Internauci nie zostawili suchej nitki na wpisie Wysockiej-Schnepf o rzekomym „przejęciu TVP” przez PiS w 2016 roku
Wpis Doroty Wysockiej-Schnepf na temat rocznicy zmian w mediach publicznych w 2016 roku wywołał burzę w sieci. Internauci błyskawicznie skrytykowali jej słowa, wskazując na kontekst prawny i polityczny, które autorka pominęła.
Hipokryzja bez granic
Pracowniczka TVP w likwidacji Dorota Wysocka-Schnepf opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym określiła działania Prawa i Sprawiedliwości wobec mediów publicznych w 2016 roku jako „nielegalne przejęcie” oraz zarzuciła byłemu prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu "czystki dziennikarskie" i "instalowanie propagandy". W poście zapraszała też do udziału w programie „Niebezpieczne związki” na antenie TVP Info, gdzie demaskuje "zbrodnie PiS".
Podkreślmy, że o zmianach w mediach publicznych mówi się w kontekście szeroko komentowanych reform, które miały miejsce po przejęciu władzy przez nowy rząd, w tym wymiany władz Telewizji Polskiej i innych publicznych instytucji medialnych pod koniec 2023 roku. W wyniku tych działań doszło do reorganizacji funkcjonowania m.in. TVP Info i serwisów informacyjnych, co jest przedmiotem sporu politycznego i opinii publicznej.
Reakcje w sieci pod wpisem Wysockiej-Schnepf były wyjątkowo krytyczne. Internauci szybko zwrócili uwagę, że określanie zmian w mediach publicznych jako „nielegalne przejęcie” pomija faktyczny kontekst prawny i polityczny reform, które zostały przeprowadzone przez ówczesny rząd Zjednoczonej Prawicy. Po przejęciu władzy w 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość przeprowadziło zmiany w mediach publicznych w oparciu o obowiązujące prawo. Została przyjęta stosowna ustawa regulująca funkcjonowanie Telewizji Polskiej i Polskiego Radia, a następnie podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Niezależnie od ocen politycznych, zmiany miały wyraźną podstawę ustawową i mieściły się w konstytucyjnym porządku państwa.
To radykalna różnica w porównaniu z wydarzeniami z końca 2023 roku, kiedy to koalicja 13 grudnia dokonała faktycznego przejęcia mediów publicznych bez jakiejkolwiek zmiany prawa, bez nowej ustawy i wbrew obowiązującym przepisom. Decyzje kadrowe i organizacyjne były podejmowane administracyjnie, z pominięciem standardowych procedur legislacyjnych. Jedną postawą prawną była uchwała Sejmu i decyzja ówczesnego szefa resortu kultury Bartłomieja Sienkiewicza.
Część komentujących wskazuje też, że to obecna TVP w likwidacji jest krytykowana jako stacja skrajnie propagandowa i służąca interesom politycznym władzy.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Debata Nawrocki-Duda
Wiadomości
Bąkiewicz na marszu przeciwko umowie z Mercosur: Tusk zgodził się na likwidację polskiego rolnictwa, to zdrada