Gazeta Wyborcza musi przeprosić za haniebny atak na ks. Jankowskiego. Sąd: "to historia wyssana z palca"
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego. „Gazeta Wyborcza” i jej wydawca, spółka Agora, zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej. O sprawie donosi radiomaryja.pl
Chodzi o sprawę, która rozpoczęła się przed ośmioma laty. Wówczas pracownica „Gazety Wyborczej” Bożena Aksamit opublikowała w dodatku „Duży Format” reportaż zatytułowany „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”. Haniebnie oskarżyła w nim kapelana „Solidarności”, ks. Henryka Jankowskiego, m.in. o rzekomą seksualną przemoc wobec nieletnich.
Oskarżono publicznie księdza również o rzekomy związek z nastolatką, która miała zajść z nim w ciążę, a następnie popełnić samobójstwo.
W efekcie w nocy z 20 na 21 lutego 2019 r. trzech mężczyzn przewróciło pomnik ks. Jankowskiego, a 7 marca 2019 r. Rada Miasta Gdańska pozbawiła go tytułu honorowego obywatela miasta, zdecydowała również o zmianie nazwy skweru jego imienia i o demontażu pomnika.
Rodzina i przyjaciele ks. Jankowskiego, oburzeni oskarżeniami, postanowili działać. Teraz doczekali się wyroku sądu. O sprawie informuje gdański dziennikarz Mariusz Popielarz.
Sędzia Teresa Karczyńska-Szumilas w uzasadnieniu nie pozostawiła wątpliwości co do braku rzetelności pracy dziennikarskiej autorki oraz jej zwierzchników z redakcji i wydawnictwie Jarosława Kurskiego i Adama Michnika. Jak pisze autor, który obserwował proces:
„Nie można dopuszczać tekstu opierającego się jedynie na tym, co napisze dziennikarz na podstawie opowiadań jednej osoby, p. Barbary Borowieckiej. Strona pozwanego nie potrafiła poza tą rozmową przedstawić innych wiarygodnych dowodów” – stwierdziła sędzia.
Sąd starał się dociec prawdy we własnym postępowaniu i stwierdził, że relacje pani Borowieckiej na łamach gazety o rzekomym samobójstwie przez wyskoczenie przez okno gdańskim Dolnym Mieście, 16-letniej Ewy, która miała być z księdzem w ciąży, okazały się nieprawdziwe i zarówno archiwa sądowe, jak i milicyjne w latach 1967-70 nie zanotowały takiego zdarzenia”
– dodała sędzia Karczyńska-Szumilas, którą cytujemy za Radiem Maryja.
Przeprosiny i odszkodowania
Gazeta i Agora na swój koszt zostały zobowiązane do publikacji przeprosin w pięciu kolejnych wydaniach periodyku”. Ponadto pozwani zostali obciążeni kosztami sądowymi oraz symbolicznym odszkodowaniem po 1900 zł dla każdej z trzech sióstr zniesławionego księdza.
Pełnomocnik strony powodowej mec. Michał Gilarski wskazywał, że publikacj anruszyła dobra osobiste jego klientek i sąd nie miał co do tego wątpliwości.
„Publikacja naruszyła dobra osobiste trzech sióstr prałata Jankowskiego, w postaci prawdziwej i dobrej pamięci o zmarłym bracie. Strona powoda dochodziła przeprosin za nieprawdziwe i krzywdzące twierdzenia o rzekomych czynach pedofilskich, jakie prowadzić miały do samobójczej śmierci 16-latki. Trudno sobie wyobrazić cięższe zarzuty”
– wskazał mec. Michał Gilarski.
Pełnomocnik strony pozwanej, zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej w Sądzie Najwyższym. Wyrok jest już jednak prawomocny.
Źródło: Republika, radiomaryja.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
REPUBLIKA zaprasza na "Przystanek Niepodległość"
Sakiewicz: wszelkie reżimy, wszelkie karykatury demokracji boją się jedności społecznej i solidarności
Jest 28 zabitych po nalotach armii Pakistanu na cele w Afganistanie!
TRZEBA ZOBACZYĆ!