Mateusz Morawiecki: skoro rakieta była na radarach, to można było wcześniej ostrzec ludzi
Przewodniczący Rozwój Plus, były premier i były wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki odniósł się w Republice do wybuchu rakiety w Polsce, ostrzegając, by nie dać "sobie zamydlić oczu tym tuskizmem."
Fatalna reakcja na kryzys
W czwartek rano pocisk - najprawdopodobniej uzbrojona rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 - wtargnął w polską przestrzeń powietrzną i spadł w okolic wsi Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim, ok. 100 km od polskiej granicy; do zdarzenia doszło podczas kolejnego zmasowanego nalotu Rosji na Ukrainę w nocy ze środy na czwartek. Nie tylko nie wysłano alertu RCB, ale na temat sytuacji milczało publiczne radio i telewizja (obie instytucje w likwidacji).
Mateusz Morawiecki wyjaśniał w kontekście błędów w postępowaniu wobec zagrożenia, a następnie udawania, że wypełniło się wszystkie obowiązki bez zarzutu, że "Tuskizm to system, który oni budują: ściema, nieróbstwo i cynizm. Tutaj widać jak na dłoni, na czym polega polityka Donalda Tuska: czekać, przeczekać i nic nie robić."
Morawiecki ocenił, że doszło do skandalicznej sytuacji, gdyż “nie tylko te syreny bardzo na ograniczonym obszarze zawyły, ale przede wszystkim nie zadziałały procedury państwa. Według mediów ludzie nie dostawali informacji, które powinni byli dostać z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.”
Zwrócił uwagę, że ministrowie Dworczyk i Cieszyński zaproponowali bardzo konkretne rozwiązania, w jaki sposób informować ludzi o tym, aby na przyszłość już się takie sytuacje nie zdarzyły, jak z dronami rosyjskimi, które wleciały na terytorium Polski.
Mamy do czynienia ze skrajnym zaniedbaniem, z rażącą niefrasobliwością wokół bardzo poważnego tematu. Przecież ta rakieta mogła uderzyć w blok i mogło zginąć bardzo wielu ludzi. Tymczasem rząd to bagatelizuje i nic sobie z tego nie robi, a rozwiązania, które były proponowane, naprawdę bardzo by pomogły, ponieważ skoro ona była na radarach, to można było wcześniej ostrzec ludzi. Tutaj widać, jak bardzo nie liczy się ten rząd z życiem i ze zdrowiem ludzi
- zaznaczył.
Mateusz Morawiecki podkreślał, że “jak wlatuje rakieta, to trzeba ją zastrzelić, choć co wojsko w tej sytuacji robiło i co powinno było zrobić, tego nie wiem, bo nie znam szczegółów, natomiast wiem co powinien zrobić premier Tusk odpowiadający za to wszystko co wiąże się z ostrzeganiem ostrzegania społeczeństwa.”
CZYTAJ WIĘCEJ: Bartkowiak: tysiące Polaków na Lubelszczyźnie nie wiedziało co się dzieje
Nie złożyli w terminie oświadczenia
We wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym - w praktyce do stowarzyszenia „Rozwój plus” - albo złożyły je w niewłaściwej formie. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partyjnej w PiS Karola Karskiego. Ma on każdym przypadkiem zajmować się indywidualnie, by - jak tłumaczy PiS - zakończyć procedurę statutową.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział w środę, że formalnie decyzja ws. wykluczenia z PiS parlamentarzystów, którzy dołączyli do stowarzyszenia Morawieckiego, nie zapadła, a postępowanie się toczy przed rzecznikiem dyscyplinarnym partii.
CZYTAJ WIĘCEJ: Sondaż ujawnia głęboki podział w PiS. Wyborcy wskazali Morawieckiego
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bąkiewicz w Sejmie: europejska polityka migracyjna to szaleństwo [WIDEO]
Mateusz Morawiecki: skoro rakieta była na radarach, to można było wcześniej ostrzec ludzi
Sprzeciw wobec planów zabudowy terenów w Gietrzwałdzie. "Apelujemy o współpracę ponad podziałami"