Przejdź do treści
NBP W związku z nową falą dezinformacji Narodowy Bank Polski informuje, że w czwartek (9 kwietnia) niezrealizowany zysk na rezerwach złota w zasobach NBP wynosił 169 mld zł.
15:20 Rząd Włoch zawiesza automatyczne przedłużenie umowy z Izraelem o współpracy w dziedzinie obrony w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie – poinformowała premier Giorgia Meloni
22:31 Dziewięć osób, w tym dwoje dzieci, zginęło we wtorek w izraelskich atakach na Strefę Gazy - poinformowała agencja Reutera,
21:44 IMGW: W nocy ze środy na czwartek silne zamglenia. W czwartek na południu do 19 st. C
21:26 W wyniku rosyjskich ataków w ciągu ostatniej doby zginęło co najmniej pięć osób, w tym ośmioletni chłopiec, a 49 osób zostało rannych
20:47 We wtorek w miejscowości Mordarka tarcza drążąca najdłuższy tunel kolejowy w Polsce przebiła się na drugą stronę góry
19:36 W nowym budżecie UE zaproponujemy m.in. zwiększenie kwot dla rolników – powiedział we wtorek w Brukseli rumuński europoseł Siegfried Muresan, sprawozdawca europarlamentu ds. budżetu
18:20 Dr Mateusz Szpytma, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, został rekomendowany przez Kolegium IPN na prezesa tej instytucji
16:29 Rząd Hiszpanii zatwierdził - z pominięciem głosowania w parlamencie – dekret królewski, który umożliwia uregulowanie statusu około 500 tys. nielegalnych imigrantów
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza mieszkańców Zgorzelca do składania podpisów przeciwko paktowi migracyjnemu. Akcja trwa od 13 do 17 kwietnia, w godz. 15:30-18:30, przed Urzędem Gminy przy ul. Kościuszki
Wydarzenie Mieszkańcy Warszawy mogą podpisywać się przeciwko wdrożeniu paktu migracyjnego od poniedziałku do piątku (13-17 kwietnia) w godzinach 13:00-17:00. Warszawska patelnia, obok wejścia do Metra-Centrum. Więcej: www.stoppakt.pl
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Toruń zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 15 kwietnia, godz. 18:00 Hotel Filmar, ul. Grudziądzka 39-43, Toruń
Wydarzenie Kowalskim, 15 kwietnia, godz. 18:00 Klub Inteligencji Katolickiej ul. Rayskiego 3, Lublin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Toruń zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 15 kwietnia, godz. 18:00 Hotel Filmar, ul. Grudziądzka 39-43, Toruń
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Świdnica zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 15 kwietnia, godz. 17:00 Rynek 39/40, Świdnica
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Olecko zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 16 kwietnia, godz. 18:00 Restauracja Rarytas, ul. Listopada 11, Olecko
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Raciborzu i Teresa Glenc zapraszają na spotkanie z europosłem Jackiem Ozdobą i posłem Michałem Wosiem - Miejski Ośrodek Kultury w Pszowie, ul. Traugutta 1 Pszów, sobota 18 kwietnia, godz. 12:30
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z Europosłem Arkadiuszem Mularczykiem 17 kwietnia, godz 17:30. Sala Solidarności, ul. Planty 16A, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem oraz Adamem Borowskim. 17 kwietnia, godz. 18:00 w auli Podlaskiej Solidarności w Białymstoku przy ul. Suraskiej 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów zaprasza na koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 17 kwietnia, godz. 17:00 Sala "Tęcza" ul. Parkowa 4, Dzierżoniów
Wydarzenie Zapraszamy mieszkańców Wrocławia do podpisywania się przeciwko wejściu w życie paktu migracyjnego. Przedstawiciele Ruchu Obrony Granic czekają od poniedziałku do piątku w godz. 15:30-19:00 przy Pl. Solidarności (obok tunelu)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie z Małgorzatą Golińską, Janem Kanthak, Andrzejem Śliwką. 18 kwietnia, godz. 15:00. Hotel Stary Koszalin, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice oraz poseł Władysław Kurowski zaprasza na spotkanie z Posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem. 18 kwietnia, godz. 17:00 Tokarnia, Kliszczackie Centrum Kultury
Wydarzenie 19 kwietnia odbędzie się Narodowy Marsz Życia. Start o godz. 12:30 z Placu Zamkowego w Warszawie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Anną Krupką i Agnieszką Wojciechowską Van Heukelom - 19 kwietnia, godz. 14:30. Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lębork i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Anną Krupką i Agnieszką Wojciechowską van Heukelom - 19 kwietnia, godz.17:30. Stacja Kultura, ul. Dworcowa 8, Lębork
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia zaprasza na spotkanie z radnym Michałem Kryżą oraz posłem Michałem Kowalskim. 20 kwietnia, godz. 18:00 I Liceum Ogólnokształcące im. Książąt Pomorskich Starowiejska 4, Rumia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem - 21 kwietnia, godz. 18:00, Szkoła REMEDIUM, ul. Chopina 3, Pruszcz Gdański
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg - Pasłęk oraz poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 23 kwietnia, godz. 17:00, Wyższa Szkoła im. Bogdana Jańskiego, ul. Stoczniowa 10, Elbląg
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie z kapelanem Prezydenta RP ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem. 23 kwietnia, godz. 18:00 Msza Św. Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie, po Mszy Św. o godz. 18:45 spotkanie w sali konferencyjnej
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Bytom II zaprasza na spotkanie z posłem Wojciechem Szaramą - 23 kwietnia, godz. 18:00 w salce parafialnej Kościoła Mariackiego przy ulicy Karola Koziołka 3 w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim - 25 kwietnia, godz. 17:00, CKiS ("Pałacyk"), ul. Warszawska 11, Ryki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z mecenasem Krzysztofem Wąsowskim - 25 kwietnia, godz. 15:30, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego w Łomży
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Banino oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim - 25 kwietnia, godz. 17:30, Centrum Kultury Spichlerz, ul. 3 Maja 9c, Żukowo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. ks. Gurgacza zaprasza na spotkanie z Andrzejem Szelążkiem, autorem książki "Dzieci wojny" - 25 kwietnia, godz. 11:00, MCK "Sokół" w sali Sichrawy, ul. Długosza 3, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim - 27 kwietnia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki

