Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
09:41 Rosyjska armia nasila ataki na miasto Konstantynówka w obwodzie donieckim, kluczowy punkt tzw. pasa twierdz w tej części Donbasu, który nadal pozostaje pod kontrolą Ukrainy
09:00 Po śmiertelnym wypadku zablokowana została droga S11 w kierunku Piły. Utrudnienia na odcinku między węzłami Poznań Napachanie i Poznań Rokietnica, mogą potrwać kilka godzin
08:23 W niedzielę w Polsce utonęło 17 osób - poinformowała policja
08:01 Strefa Czystego Transportu zaczęła obowiązywać w poniedziałek w Katowicach
07:59 21 pociągów zostało w poniedziałek odwołanych przez PKP Intercity. Przewoźnik tłumaczy, że wynika to z trudnych warunków atmosferycznych
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z Elżbietą Rafalską i posłem Władysławem Dajczakiem. 29 czerwca, godz. 17:00 Sala parafialna przy ul Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" oraz Poseł Agnieszka Wojciechowską van Heukelom zapraszają na koncert Leszka Czajkowskiego z komentarzem historycznym Tadeusza Płużańskiego 30 czerwca, godz. 19:00 ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu

Kulisy odwołania Ryszarda Czarneckiego

Źródło: twitter

Czy Ryszard Czarnecki zdecyduje się na kroki przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości? Istnieją poważne wątpliwości formalne co do trybu jego odwołania. Chodziło też o to, by ukryć, że za odwołaniem Polaka z ważnej funkcji w PE głosowali też Polacy.

Czy głosowanie w sprawie odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego było postępowaniem standardowym? Na pewno nie. Choćby dlatego, że w ostatniej chwili zmieniono interpretację regulaminu. Bardzo późnym wieczorem we wtorek przewodniczący grup dostali wyjaśnienie, jak będą liczone głosy i że do kworum nie będą wliczane głosy wstrzymujące się, co jest rzeczą zadziwiającą.

Taką interpretację regulaminu przedstawił tuż przed głosowaniem w odpowiedzi na wystąpienie prof. Ryszarda Legutki przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Antonio Tajani stwierdził, że głosowanie odwołujące jest głosowaniem przeciwnym do powołania na stanowisko. Doskonale jednak wiemy, że tak nie jest, bo to są dwa różne rodzaje głosowań.

W ten sposób nie uwzględniono 30 głosów wstrzymujących się, co okazało się kluczowe dla wyniku głosowania.

Dopiero przy takiej interpretacji okazało się, że uzyskanie 2/3 głosów koniecznych do skutecznego odwołania Czarneckiego jest możliwe. Gdyby były liczone głosy wstrzymujące się, odwołujący nie mieliby 2/3 i cała operacja by się nie udała. Przypomnę, za odwołaniem głosowało 447 posłów, przeciw 196, a wstrzymało się 30 – łatwo można policzyć, co by było, gdyby uwzględniono głosy wstrzymujące się. Można tak to skomentować – „demokracja” w Parlamencie Europejskim ma się coraz lepiej.

Przed głosowaniem nie dano Ryszardowi Czarneckiemu możliwości wypowiedzi i przedstawienia swoich racji – czy to też sytuacja typowa?

To również jest nietypowe, brak możliwości zabrania głosu to też przejaw tego „demokratyzmu” Parlamentu Europejskiego.

Personalne głosowania powołujące są tajne. To głosowanie jako rzekomo „przeciwne do powołującego” również było tajne. Czy tak powinno być?

To zupełnie inny rodzaj głosowania niż powołujące i nie powinno być tajne. Było tajne na wyraźny wniosek największych grup politycznych, tych, którzy złożyli wniosek o odwołanie pana Czarneckiego.

Czym oni się kierowali?

Być może niektórym eurodeputowanym to pomogło w decyzji. Chodziło o to, by ukryć, że za odwołaniem Polaka z ważnej funkcji w PE głosowali też Polacy. Jednak na pewno zasadniczym rozwiązaniem było nieliczenie głosów wstrzymujących się. Wydaje się, że te największe frakcje po prostu dokładnie się policzyły, bo rzeczywiście, gdyby te 30 głosów wstrzymujących się doliczyć do kworum, zwyczajnie tych 2/3 nie było.

Mamy specyficzne postępowanie w wypadku trybu odwołania pana Czarneckiego, ale czy w ogóle powód, dla którego wnioskowano o jego odwołanie, czyli sprzeczka dwóch deputowanych na gruncie krajowym, powinien zaprzątać uwagę Parlamentu Europejskiego?

Rzeczywiście sprawa jest bezprecedensowa, ponieważ to parlament zabrał się do cenzurowania wypowiedzi posłów do PE, które jednak padły na poziomie lokalnym krajów członkowskich. Wiadomo, że odbywa się w tych krajach walka polityczna o różnym natężeniu emocji i w związku z tym padają rozmaite argumenty. Wypowiedź pana Czarneckiego pod adresem pani Róży Thun nie była wypowiedzią na forum Parlamentu Europejskiego, a mimo to PE zdecydował, że będzie tego rodzaju debaty krajowe oceniał i zdecydował się jedną ze stron ukarać. Rzecz absolutnie bez precedensu, smutna. Ale co zrobić, nie ulega wątpliwości, że tu lewa strona ma bardzo wyraźną przewagę. No a że polska europosłanka zdecydowała się swoją „krzywdę” tak zaprezentować, skończyło się tak, jak się skończyło.

 

Czytaj więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

 

Gazeta Polska Codziennie