Mocne wystąpienie prof. Legutki w PE. „Unia Europejska to 28 państw, a nie tylko Niemcy i Francja”
– Dwa państwa decydują za wszystkich. Chciałbym przypomnieć, że w UE jest 28 państw a 28 to więcej niż dwa – mówił w Parlamencie Europejskim europoseł PiS prof. Ryszard Legutko. W mocnym wystąpieniu nakreślił on obecne problemy przywództwa UE.
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat stanu Unii Europejskiej z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Francoisa Hollande'a.
Występując w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatów Ryszard Legutko wskazywał, że debata na temat sytuacji UE odbywa się z udziałem najwyższych przedstawicieli zaledwie dwóch państw członkowskich. – Mówi się, że dzisiejsza debata z Państwa udziałem dowodzi, iż francusko-niemiecka maszyna pracuje bez zarzutu. Ale czy to właśnie nie stanowi sedna problemu? Dwa państwa decydują za wszystkich. Chciałbym przypomnieć, że w UE jest 28 państw a 28 to więcej niż 2 – mówił europoseł PiS.
Ryszard Legutko podkreślił, że dziś co prawda to na barkach kanclerz Merkel spoczął ciężar przywództwa. – Jednakże krytycy Pani Kanclerz wskazują – nie bez racji – że czasem zapomina Pani, na czym polega różnica między przywództwem a dominacją. Jednocześnie coraz więcej osób w Unii Europejskiej zwraca uwagę na ten problem i wyraża swój niepokój – ocenił Legutko.
Zdaniem europosła PiS dziś za dużo jest oderwanej od rzeczywistości, federalistycznej retoryki zdominowanej przez kanclerz Merkel i prezydenta Hollande'a.
– Pani Kanclerz – podobnie jak ja – przeżyła Pani młodość w kraju komunistycznym. Pamiętam z tamtego okresu powiedzenie: komunizm to system, który odważnie rozwiązuje stworzone przez siebie problemy. To samo można dziś powiedzieć o Unii Europejskiej. Stworzyliśmy wspólną walutę - euro - i od pierwszego dnia jej funkcjonowania zmagamy się z problemami, które z tego wynikły. Zaś rozwiązywanie tych problemów doprowadziło do większej dominacji i lekceważenia dla podstawowych zasad współpracy – przemawiał europoseł PiS. Jego słowa co chwilę spotykały się z brawami części eurodeputowanych.
Odnosząc się do problemu uchodźców, Ryszard Legutko ocenił, że Unia Europejska do tej pory nie była w stanie przygotować rzetelnej oceny sytuacji. Wiceprzewodniczący Grupy EKR przypomniał kanclerz Merkel, że to właśnie ona zdecydowała najpierw o zawieszeniu procedury Schengen i otwarciu niemieckich granic dla imigrantów a następnie o ich zamknięciu. – Z tego co wiem, żadna z tych decyzji nie została skonsultowana z jakimkolwiek rządem czy instytucją unijną. Czyż nie jest to dowód dominacji? – pytał.
Według Rniego unijna polityka wymaga radykalnej zmiany. – Dziś potrzeba mniej samouwielbienia - którego próbkę mogliśmy dziś zobaczyć na sali - zaś więcej świeżego powietrza, przejrzystości i uczciwości. W przeciwnym razie coraz więcej osób będzie odnosić się do Wspólnoty z niechęcią, pogardą, czy wręcz wrogością. A przecież nie jest to naszym celem, prawda? – podsumował prof. Ryszard Legutki.
Najnowsze
Żurek znowu atakuje prezydenta. Identycznymi słowami mógłby zaatakować siebie
Przewozili ze Słowacji 12 Rosjan bez dokumentów. Wiemy kto!
SERYJNE ZABIJANIE SŁUŻBY ZDROWIA!” Klarenbach ujawnia przerażające fakty o NFZ