Coraz ciemniejsze chmury nad Miszalskim. Za tydzień Kraków zdecyduje [SONDA]
Blisko 63 proc. mieszkańców Krakowa deklaruje udział w referendum dotyczącym odwołania Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta miasta – wynika z sondażu pracowni OGB, do którego dotarł portal Interia. Ile osób, wśród planujących udział w głosowaniu, zapowiada poparcie dla odwołania włodarza stolicy Małopolski?
To nie są dobre wiadomości dla prezydenta Krakowa
W badaniu respondentów zapytano, czy zamierzają uczestniczyć w referendum dotyczącym odwołania zarówno Miszalskiego, jak i Rady Miasta Krakowa, zaplanowanym na 24 maja 2026 roku.
Z sondażu wynika, że udział w głosowaniu deklaruje 62,82 proc. ankietowanych. W tej grupie 45,39 proc. twierdzi, że „zdecydowanie” weźmie udział w referendum, a 17,43 proc. odpowiada „raczej tak”.
Braku udziału w referendum spodziewa się 37,18 proc. badanych. Spośród nich 26,05 proc. deklaruje to w sposób zdecydowany, a 11,13 proc. wskazuje odpowiedź „raczej nie”. Niezdecydowanych pozostaje 9,34 proc. respondentów, którzy wybrali odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.
Do urn pójdą głównie przeciwnicy
Aby referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby wyborców uczestniczących w drugiej turze wyborów prezydenckich w mieście. W przypadku referendum dotyczącego rady miasta wymagany próg frekwencyjny wynosi 179 792 głosujących.
Pracownia OGB zapytała także uczestników badania, czy poparliby odwołanie Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Za jego odwołaniem opowiedziało się 92 proc. respondentów. W tej grupie 65,21 proc. wskazało odpowiedź „zdecydowanie tak”, a 26,79 proc. „raczej tak”.
Przeciwko odwołaniu polityka Koalicji Obywatelskiej opowiedziało się 8 proc. ankietowanych. Spośród nich 2,59 proc. zdecydowanie popiera pozostanie Miszalskiego na stanowisku, a 5,41 proc. raczej skłania się ku takiemu rozwiązaniu.
Badanie pokazuje również, że 11,87 proc. respondentów nadal nie wie, czy zagłosowałoby za odwołaniem prezydenta Krakowa, czy za jego dalszym sprawowaniem urzędu i - całkiem możliwe - że to właśnie te osoby rozstrzygną o wyniku referendum.
Źródło: Republika, Interia
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X