Grad o "odmętach szaleństwa" Komorowskiego: Prezydent chce zapobiec anarchii
Mariusz Grad, odniósł się na antenie TV Republika do protestów dotyczących wyborów samorządowych i reakcji prezydenta Bronisława Komorowskiego na te protesty. – Pewnie zareagował trochę emocjonalnie, ale moim zdaniem słusznie. Chodzi o to, żeby nie doprowadzić do anarchii, żeby ludzie pod wpływem polityków nie zaczęli wychodzić na ulicę – ocenił polityk Platformy Obywatelskiej.
Do słów tych odniósł się na w "Prosto w oczy" Mariusz Grad z Platformy Obywatelskiej.
– Rola prezydenta jest taka, żeby stać na straży konstytucji – mówił. – On chce wygaszać emocje. Chodzi o to, żeby nie doprowadzić do anarchii, żeby ludzie pod wpływem polityków nie zaczęli wychodzić na ulice – przekonywał.
Polityk ocenił, że reakcja prezydenta była emocjonalna, jednak w pełni się z nią zgadza i uważa za słuszną.
– Wychodzenie na ulicę, gdy nie znamy jeszcze wyroków sądów jest przedwczesne – wskazał. Jak dodał, złą drogą jest unieważnianie wyborów w drodze ustawy, bo stwarza to zagrożenie, że taka sytuacja mogłaby się powtarzać po każdych wyborach. – Zawsze pojawiłby się pretekst. Mielibyśmy festiwal ustaw znoszących kolejne wybory – skwitował.
Najnowsze
We Francji rośnie liczba konwertytów. Coraz więcej byłych muzułmanów wybiera chrześcijaństwo
Inwestycje zagraniczne lecą na łeb, na szyję. Morawiecki alarmuje
Powstanie wyjątkowe archiwum św. Jana Pawła II. Miliony zdjęć zostaną ocalone