Kaczyński stawia sprawę jasno: koniec politycznej szopki wokół Zondacrypto
Jarosław Kaczyński nie chce kolejnej politycznej komisji śledczej w sprawie Zondacrypto. Prezes PiS przedstawił własny pomysł na zbadanie afery – powołanie apolitycznej komisji zaufania publicznego, w której zasiąść mieliby eksperci, a nie politycy. Jak przekonuje lider PiS, tylko takie rozwiązanie daje szansę na rzetelne wyjaśnienie sprawy i uniknięcie politycznej awantury.
Kaczyński: sprawę trzeba wyjaśnić do końca
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński odniósł się do afery Zondacrypto i ostatnich informacji dotyczących działalności giełdy oraz jej relacji ze światem polityki.
Prezes PiS podkreślił, że sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia. Nie chodzi jednak – jego zdaniem – o kolejne widowisko polityczne, lecz o mechanizm, który pozwoli ustalić wszystkie fakty.
„Trzeba uczynić coś naprawdę poważnego, żeby to kolejne wielkie nadużycie nie zostało, jak zwykle, uznane po krótkim czasie za niebyłe” – powiedział Kaczyński.
Zamiast polityków – eksperci
Lider PiS zapowiedział, że jego ugrupowanie proponuje powołanie komisji zaufania publicznego, której członkami nie byliby parlamentarzyści.
Według Kaczyńskiego komisja miałaby składać się z ekspertów i otrzymać uprawnienia pozwalające dokładnie zbadać sprawę Zondacrypto. Interia podaje, że w jej skład miałoby wejść 15 osób.
Kaczyński tłumaczył, dlaczego PiS nie popiera pomysłu powołania kolejnej komisji śledczej.
„Napatrzyliśmy się tych wszystkich operacji, które były wykonywane przy okazji pracy tych powołanych na początku tej kadencji Sejmu komisji”.
Prezes PiS przypomniał przy tym o sytuacjach, które – w jego ocenie – podważały wiarygodność prac wcześniejszych komisji.
„Odbieranie głosu, wyrzucanie członków, którzy zadawali niewygodne pytania, z sali. Krótko mówiąc brak jakiegokolwiek obiektywizmu, już pomijając inne elementy, brak kultury, brak tego, co się nazywa zwykle klasą”.
„Sytuacja się powtórzy”?
Kaczyński zaznaczył, że PiS obawia się podobnego scenariusza również w przypadku Zondacrypto. Jego zdaniem polityczna komisja śledcza może stać się kolejnym polem partyjnego sporu zamiast narzędziem do ustalenia faktów.
Dlatego prezes PiS przekonuje, że lepszym rozwiązaniem będzie niezależne grono ekspertów.
„I dlatego uważamy, że ta propozycja, którą już żeśmy kiedyś przedstawiali, propozycja komisji zaufania publicznego złożonej z ekspertów, niezłożonej z polityków, mającej mniej więcej takie uprawnienia jak te, które miała komisja, która badała warszawską aferę mieszkaniową (...) jest lepsza” – ocenił.
Wcześniej pojawiła się inna propozycja
Pomysł Kaczyńskiego pojawia się dzień po propozycji Mateusza Morawieckiego, który opowiedział się za powołaniem sejmowej komisji śledczej do zbadania afery Zondacrypto. PiS wybrał jednak inną drogę.
Rzecznik partii Rafał Bochenek zapowiadał wcześniej, że ugrupowanie chce rozwiązania, które pozwoli ekspertom przeanalizować sprawę „przy otwartej kurtynie”, bez przekształcania jej w polityczny spektakl.
Kaczyński postawił więc na rozwiązanie, które ma oddzielić wyjaśnianie afery od bieżącej walki politycznej. PiS chce, by o mechanizmach działania Zondacrypto wypowiedzieli się eksperci, a nie politycy prowadzący partyjną przepychankę.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Niemiecka polityka pamięci oddziela „Niemców” od „nazistów”
Śliwka apeluje o jedność prawicy. "Nie będzie drugiej tury. System D’Hondta będzie premiował zwycięstwo"
Na Okęciu zatrzymano tzw. wora w zakonie. Mógł posługiwać się 39 tożsamościami!