Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 07.10 (środa) rozmowa z Markiem Jakubiakiem i Marianem Kowalskim. Prowadzi: red. Jakub Maciejewski
WAŻNE! Władze Telewizji Republika złożą w sądzie pozew przeciwko stacji TVN. Chodzi o kłamstwa kolportowane przez dziennikarzy tej stacji dotyczące rzekomych wielomilionowych wpłat reklamowych firmy Zondacrypto na rzecz Telewizji Republika
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
15:19 Prok. Skiba: prokuratura postawiła Dawidowi K. zarzut oszustwa, prowadzimy cztery śledztwa w szeroko pojętej sprawie szpitala Południowego
14:29 Niemiecka prokuratura: zatrzymany były szef BND trafił do aresztu śledczego
13:22 Legnica: Trzy miesiące aresztu dla 29-latka podejrzewanego o próbę porwania czteroletniego dziecka
13:05 Śląskie: Lekarze walczą o życie trzylatka, który wypadł z okna na czwartym piętrze
12:27 Ukraina: Rośnie liczba ofiar ataku Rosji na miasto Pryłuki: zginęło 13 osób, w tym czworo dzieci
12:07 CBOS: 45 proc. przeciwników rządu; 33 proc. - zwolenników
11:12 Gdańsk: Prawomocny wyrok 10 lat więzienia za zabójstwo partnera w noc sylwestrową
11:07 W. Zełenski: Dwie rosyjskie rafinerie i poligon wojskowy celem ukraińskich ataków
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie po Mszy Św., 7 października, godz. 18 w budynku poklasztornym przy Parafii Podwyższenia Krzyża Św. w Łukowie. Podczas spotkania będą zbierane podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI"
Wydarzenie ZMIANA GODZINY! Klub "Gazety Polskiej" Filadelfia oraz Komitet Smoleńsko-Katyński zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika - 8 października, godz. 6 PM, Dom Polski „Cracovia” 196 Main Ave, Wallington, NJ 07057, USA
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubinie zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża 8 października, godz. 17:00 Lubin, Rynek, Pomnik Solidarności
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem 9 października, godz.16:00 Pensjonat Sanato ul. 1 maja 2, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia, Dorota Arciszewska-Mielewczyk wraz z Kacprem Płażyńskim zapraszają na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem, 9 października, godz. 18:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny 10 października, godz. 20:00 Kościół Krzyża Świętego w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 12 października, godz. 18:00, Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Karazabanderyzm.pl: zbiórka podpisów na Kwadratach, al. Wolności, Częstochowa. 8 października w godz. 13-16
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 20 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża

Matthew Tyrmand: mamy nadzieję, że w ciągu dwóch najbliższych lat będziemy mieć „Złego” na dużym ekranie

Źródło: Telewizja Republika

W programie "Koniec systemu" na antenie Telewizji Republika gościem red. Doroty Kani był Matthew Tyrmand, publicysta.

– Pierwszą książką mojego ojca, którą przeczytałem była jego pierwsza książka napisana w języku angielskim ok. 1970 roku. Nazywała się „Zapiski dyletanta”. Był to dziennik z jego doświadczeń w USA - było to pod koniec lat 60. XX wieku, a więc u szczytu rewolucji kontrkulturowej. To był bardzo interesujący czas dla antykomunistycznego i konserwatywnego intelektualisty, który znalazł się w Ameryce po raz pierwszy. Kiedy czytałem tę książkę miałem mniej więcej 12/13 lat więc dopiero zaczynałem formułować własne poglądy intelektualne. To czego dowiedziałem się o latach 60. odcisnęło się na mnie w formie konserwatywnego myślenia. Ta książka wprowadziła mnie w sposób myślenia mojego ojca na poziomie, którego jeszcze nie znałem - powiedział na antenie Telewizji Republika Tyrmand.

– Obecna saga, w którą jestem uwikłany to nowy film „Pan T”. Moim zdaniem i tak uważa również większość analiz dziennikarskich, że dzieło to jest mocno zaczerpnięte z dzienników mojego ojca.  Rozmawiałem o tym z Onet.pl i innymi portalami dziennikarskimi, przedstawiłem to co wydarzyło się przez ostatnie pół roku. Ten film ma zostać wkrótce wydany, a my wraz z zespołem oceniliśmy wszystkie opcje prawne. Liczymy, że dojdziemy do porozumienia w tej sprawie, którą nazywamy domniemanym naruszeniem - tłumaczył.

