Prezydent Nawrocki w Radrużu: pamięć o 120 tysiącach ofiar nie może zostać zapomniana
- Jesteśmy właśnie tutaj po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała. Bo nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci, pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów - mówił prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki we wsi Radruż w województwie Podkarpackim. Jak dodał przywódca Polski "potrzebujemy dzisiaj prawdy i pamięci dla lepszej przyszłości w XXI wieku bez ludobójców i bez ludobójczych symboli".
Nawrocki: nie ma zgody na banderowską ideologię i jej symbole
W sobotę 11 lipca w Radrużu (woj. podkarpackie), prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki oddał cześć Polakom–Ofiarom Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Do bestialskich wydarzeń z czasów II Wojny Światowej doprowadziła banderowska ideologia OUN-UPA, która powstała w roku 1929 za sprawą dekalogu ukraińskiego nacjonalisty.
Powiedzielibyśmy, że był to antydekalog bo już w roku 1929 można było przeczytać w tym dekalogu, że zbrodnia ma być metodą działania, że trzeba prowadzić do czystek etnicznych. Na ziemiach uznawanych przez ukraińskich nacjonalistów za ukraińskie, ten łan zboża miał być bez plew i chwastów. Tymi plewami byli Polacy, Madziarowie i Żydzi. Ta ideologia rosła od roku 1929 i jeszcze do tego znalazła sobie wspaniałego nauczyciela w postaci niemieckich nazistów
- mówił prezydent Polski.
Karol Nawrocki przypomniał, że po roku 1939 legion ukraiński płk. Romana Suszki był gotowy mordować Polaków, a rząd Jarosława Stećki pisał wprost, że Hitler był dla nich wzorem.
Ta zła ideologia znalazła sobie złego nauczyciela. 12 tysięcy policji pomocniczej ukraińskiej za nim zaczęli mordować Polaków gotowi byli do mordowania Żydów jako część całego totalitarnego aparatu represji III Rzeszy, po ataku Wehrmachtu na Związek Sowiecki. Jest ideologia nacjonalistyczna, antyludzka i jest nauczyciel w postaci niemieckiego nazizmu. To doprowadziło do strasznego ludobójstwa wołyńskiego i zamknęło się w symbolice czerwono-czarnej fladze, która nawiązywała do tego co Niemcy nazywali ziemia i krew
- zauważył.
Prezydent Nawrocki zadeklarował, że zrobi wszystko, aby takie symbole, jak czerwono-czarna flaga, była zakazana w Polsce.
Przywódca Polski przypomniał, że ukraińscy nacjonaliści mordowali również innych Ukraińców, którzy pomagali Polakom.
To pod czerwono-czarną flagą zabijano również sprawiedliwych Ukraińców. Mam nadzieję drodzy państwo, że świat to dostrzega, że ta ideologia nie tylko zabiła 120 000 osób, ale także dziś nie ma dla niej miejsca nie tylko w Polsce, ale także w zjednoczonej Europie. To nie jest ideologia, to nie są oddziały, to nie są bohaterowie, na których z całą pewnością Europa czeka
- podkreślił.
Jak dodał prezydent, "my dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię, tych którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku".
Na to po prostu nie można się, drodzy państwo, zgodzić, bo pochwała ludobójstwa, albo odwracanie głowy przy ludobójstwie jest zachętą do kolejnego ludobójstwa
- zaznaczył.
Źródło: Republika, X.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prezydent Nawrocki w Radrużu: pamięć o 120 tysiącach ofiar nie może zostać zapomniana
Ziemkiewicz: Niemcy i Ukraina budują nowy sojusz? Co to oznacza dla Polski?
Rosja coraz bliżej powrotu na światowe areny. MKOl zmienia stanowisko