Jeśli jesteś orędownikiem idei Międzymorza, koniecznie TO przeczytaj!

Źródło:

Fragment wywiadu, który został opublikowany w 130 numerze Dwumiesięcznika ARCANA.

Jakub Maciejewski: Międzymorze to dziś marzenie wielu komentatorów politycznych, zapewne też wielu Polaków. Nie jest to idea nowa – wprost przeciwnie, od czasów Polski Jagiellonów kulturowo, a od Polski Piłsudskiego zostawiła w naszej myśli politycznej wyraźny ślad.

Grzegorz Kostrzewa-Zorbas: Ja sam w przeszłości bardzo zaangażowałem się w ideę Międzymorza – nie jestem bezstronnym ekspertem w tej kwestii. Byłem założycielem i redaktorem naczelnym podziemnego czasopisma „Nowa Koalicja”, wydawanego w latach 1985–1989. Periodyk stał się ośrodkiem działań na rzecz współpracy narodów Międzymorza, wspieraliśmy nawet wydawanie odrębnego czasopisma o takim właśnie tytule – dosłownie „Międzymorze” – a także nawiązywaliśmy kontakty z wszystkimi podobnymi inicjatywami w Polsce, w tym czasopismami „ABC” (A – Adriatyk, B – Bałtyk, C – Morze Czarne) i „Obóz”, którego redakcja jako problem traktowała cały blok komunistyczny, włącznie z Kubą i Wietnamem. W kręgu zainteresowania „Nowej Koalicji” były także te czasopisma ogólnopolityczne, które dużo uwagi poświęcały Europie Środkowo-wschodniej, jak na przykład „Niepodległość”.

Podejście „Nowej Koalicji” okazało się trafne, skoro wybuchły prawie równoczesne rewolucje demokratyczne i niepodległościowe w zewnętrznym i wewnętrznym imperium sowieckim, a mimo że nie powstał żaden centralny ośrodek współpracy między wychodzącymi z komunizmu i bloku krajami, istniała silna i solidarna współpraca krajów Międzymorza. Jedyny przypadek quasi-federalizmu, jaki wystąpił, to była Wspólnota Niepodległych Państw, ale w formie bardziej karykatury, niż realnej federacji. Na całej przestrzeni rozpadającego się bloku wschodniego federacyjność mogła być tylko narzędziem jednego kraju do zdominowania innych krajów. Borys Jelcyn potrzebował WNP jako pozoru trwania imperium wewnętrznego w oczach większości Rosjan.

(...)

