Kania: Czy pan Hołownia też się oburzał, gdy w kościele przemawiał Bronisław Komorowski lub inni przedstawiciele PO?
„Szymon Hołownia: "Dobrze, że premier chodzi do kościoła. Patologia, gdy jako premier w nim przemawia". Czy pan Hołownia też się oburzał, gdy w kościele przemawiał Bronisław Komorowski lub inni przedstawiciele PO?” – napisała na Twitterze red. nacz. Telewizji Republika Dorota Kania.
„Polityk w kościele nie głosi kerygmatu, a przemawia do elektoratu. Głosi nie Zmartwychwstałego, a swoją partię, jej ideologię i siebie. A ja idąc na Eucharystię, idę do Jezusa, nie do salonu sprzedaży, na partyjny event, na państwowe akademie” – napisał Hołownia.
„Ależ oczywiście, że do kościoła może przyjść każdy. Prostytutka, dziennikarz, prezydent, rzeźnik i przedszkolanka - każdy ma prawo czuć się tu, jak u siebie w domu. Nie zapominając, rzecz jasna, że jest to również dom innych. A przede wszystkim Boga, który (patrz historia z wywracaniem straganów) chyba nie bardzo lubi być traktowany jak scenografia dla różnych sprzedawców cudów na kijaszku” – czytamy.
„To jednak ciężka patologia, gdy premier - jako premier - w tym kościele przemawia. Premier, prezydent, minister, poseł, sprzedawca wycieczek, akwizytor śmiejżelków. Morawiecki, Komorowski, ludowiec czy kukizowiec, nie ma znaczenia. Bo w polityce partyjnej - a taką mamy i kochamy - polityk to zawsze sprzedawca” – pisał Hołownia.
Jego wypowiedź skomentowała Dorota Kania:
Szymon Hołownia" Dobrze, że premier chodzi do kościoła. Patologia, gdy jako premier w nim przemawia"
— Dorota Kania (@DorotaKania2) 10 lipca 2018
Czy pan Hołownia też się oburzał, gdy w kościele przemawiał Bronisław Komorowski lub inni przedstawiciele PO ?