceta”, że osoby, które przesłuchiwała po masowym wejściu z 30–31 lipca, powtarzają niemal identyczne historie: ucieczka przed wojną, prześladowanie za homoseksualność albo — w przypadku części kobiet — przemoc seksualna. Podejrzewa, że organizacje pozarządowe wcześniej „przygotowują” wnioskodawców. Sama przyznaje, że nie ma na to dowodów.
30 i 31 lipca 2026 r. do hiszpańskiej enklawy Ceuta weszły dziesiątki tysięcy osób z Maroka. Rząd mówił najpierw o ok. 50 tys., później o 72 tys.; Parlament Europejski przyjął zapis o ok. 80 tys. Większość wróciła lub została odesłana. W mieście zostali m.in. dorośli w ośrodkach tymczasowych i tysiące osób zgłoszonych jako nieletni. Zidentyfikowano już ponad 2,1 tys. dzieci i nastolatków; na ulicach szacuje się jeszcze 700–1000 bez opieki.
Adwokatka — La Gaceta nie podaje nazwiska — twierdzi, że brała udział w rozmowach z wnioskodawcami ochrony.
Profil jest taki, że wszyscy uciekają przed wojną. Jakby mieli wyuczony scenariusz.
Najczęściej słyszy trzy motywy: kraj objęty wojną (wskazuje Sudan i Maroko), prześladowanie ze względu na orientację seksualną, przemoc wobec kobiet.
Powtarzalność historii prowadzi ją do wniosku, że ktoś te opowieści „orkiestruje”. Na pytanie, czy ma na myśli NGO, odpowiada twierdząco. Mówi o opaskach identyfikacyjnych organizacji i o tym, że pracownicy spędzają z każdą osobą dwie–trzy godziny. „Ewidentnie” — tak ocenia, czy w tym czasie przygotowuje się ich do procedur.
Wymienia Czerwony Krzyż i Engloba. Nie przedstawia dokumentów ani zeznań, które potwierdzałyby, że te organizacje uczą kłamstwa. Engloba ma w Ceucie kontrakty na opiekę nad nieletnimi. Oskarżenie opiera się na wrażeniu z przesłuchań, nie na udowodnionym procederze. „La Gaceta” sama to zaznacza.
Prawniczka najbardziej obawia się najbliższych dni: segregacji małoletnich cudzoziemców bez opieki. Chodzi o ustalenie wieku, podatności na zagrożenia i sytuacji rodzinnej.
To będzie ogromne obciążenie dla wszystkich kolegów na miejscu.
Procedury ruszyły po sporze administracji o to, kto — zgodnie z unijnym paktem migracyjnym — pełni rolę przedstawiciela dziecka. Tempo jest niskie: jeszcze w połowie września mówiono o zaledwie kilkunastu otwartych teczkach dziennie wobec tysięcy spraw.
Na pytanie, czy dorośli podszywają się pod nieletnich, adwokatka nie mówi, że taki fraud osobiście udowodniła w obecnej fali. Wpisuje tę obawę w szerszy wzorzec: odpowiedzi „wyuczonych na pamięć”. System doradztwa nazywa „interesem” — to jej ocena zawodowa, nie wyrok.
To, co jest faktem: po lipcowym szturmie Ceuta tonie w procedurach, a ochrona międzynarodowa i status nieletniego blokują szybki powrót. To, co na razie jest tylko relacją jednej adwokatki: że NGO układają cudzoziemcom scenariusz tak, by nie dało się ich deportować.
Źródło: Republika/La Gaceta
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X