Pamiętajmy, że NATO stanowczo odrzucało przyjęcie Polski w swoje szeregi aż do roku 1994, gdy Stany Zjednoczone zmieniły zdanie. Struktura będąca dzisiaj Unią Europejską co prawda dopuszczała członkostwo Polski, ale w dalekiej i nieokreślonej przyszłości. Stąd pomysł wielu polityków, ekspertów i dziennikarzy, aby próbować przekształcić Trójkąt Wyszehradzki – być może powiększony, w szczególności przez dodanie Rumunii, Mołdawii i Bułgarii na południu, a Litwy, Łotwy i Estonii na północy, i może krajów byłej Jugosławii na południowym zachodzie, w szczególności Słowenii i Chorwacji – w spójną siłę polityczno-gospodarczo-wojskową. Zmienić Międzymorze w federację lub przynajmniej zwartą organizację międzynarodową.

(...)

Idea współpracy Polski, Czechosłowacji i Węgier została po raz pierwszy ogłoszona przez Václava Havla, natychmiast po tym, jak został prezydentem Czechosłowacji, ale Hável chciał, aby stolicą projektu była Bratysława, co dałoby Czechom szansę podtrzymać jedność Czechosłowacji i zapobiec rozpadowi państwa.

Tymczasem stolica Słowacji była absolutnie nie do zaakceptowania dla Węgrów, dla których cały kraj – tak zwane Górne Węgry – stanowił część Korony świętego Stefana, czyli historycznego państwa węgierskiego przez blisko 1000 lat. Bratysława pod węgierską nazwą Pozsony była siedzibą parlamentu Węgier. Węgrzy mieli też inne, nie tylko historyczno-symboliczne zastrzeżenia. Chcieli wejść prostą drogą do struktur zachodnich, bez rozpraszania się na sprawy regionalne.

(...)

 

Czy perspektywa odrębnej od Zachodu organizacji Międzymorza nie była kusząca?

Na szczęście współpraca państw wyszehradzkich nie poszła w stronę sojuszu wojskowego. Węgry i Czechosłowacja i tak odrzuciłyby taką propozycję, ale Polska jej nie sformułowała – i dobrze. Taki sojusz byłby za słaby, spełnić swoja misję na arenie międzynarodowej. Przecież każdy sojusz musi być przede wszystkim skuteczny. 

Sojusz środkowoeuropejski musiałby mieć zdolność odstraszania od ataku i zdolność obrony przed Związkiem Sowieckim, potem przed Federacją Rosyjską i ZBiR. Nie były jeszcze znane drogi przemiany Rosji – czy spróbuje ona odbudować imperium. Ale obawialiśmy się rosyjskiego neoimperializmu, chociaż możliwe były inne scenariusze, w tym zwycięstwo „zapadników”, czyli zwolenników kulturowego, gospodarczego i politycznego zbliżania Rosji do Zachodu. Wygrał jednak program neoimperialny i supermocarstwowy, oparty na starym i mocnym poczuciu rosyjskości jako odrębności nie tylko politycznej, ale też cywilizacyjnej.

Wobec tego scenariusza sojusz militarny Polski, Węgier i Czechosłowacji – albo Czech i Słowacji – wyglądałby śmiesznie i mógłby dawać tylko złudzenie bezpieczeństwa. Nawet po rozszerzeniu takiego sojuszu o wszystkie państwa Międzymorza, jego potencjał nie dorównywałby nawet w połowie samej Federacji Rosyjskiej – paradoksalnie więc koncepcja odrębnego od Zachodu sojuszu militarnego Międzymorza osłabiłaby państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Niedawno 

podsumowałem obecny potencjał wojskowy tych państw Międzymorza, które należą jednocześnie do NATO i UE. To trójkąt, nie Wyszehradzki, lecz dużo większy – z wierzchołkami w Estonii, Bułgarii i Słowenii. Najlepszą pojedynczą miarą potencjału wojskowego są nakłady obronne. Okazuje się, że nakłady militarne Polski stanowią połowę wszystkich nakładów całego Międzymorza. Na drugim miejscu, ale daleko za Polską, jest Rumunia. Przykładowo siły zbrojne Węgier liczą 17 tysięcy żołnierzy.

