Homo-rozwody? Kotula forsuje śluby, ale... "nie zastanawiała się" [wideo]
"Nie zastanawiałam się" - tak Katarzyna Kotula odpowiedziała na pytania o ewentualne "rozwody" homo-małżeństw, które forsuje obecnie koalicja 13 grudnia. Czyli jak zwykle, konkretów i rzetelnych przemyśleń brak.
W marcu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał orzeczenie dotyczące wpisania do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch obywateli Polski, którzy zawarli związek małżeński w Berlinie w 2018 roku. NSA zobowiązał urząd stanu cywilnego do dokonania transkrypcji dokumentu.
W efekcie w ubiegłym tygodniu w Warszawie po raz pierwszy w Polsce do rejestru został wpisany akt małżeństwa pary jednopłciowej. Od czasu marcowego wyroku NSA podobne decyzje zapadły już wobec siedmiu takich par. Koalicja 13 grudnia ogłasza to mianem ogromnego sukcesu.
Do sprawy odniosła się w Radiu ZET Katarzyna Kotula, pełnomocnik rządu ds. równości. Polityk została zapytana, czy po dokonaniu transkrypcji związki jednopłciowe będą mogły być w Polsce określane jako małżeństwa.
„Oczywiście, że tak, no przecież to są małżeństwa. To jest małżeństwo” – odparła.
Homo-rozwody. Co na to Kotula?
W trakcie rozmowy pojawiło się również pytanie o możliwość rozwodu takich par w Polsce. I tu się zaczęło...
„Myślę, że tak” – stwierdziła Kotula.
Prowadzący dopytywał następnie, w jaki sposób miałoby dojść do rozwodu osób tej samej płci, które zawarły małżeństwo za granicą.
„Zaskoczył mnie pan tym pytaniem. Na zasadzie zwyczajnej. Prywatne prawo międzynarodowe to reguluje”
– powiedziała minister.
Dziennikarz zwrócił uwagę, że para zawarła związek małżeński w Niemczech i pytał, czy rozwód mógłby zostać przeprowadzony w Polsce, bez konieczności wyjazdu za granicę.
„Według mnie tak, ale powiem panu szczerze, że nie zastanawiałam się”
– odpowiedziała Kotula.
Prowadzący kontynuował temat, pytając, do jakiej instytucji takie osoby miałyby się zgłosić i czy minister analizowała wcześniej tę kwestię.
„Ale dlatego, że pan redaktor wychodzi z założenia, że wszyscy się będą rozwodzić? Panie redaktorze, 30 lat żyję w stałym związku. Jeszcze się nie zdecydowałam na małżeństwo. Może w tym roku...”
– odparła posłanka Lewicy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X