– Myślę, że wielu ze mną się zgodzi, że „Zły” to najlepsza powieść mojego ojca. To jest jedna z najważniejszych powieści XX wieku. Potencjalna adaptacja, o której mówimy nie dotyczy II wojny światowej, ale czasów po jej zakończeniu. Polska – Warszawa zrujnowana pod koniec wojny i dystopia, która wtopiła się w ruiny miasta, a komuniści przejęli kontrolę w okresie stalinowskim. To opowieść o walce dobra ze złem, w której zła postać zamienia się w obrońcę i wybawiciela mieszkańców Warszawy. Nie ma nic bardziej filmowego niż to. Od dziesięcioleci oczekuje się, że ta powieść zostanie zekranizowana. Mam listy mojego ojca z 1980 roku, które wskazują, że TVP chciała wówczas stworzyć produkcję „Złego” co z jakiś powodów nigdy nie doszło do skutku. Oczywiście było wiele kontrowersji w stosunku do poprzednich wersji potencjalnych ekranizacji. Ksawery Żuławski był pierwotnie przymierzany do roli reżysera. Zwolniłem go jednak, ponieważ uważałem, że jego wizja była zbyt mocno sprzeczna z wizją mojego ojca. Nie rozumiał on przekazu leżącego u podstaw powieści. On jest postmodernistą i uważam go za francuskiego egzystencjalistę. Mój ojciec był z kolei konserwatywnym klasycystą – kimś kto wierzył w dobro i zło. Żuławski powiedziałby nie ma dobra czy zła – każdy z nas jest tak samo dobry, jak i zły. On zwyczajnie nie rozumiał przekazu książki. Kiedy był początkowo przymierzany do wyreżyserowania tego filmu – udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Zapytano go czy ta książka była dla niego ważna i czy skoro jest Warszawiakiem czy zna ją. Odpowiedział: „przeczytałem ją, ale ja zrobię z tego coś świetnego”.  Gdy pokazałem to matce powiedziała, że muszę coś z tym zrobić i zrobiłem. Okazało się, że nie tylko jego wizja była sprzeczna ze spuścizną mojego ojca – Żuławski był złą osobą. Nie dało się współpracować z osobą tak niegodną zaufania. Zasadniczo był taki, jak można było oczekiwać od kogoś o jego reputacji, jednego ze skrajnie lewicowych aktywistów z grona tych, którym komuniści dali wszystko. To nie są wartości, za którymi opowiedziałby się mój ojciec ani ja więc musiałem się upewnić, że ten projekt nie zostanie zrealizowany i że stworzymy coś znacznie bliższego wizji mojego ojca - mówił publicysta. 

 

– Reżyser, którego wybraliśmy jest świetnym, ale wciąż raczej nieznanym talentem – to Mariusz Palej. Nakręcił już film „Za niebieskimi drzwiami” – to była pełna opowieść, niesamowita historia. To uczciwy facet, który rozumie Warszawę, książkę, wizję mojego ojca i od dwóch lat ściśle współpracujemy - powiedział nam Matthew Tyrmand.

Wyjaśnił, że w najbliższym czasie będą w stanie zebrać cały zespół i zaczną pracę nad filmem. – Naszym celem jest zakończenie pracy w przeciągu półtora roku i dostarczenia filmu rok później. Mamy nadzieję, że w ciągu dwóch najbliższych lat będziemy mieć „Złego” na dużym ekranie – dodał.

– Po tym, jak zwolniłem Żuławskiego spędziłem lata na rozmowach z wielkimi nazwiskami wśród polskich reżyserów. Był problem z tymi, którzy pochodzili z socjalistycznej szkoły filmowej, gdzie reżyser dostawał pieniądze de facto z rąk podatników. Producencie byli tam tylko po to, aby pociągi jeździły. Największym problemem było to, że wszyscy widzieli „Złego” jako platformę dla siebie, a nie platformę do zekranizowania największej powieści mojego ojca. U Paleja zauważyłem ogromny talent. Jest pracowity, ma duży wachlarz umiejętności i nie miał wybujałego ego, które by mówiło: „zamierzam stworzyć z tego własne dzieło”. On chce pracować w zespole, aby stworzyć film, który odda hołd dziele Leopolda Tyrmanda i pracy leżącej u jego podstaw. Dostarczymy tę pracę i odwzorujemy ją tak wiernie, jak to możliwe na miarę obecnych czasów. Wierzę, ze Mariusz Palej może być przez najbliższe kilkadziesiąt lat jednym z wielkich polskich reżyserów – również z uwagi na ten projekt, bo zrobi to dobrze – zapewnił Tyrmand. 

– Jeśli nie uda mi się zrealizować tego projektu będzie to moją porażką. Najważniejsze jest dla mnie przekazanie bogactwa świata stworzonego w „Złym”. Nędza okresu powojennego, niezdrowe społeczeństwo z ludźmi, którzy wrócili z wojny. Co najważniejsze był to szczyt poststalinizmu, brzydki i nieszczęśliwy okres, w którym prawda nie była w stanie zwyciężyć. System był ciemiężcą każdej chwili życia. Mój ojciec chciał opisać tę rzeczywistą, aby młodsze pokolenia mogły się z tego uczyć. W drugiej połowie lat 60’ wyjechał do USA, gdzie został natychmiast wyróżniony jako interesująca, inteligentna postać do ok. 1969 roku, kiedy lewica amerykańska przyjęła komunizm bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Następnie został ekskomunikowany i ponownie ocenzurowany. Był w stanie wojny z tymi ludźmi i ich ideologiami. Powiedział, że nie chce sławy i pieniędzy tylko mówić prawdę. Żył pisząc, przedstawiając, analizując i dzieląc się tym czym był komunizm, co oznacza kultura i co było tak ważne w ideologiach, filozofiach, które tak mu się podobały – mówił gość red. Kani. 

Tyrmand zaznaczył, że przestał dbać o to co myślą na jego temat lewicowcy. – Zacząłem bić się z moimi nauczycielami ze szkoły w Nowym Jorku już w drugiej klasie. Miałem wtedy 8/9 lat. Zrozumiałem, a może zostało mi to przekazane przez doświadczenie mojego ojca czym jest lewicowość i jak szkodliwa oraz destrukcyjna jest dla społeczeństwa. Walczyłem z tym w bitwie idei podobnie jak mój ojciec – podkreślił.

Telewizja Republika