W państwach Międzymorza, z wyjątkiem Polski, widać ogromną słabość polegającą na niewiarygodnie niskiej liczbie żołnierzy oraz ogromnym zacofaniu technologicznym. Żaden kraj poza Polską nie ma na własność nowoczesnych wielozadaniowych samolotów bojowych zachodniej produkcji. Polska niebotycznie góruje nad resztą Międzymorza ze swoimi czterdziestoma ośmioma F-16, z których część jest zdolna do misji bojowych. Czechy i Węgry mają po tylko czternaście dzierżawionych od Szwecji samolotów Gripen. Rumunia, druga po Polsce siła regionu, posiada ponad 25-letnie samoloty produkcji sowieckiej. Na niebie Międzymorza można zobaczyć obiekty muzealne, jak na przykład MiG-21 o konstrukcji z lat 1950-tych. Pojawia się pytanie, jaką siłę strategiczną mają siły zbrojne, które nie są w stanie zapanować nad własną przestrzenią powietrzną? Odpowiedź brzmi brutalnie – bliską zera. [quote]Czechy i Węgry mają po tylko czternaście dzierżawionych od Szwecji samolotów Gripen. Rumunia, druga po Polsce siła regionu, posiada ponad 25-letnie samoloty produkcji sowieckiej. Na niebie Międzymorza można zobaczyć obiekty muzealne, jak na przykład MiG-21 o konstrukcji z lat 1950-tych

Moim obowiązkiem, jako eksperta między innymi bezpieczeństwa narodowego, jest podawać prawdziwe oceny stan obronności. Całe Międzymorze to w znaczeniu strategicznym Polska z małymi dodatkami, więc gdyby powstał sojusz Międzymorza, to sama Polska byłaby odpowiedzialna za ochronę rozległego regionu, dostając z niego nieistotne wsparcie. Taki sojusz wojskowy nie byłby w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa.

Jednak koncepcja porozumienia państw „ABC” jako siły równoważącej wpływ Rosji bądź Niemiec była realizowana od dawna. Już w XVIII wieku Filip Orlik, Kozak-emigrant, snuł wizję stworzenia takiej antyrosyjskiej ściany wschodniej, blokującej Imperium Rosyjskie. Paryż podjął tę koncepcję w pierwszej połowie XVIII wieku w politycznym programie znanym jako „sekret króla”. A „Mała Ententa” czy sojusz francusko-polski z okresu międzywojennego? Może istnieje jakaś zagraniczna siła, na przykład Stany Zjednoczone, w której interesie byłoby powstanie takiego gracza jak Międzymorze?

Nie istnieje. To nie jest ani koncepcja amerykańska, ani w całości, ani w części, i Stany Zjednoczone jej nie popierają. Wiele przypadków poparcia dla koncepcji współpracy państw Międzymorza miało na celu zapewnienie – owszem – bezpieczeństwa, ale Europie Zachodniej. Europę Środkowo-Wschodnią, w tym Polskę, traktowano instrumentalnie. Dawniej celem bywało okrążenie Niemiec, uważanych za wroga prawdziwego Zachodu, i stworzenie wschodniego odpowiednika Francji, Belgii i Holandii. Od czasu gdy Niemcy przestały być widziane jako zagrożenie dla Europy Zachodniej, także rola Europy Środkowo-Wschodniej w oczach mocarstw zachodnich uległa zmianie. Pozostawała nam funkcja buforu cywilizacyjno-wojskowego, choć nie ekonomicznego, między Zachodem a ZSRS, potem Rosją. Gdy Międzymorze pojawiało się w wizjach zachodnich polityków, to zaraz odnotowywano fakt, że jest to obszar biedy i gospodarczego niedorozwoju, z pojedynczymi wyspami dobrobytu w postaci wielkich miast: Warszawy, Budapesztu czy Pragi.

Mówiłem głównie o historii, bo zachodnie poparcie dla planów zorganizowania obszaru między Bałtykiem a Morzem Czarnym i Adriatykiem należy właśnie do przeszłości. Obawiano się co prawda, że Niemcy po zjednoczeniu i uwolnieniu się od skutków odpowiedzialności za II wojnę światową i nazistowski totalitaryzm i ludobójstwo, mogą się zrenacjonalizować – używano tego określenia zwłaszcza na początku lat 1990-tych. Przypuszczano, że Berlin zechce wystąpić z NATO, albo że cały sojusz północnoatlantycki się rozpadnie jako bezużyteczny po końcu Zimnej Wojny – według rozumowania „skończyła się rywalizacja z Układem Warszawskim, więc przestańmy tyle łożyć na wojsko, nie marnujmy energii, nie podtrzymujmy sztucznej integracji Zachodu po dwóch stronach Atlantyku”. Popularna była prognoza, że Niemcy staną się niezależnym podmiotem i może być znów konieczne jego równoważenie i otaczanie. Dziś już nie myśli się o takim zagrożeniu, a Niemcy, nawet gdyby chciały pełnić rolę hegemona, to są zbyt słabe, uwikłane między innymi w problemy demograficzne, starzenie się społeczeństwa, wymieranie Niemców etnicznych i masowy napływ nie integrujących się imigrantów. Dziś zatem sytuacja geopolityczna i geostrategiczna jest zasadniczo inna i nie ma żadnych przeszkód, żeby Polska i wszystkie pozostałe państwa Międzymorza były częściami Zachodu i jego dwóch głównych struktur międzypaństwowych.

