Izu: Nie dałem się zmanipulować. Zapraszają mnie do TVN24 i oczekują, że będę psioczył na to, jak w Polsce okropnie się żyje?
– Nie dałem się zmanipulować. Sytuacja była dla mnie dziwna: zapraszają mnie do telewizji i oczekują, że będę psioczył na to jak w Polsce okropnie się żyje? Dajmy spokój. Bądźmy dorośli. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobił, bo to jest po prostu słabe – powiedział Izu Ugonoh, który odniósł się wywiadzie do słynnej rozmowy w TVN24, kiedy to red. Anita Werner próbowała wyciągnąć z gościa informacje na temat tego jak źle się żyje czarnoskórym w Polsce. Ku zdziwieniu pani dziennikarz Izu zaprezentował zgoła inne stanowisko.
– Odczułem większe zainteresowanie swoją osobą. Dostałem mnóstwo wiadomości z całej Polski od różnych ludzi. Bardzo dziękuje za te wszystkie słowa. Były to bardzo miłe i ciekawe wiadomości. Nie wiedziałem, że to co powiedziałem miało tak wielki wpływ na wiele osób – powiedział Izu.
– Wciąż pozostaję całkowicie apolityczny. Dalej zamierzam być sobą. Zdaję sobie sprawę z tego, że to jaką jestem osobą jest ciekawe dla wielu ludzi w Polsce – dodał.
– Dopiero w ostatnich tygodniach, kiedy był wywiad z panią Anitą Werner, przy okazji kilku rzeczy, które robiłem bardzo naturalnie, utożsamiając się z flagą Polski, zagłębiłem się co to jest lewa strona, co to jest prawa strona – zaznaczył.
– Ja nie wiedziałem po co mnie tam zaproszono. Nie wiedziałem czego ode mnie oczekiwano. Powiedziałem to co uważam. Myślę, że wyszło najlepiej jak mogło – podkreślił Izu Ugonoh.
– Nie dałem się zmanipulować. Sytuacja była dla mnie dziwna: zapraszają mnie do telewizji i oczekują, że będę psioczył na to jak w Polsce okropnie się żyje? Dajmy spokój. Bądźmy dorośli. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobił, bo to jest po prostu słabe – stwierdził.
– Jest wolna wola. Jak człowiekowi coś się bardzo nie podoba to może to zmienić. Jeśli nie potrafi tego zmienić to niech się z tym pogodzi – zakończył.
Najnowsze
Co najmniej 7 migrantów utonęło u wybrzeży Gambii, gdy wywróciła się łódź z 200 osobami
Błaszczak: Tusk swoją nieudolność próbuje przykryć igrzyskami politycznymi
Sukces goni sukces! Depczemy po piętach największym telewizjom