Markiewicz: Stan wojenny był w jakiś sposób mniej drastyczny
Wejście policjantów i prokuratora krajowego do Trybunału Konstytucyjnego 14 lipca było „drastycznym złamaniem zasady konstytucyjnej i trójpodziału władz” — ocenia w Radiu Republika prawnik Marek Markiewicz. Jego zdaniem władza konsekwentnie zmienia ustrój obok i wbrew konstytucji, a spór o sędziów TK, w tym Macieja Berka, jest tylko jednym z etapów tej operacji.
Mecenas Marek Markiewicz, były poseł i kandydat na prezydenta, po raz pierwszy gościł w poranku Radia Republika. Komentując napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego, odrzucił tezę o nagłym kryzysie.
Myślę, że powinniśmy przede wszystkim odrzucić takie przekonanie, że coś się dzieje gwałtownie. 14 lipca tego roku do Trybunału weszli policjanci z prokuratorem krajowym w czasie zgromadzenia ogólnego […], co było drastycznym złamaniem zasady konstytucyjnej i trójpodziału władz. Ja mogę powiedzieć nawet, że stan wojenny był w jakiś sposób mniej drastyczny. Tam wprowadzono nowe zasady funkcjonowania państwa, a tutaj przy funkcjonującej konstytucji bez jej zawieszenia policja i władza wykonawcza wchodzi do Trybunału — mówił.
Zdaniem Markiewicza było to zapowiedzią dalszych działań. Przypomniał słowa premiera Donalda Tuska o „mało estetycznych zabiegach”, które mają wprowadzić „ich sędziów” do TK.
To jest konsekwentne realizowanie zamysłu zmieniania ustroju, takiego udeptywania ustroju obok konstytucji i przeciw konstytucji — podkreślił.
Zwrócił uwagę, że zawiadomienie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego o wtargnięciu policji nie wywołało szerszej reakcji. Ostrzegł, że skupianie się na detalach — „jaką pozycję na granicy toalety czy gabinetu zajmuje pan docent Cudak” — odwraca uwagę od zasady.
Tymczasem jakoś tak krzepnie przekonanie, że władza może wejść wszędzie. Do klasztoru, do kościoła, gdziekolwiek na uczelnię już weszła, to dlaczego ma nie wejść do Trybunału albo do sądu zwykłego? — pytał.
Osobny wątek poświęcił roli prezydenta przy ślubowaniu sędziów TK. Przypomniał, że Sejm ich wybiera, ale od 1997 r. ślubowanie przyjmuje głowa państwa.
Rodzi się pytanie […]: czy to ma być tylko fasadowa czynność osoby, która nie ma żadnego udziału w wyborze sędziów? Czy też jest to akt, który tak samo jest ważny jak wybór i dopiero po odebraniu ślubowania dana osoba zostaje sędzią?
Wskazał na precedens prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który odmówił przyjęcia ślubowania, oraz na linię Andrzeja Dudy, który traktuje ten akt jako istotny element wyboru. Dodał, że prezydent może oceniać nie tylko kwalifikacje kandydata, ale i jego udział w „okrążaniu Trybunału”, w tym w decyzji o niepublikowaniu wyroków TK.
Markiewicz odniósł spór do szerszej walki o kształt ustroju.
Pan premier dąży wyraźnie do wprowadzenia ustroju kanclerskiego, to znaczy przełożenia ciężaru władzy na rząd i jego organy. Prezydent walczy o wyciągnięcie z Konstytucji maksimum tych kompetencji, które z niej mogą wynikać, choć daleko to jeszcze jest do systemu prezydenckiego.
Jego zdaniem obecna konstytucja, pisana „z obawy przed prezydentem Wałęsą”, jest niedopowiedziana i wymaga debaty — albo w kierunku wzmocnienia rządu, albo prezydenta. Tymczasem spór toczy się „przez akty siłowe”.
Skrytykował też podwójne standardy Unii Europejskiej. Przypomniał wcześniejsze rezolucje Parlamentu Europejskiego o praworządności w Polsce i kontrast z obecnym milczeniem.
Teraz dokonuje się rzeczywiście seria ataków na konstytucję, bezkarnie. Nikt na to nie zwraca uwagi.
Powiązał to z kwestią reparacji: premier „formalnie zrzekł się reparacji od Niemiec dwukrotnie”, a prezydent wrócił do tematu, bo „to jest interes narodu”.
Jeżeli za utrzymanie tej rezygnacji mamy tolerowanie osłabienia konstytucji, to jest już wniosek bardzo daleko idący, ale przecież prawdopodobny. Proszę państwa, wszystko ma swoje konsekwencje. To jest naprawdę wszystko ważniejsze niż różne często takie medialne, bardzo efektowne obrazki.
Markiewicz zaznaczył, że skutki obecnych działań zależą od tego, „na co pozwolimy”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X