Choć dzisiaj Unia Europejska przyciąga uwagę głównie swoimi słabościami, to pogląd, że musi się rozpaść – i że trzeba szukać alternatywy – jest dalece przesadzony. [quote] Choć dzisiaj Unia Europejska przyciąga uwagę głównie swoimi słabościami, to pogląd, że musi się rozpaść – i że trzeba szukać alternatywy – jest dalece przesadzony Wiele mechanizmów politycznych i ekonomicznych działa w UE jak szwajcarski zegarek, ale o tym, co jest sprawne, media nie widzą potrzeby mówić. Swobodny przepływ ludzi, towarów, usług i kapitału, dystrybucja funduszy rozwojowych, rozbudowa infrastruktury transportowej i energetycznej, informatyzacja czy ochrona środowiska mają tak wielkie znaczenie, że na przykład kłótnie Angeli Merkel i François Hollande’a są nieistotne.

Wspólnotę Zachodu należy rozumieć jako globalną cywilizację, na którą składają się nie tylko Europa i Stany Zjednoczone, ale także Kanada – blisko gospodarczo związana ze Starym Światem – i Australia z Nową Zelandią. W sensie politycznym i gospodarczym przynależą do Zachodu również między innymi Japonia i Korea Południowa, mimo wielkiej odmienności kulturowej od kultury angloamerykańskiej czy romańskiej. Tak pojmowany Zachód jest potęgą większą od jakiejkolwiek innej na świecie, wojskowo wyraźnie silniejszy nawet od Rosji, gospodarczo dużo większy nawet od Chin.

 

Jakie są deficyty takiego porozumienia złożonego z małego i niestety stosunkowo słabego fragmentu tego wielkiego Zachodu?

Międzymorze jest biedne w porównaniu z resztą Zachodu – to czyni potrzebnym zbliżenie z bogatszymi. Kraje regionu nie przyciągną zewnętrznych potęg gospodarczych, bo rynek regionalny jest za mały. Nikła siła nabywcza obywateli także utrudniałaby rozwój przez samodzielną integrację regionalną. Na świecie wiele państw geopolitycznie izolowanych, na przykład leżących na środku oceanów albo w nieprzyjaznym otoczeniu lądowym, bardzo stara się zawierać porozumienia o wolnym handlu i innej współpracy gospodarczej z potęgami: Unią Europejską lub Stanami Zjednoczonymi. Najbardziej skuteczne państwa, takie jak Izrael, mają porozumienia o wolnym handlu zarówno z UE, jak z USA. Izrael to kraj o ośmiu milionach mieszkańców i terytorium wielkości małego polskiego województwa, a większość tego terytorium stanowi pustynia. Tylko zintegrowanie ze światowymi potęgami gwarantuje Izraelowi rozwój gospodarczy i wysoką jakość życia. Wystąpienie krajów Międzymorza z Unii wiązałoby się z wielkimi niebezpieczeństwami, na przykład przywróceniem ceł na granicach. Kiedyś Amerykanie straszyli się wizją, że powstanie Twierdza Europa, zupełnie otwarta do wewnątrz, a na zewnątrz zdolna odciąć Stany Zjednoczone i Kanadę wysokimi cłami i innymi barierami od potężnego europejskiego rynku, finansów i kapitału ludzkiego. Skoro mogli się obawiać tego mieszkańcy supermocarstwa, to jak mają to lekceważyć mieszkańcy Międzymorza?

Na ile możemy zabiegać o życzliwość tego najsilniejszego gracza? Czy Waszyngton jest zainteresowany bezpieczeństwem i rozwojem Polski?

