Kukiz w Republice: Ustrój Polski trzeba zmienić, nie ratować
Paweł Kukiz w ostrym wywiadzie dla Radia Republika stwierdził, że polski ustrój jest wyczerpany i zamiast ratować, należy go zmienić, wprowadzając szeroko instrumenty demokracji bezpośredniej. Poseł ostro skrytykował obecne prawo referendalne, „baranienie” obywateli oraz działania służb wobec opozycji.
W poniedziałkowym wywiadzie w Radiu Republika poseł Paweł Kukiz jednoznacznie ocenił sytuację polskiego państwa.
Ustrój Polski przede wszystkim trzeba zmienić, nie ratować, bo tutaj nie ma co ratować. To porozumienie Magdalenkowe już było… już nawet ta formuła się całkowicie wyczerpała i zamiast iść w stronę demokracji idziemy coraz szybciej w stronę państwa autorytarnego – podkreślił gość programu.
Jego zdaniem jedynym skutecznym sposobem na uzdrowienie sytuacji jest stopniowe wprowadzanie narzędzi demokracji bezpośredniej.
Ma to dwie korzyści, jedna kluczowa to jest taka, że no przykro mi to mówić, ale powstrzymuje proces baranienia obywateli – powiedział Kukiz, zauważając, że Polacy mają coraz mniejsze pojęcie o funkcjonowaniu państwa, mimo że to oni są suwerenem.
Poseł odniósł się do niedzielnego referendum w Krakowie, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Zaznaczył jednak, że sukces był możliwy jedynie dzięki ogromnej mobilizacji i desperacji mieszkańców.
Żeby odwołać pana Miszalskiego, który został wybrany przez 130 tysięcy ludzi, trzeba było około 160 tysięcy frekwencji. To sam fakt, że musi przyjść więcej niż na niego zagłosowało już jest dla mnie faktem absurdalnym – mówił.
Porównał polskie przepisy do szwajcarskich, gdzie nie ma progów frekwencyjnych, i przypomniał, że wysoki próg to pomysł Bronisława Komorowskiego.
Kukiz szczegółowo wymienił bariery, które utrudniają obywatelom korzystanie z prawa do referendum: konieczność podawania danych osobowych, krótki czas na zbieranie podpisów oraz finansowaną z publicznych pieniędzy propagandę w gazetkach samorządowych.
Już tutaj władza ogranicza obywatelowi w jakiś sposób… nakazując mu w formie takiej ryzykownej podać wszystkie swoje dane osobowe – podkreślił.
Wezwał do przekierowania społecznej energii z lokalnych referendów na ogólnopolskie referendum prezydenckie w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
Ja bym wolał, panie redaktorze, żeby efektem domina było zupełnie co innego… wsparcie prezydenta przy pytaniach, przy tym referendalnym dotyczącym polityki klimatycznej Unii Europejskiej – apelował.
Odnosząc się do ostatnich incydentów z wkroczeniem służb do mieszkań dziennikarzy i współpracowników prezydenta (m.in. Tomasza Sakiewicza), skrytykował zarówno kierownictwo służb, jak i poziom funkcjonariuszy.
Takich cymbałów przyjmuje się do policji… świadczy też o tym, że niestety, jakie są te szkolenia – mówił z wyraźną irytacją.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X