Ludzie Morawieckiego idą na swoje? Padła jasna deklaracja ws. nowego klubu
Czy na prawicy powstanie nowy klub parlamentarny? Paweł Jabłoński, były wiceszef MSZ, który obecnie został przy Mateuszu Morawieckim i jego stowarzyszeniu "Rozwój Plus" odpowiedział na to pytanie. I to konkretnie.
Decyzja o usunięciu z partii Mateusza Morawieckiego i grupy około 40 posłów ma zapaść we wtorek. Po podziale Prawa i Sprawiedliwości między obydwoma stronnictwami dochodzi regularnie do medialnych kłótni.
Czy powstanie nowy klub? Tak!
Od tamtej pory śmiało wybrzmiewa pytanie: czy w związku z rozłamem w największej partii opozycyjnej w Polsce, powstanie nowy klub parlamentarny? Odpowiedzi na nie udzielił Paweł Jabłoński, który zdecydował się "pójść" za Mateuszem Morawieckim.
"Oczywiście byłbym, tutaj byłbym rzeczywiście niezbyt mądry, jakbym mówił, to się na pewno nie wydarzy, na pewno nas nie wyrzucą, wszystko będzie dobrze, bo musiałem się z tym liczyć. Ale robiłem wszystko w ostatnim tygodniu, żeby jednak w Prawie i Sprawiedliwości pozostać. W związku z tym nawet nie miałem specjalnie czasu, żeby analizować, jak choćby formalnie wygląda procedura założenia klubu parlamentarnego. Teraz w weekend zacząłem sobie już to czytać, przygotowywać"
- mówił w rozmowie z Polsat News.
"Czyli będzie klub?" - dopytywał dziennikarz.
"Myślę, że to jest niezbędne, jeśli chcemy działać skutecznie jako posłowie. Jeśli nas usuną z Prawa i Sprawiedliwości, no to musimy działać skutecznie poza Prawem i Sprawiedliwością"
- brzmiała odpowiedź.
Co do nazwy, stwierdził: "mi się akurat nazwa Rozwój Plus podoba i ja tutaj bym nie wymyślał specjalnie nic nowego, ale będziemy dyskutowali. To też założenie jest takie, żeby działać jak najskuteczniej ze wszystkimi, którzy się do nas chcą przyłączyć, będziemy starali się rozmawiać. Także z tymi, którzy nie chcą, ale z którymi się możemy połączyć".
Zapytany o to, czy dotychczasowa grupa "może się powiększyć" odparł:
Nie wykluczamy tego. Kilka osób dawało nam do zrozumienia w trakcie tego ostatniego tygodnia także, że bardzo im się nie podoba ta sytuacja, że jesteśmy wypychani z partii i że z chęcią by się do nas przyłączyli, ale z różnych powodów też nie chcą iść na jakieś zwarcie z Prawem i Sprawiedliwością. Być może obawiali się tych, no jednak nieprawdopodobnie ostrych ataków, jakie spadają od kilku dni. Też to rozumiem, nie mam do nich o to pretensji. Natomiast z całą pewnością jest tak, że zdecydowana większość posłów, którzy są w Prawie i Sprawiedliwości, którzy pozostają w Prawie i Sprawiedliwości, nie chce tej wojny domowej naprawić. I mam nadzieję, że to się w ogóle zmieni oraz oczywiście mam nadzieję, że będziemy mogli działać ramię w ramię przeciwko temu po prostu bardzo szkodliwemu rządowi.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X