Jeśli w ogóle możemy mówić o popieraniu Międzymorza, to w żadnym wypadku nie chodzi o oddzielną organizację. Amerykanie już pogodzili się ze swoją odpowiedzialnością za pokój światowy, wiedzą, że ich sojusznicy sami nie stawią czoła zagrożeniom międzynarodowym. Jeśli będzie trzeba użyć wojska, to tylko Pentagon będzie w stanie zagwarantować siłę rozstrzygającą, zwłaszcza w przypadku okrętów, samolotów lub rakiet. W Waszyngtonie wykształciło się wpływowe środowisko, które prowadzi politykę zagraniczną w dużej mierze niezależnie od wewnętrznej koniunktury politycznej – nieważne, czy w Białym Domu siedzi republikanin czy demokrata. To właśnie środowisko było ogromnie zasłużone w rozszerzeniu NATO na Europę Środkowo-Wschodnią.

Już w 1991 roku zdarzyło mi się prowadzić z Amerykanami rozmowy, w których wyrażali wolę odsunięcia sowieckiego zagrożenia o kilkaset kilometrów od Europy Zachodniej. Ryzykownym wyzwaniem była obrona Niemiec, wówczas podzielonych nawet w Berlinie, będących zapalnikiem o wysokiej wrażliwości na najmniejsze wstrząsy. W sprawie Niemiec dyplomacja światowa wolała mówić szeptem, aby nie wylecieć w powietrze, zwłaszcza w asyście grzybów atomowych. Nagle, wraz z demontażem władz komunistycznych i rozpadem ZSRR pojawiła się szansa, żeby tę linię podziału przesunąć daleko na wschód. Zanim więc prezydent USA dał się przekonać do koncepcji rozszerzenia NATO, już nad nią pracowało i wprowadzało ją w życie grono wysokich oficerów i cywilnych urzędników i ekspertów Pentagonu. To się działo nawet w pewnym stopniu poza Departamentem Stanu, który był najbardziej zachowawczy i stosunkowo prosowiecki, a potem prorosyjski.

CAŁY WYWIAD w 130 numerze "Arcanów"

"Arcany"

Wiadomości

Wyciekła tajna instrukcja KO w sprawie dramatycznej sytuacji w ochronie zdrowia!

Historyczny sukces polskiego snookera! Kowalski zagra na mistrzostwach świata

Biała suknia Melanii Trump zwróciła uwagę podczas wizyty pary królewskiej z Holandii

KE: W najbliższej przyszłości mogą wystąpić problemy z dostawami paliw lotniczych

Nawet na niego to wyjątkowe dno: Czarzasty nazwał prezydenta... przyjacielem Putina

Kiedy Unia Europejska zacznie wreszcie bronić chrześcijan? Jest petycja

Żurek będzie ścigał doradców prezydenta. Wassermann: daleko posunięty absurd

„Coś niewiarygodnego!”. Tusk i jego ministrowie ignorują Święto Chrztu Polski

Żurek napisał dwa pisma do władz Węgier. Pyta o Ziobrę i Romanowskiego

Marcin Prokop i jego żona rozstali się po ponad 20 latach.

Magyar kroczy drogą Tuska? Marcin Warchoł: współczuję braciom Węgrom

SACHAJKO OBNAŻA: Uczciwy Polak w kajdankach, a elity bez kary?! SKANDAL!

TYLKO U NAS

Ziobro: oprócz słów Magyara o moim opuszczeniu Węgier jest jeszcze prawo

Rozpoczęły się pierwsze od dekad rozmowy Izraela z Libanem

Korzeniowski robi niezłe interesy z resortem sportu. Nisztor ujawnia

Najnowsze

Wyciekła tajna instrukcja KO w sprawie dramatycznej sytuacji w ochronie zdrowia!

Nawet na niego to wyjątkowe dno: Czarzasty nazwał prezydenta... przyjacielem Putina

Kiedy Unia Europejska zacznie wreszcie bronić chrześcijan? Jest petycja

Żurek będzie ścigał doradców prezydenta. Wassermann: daleko posunięty absurd

„Coś niewiarygodnego!”. Tusk i jego ministrowie ignorują Święto Chrztu Polski

Historyczny sukces polskiego snookera! Kowalski zagra na mistrzostwach świata

Biała suknia Melanii Trump zwróciła uwagę podczas wizyty pary królewskiej z Holandii

KE: W najbliższej przyszłości mogą wystąpić problemy z dostawami paliw lotniczych