Leśkiewicz: premier zablokował spotkanie prezydenta z szefami służb
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, ostro skomentował działania premiera Donalda Tuska wobec służb specjalnych. Jak opisał, szefowie ABW i SKW nie pojawili się na spotkaniu z prezydentem, ponieważ Tusk miał im tego zabronić.
Ostre słowa po "stand-upie premiera"
Leśkiewicz poinformował w mediach społecznościowych, że prezydent został faktycznie pozbawiony możliwości rozmowy z kluczowymi oficerami służb:
— Premier zakazał przyjęcia zaproszeń od Pana Prezydenta. Cóż, być może obawiał się, co powiedzą Panu Prezydentowi podczas spotkań w cztery oczy — napisał rzecznik.
Według Leśkiewicza, to pierwszy taki przypadek w historii III RP:
— Pierwszy raz w historii szefowie służb specjalnych nie przyjęli zaproszenia Prezydenta RP na spotkania dotyczące bezpieczeństwa państwa. Odcięto Pana Prezydenta od dostępu do informacji — zaznaczył.
Prezydencki minister zwrócił uwagę, że szefowie SKW i ABW, mimo ustawowego obowiązku przekazywania informacji głowie państwa, podporządkowali się decyzji premiera:
— Najgorsza jest w tym wszystkim postawa szefów służb specjalnych. Wysokich rangą oficerów, którym zabrakło poczucia odpowiedzialności i odwagi, by stawić się na zaproszenie Pana Prezydenta — ocenił Leśkiewicz.
Wpis odnosił się również do słów ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który utrzymywał, że służby przekazują prezydentowi wszelkie informacje zgodnie z przepisami. Rzecznik Pałacu Prezydenckiego powołał się jednak na konkretne artykuły ustaw o ABW, AW i SKW, które – jak podkreślił – jasno określają obowiązek informowania prezydenta o sprawach bezpieczeństwa.
Leśkiewicz odniósł się również do wystąpienia Donalda Tuska, w którym premier sugerował, że prezydent zablokował nominacje oficerskie dla funkcjonariuszy służb:
— Po wczorajszym żenującym i kłamliwym stand-upie Pana Premiera Donalda Tuska dotyczącym promocji oficerskich w służbach specjalnych, w sukurs Panu Premierowi ruszyli jego podwładni, powielając retorykę fałszu i manipulacji rodem z podręczników komunistycznej „bezpieki” — napisał rzecznik.
Według Leśkiewicza, rządzący wykorzystali sytuację, by prowadzić kampanię dezinformacyjną wobec prezydenta, a odmowa udziału w spotkaniach miała być elementem politycznej gry.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze