Giertych nie musi się tłumaczyć przed Tuskiem i klubem KO
Klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej nie będzie domagał się wyjaśnień od Romana Giertycha po czwartkowych doniesieniach publikacji Wirtualnej Polski. Roman Giertych i jego kancelaria za reprezentowanie Getin Noble Banku m.in. w procesach z posiadaczami kredytów we frankach szwajcarskich otrzymali 8,7 mln zł brutto. Dziennikarze ustalili, że jedno z postępowań miesiącami opóźniał bliski współpracownik Romana Giertycha - Sebastian J. ps. "Foka".
Sprawę opisały Wirtualna Polska i Money.pl.
Sebastian J. latami sabotował proces grupy frankowiczów walczących o unieważnienie niekorzystnych umów z Getin Noble Bankiem. Opóźniał postępowania m.in. poprzez składanie nieprawdziwych oświadczeń w sądzie i popełnianie wciąż tych samych proceduralnych błędów.
Stanowisko KO: nas to nie interesuje
Jeśli doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości, od ich oceny są stosowne organy samorządu adwokackiego - przekazał nam szef klubu Zbigniew Konwiński.
Zbigniew Konwiński podkreślił, że sprawa dotyczy działalności pozaposelskiej i nie ma związku z mandatem.
Innego zdania jest Barbara Nowacka, która uważa, że Giertych powinien wyjaśnić współpracę z Getin Noble Bankiem i opóźnianie spraw frankowych. Według ustaleń Wirtualnej Polski i Money.pl jego kancelaria otrzymała 8,7 mln zł za obsługę banku, a współpracownik Sebastian J. ps. „Foka” miał latami opóźniać postępowania, m.in. poprzez błędy proceduralne i nieprawdziwe oświadczenia. Giertych miał także otrzymywać premię za każdy rok opóźnienia, a frankowicze wciąż nie doczekali się wyroków.
Wyjaśnień domagają się także politycy Lewicy, którzy określają sprawę jako skandal. Włodzimierz Czarzasty odciął się, wskazując, że odpowiedzialność polityczna spoczywa na KO, a ewentualne naruszenia prawa powinny ocenić służby.
Także Prawo i Sprawiedliwość krytykuje sytuację, wskazując na liczne kontrowersje wokół działalności Giertycha i brak odpowiedzi na pojawiające się zarzuty.
Mimo tego, że sprawa budzi wiele wątpliwości, klub KO nie zajmie się sprawą, a sam Giertych ma wsparcie jego władz i samego Donalda Tuska.
Tusk też bagatelizuje
Mam poważne rzeczy na głowie, jak zauważyliście. Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha. Niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań czy różnych ich okoliczności. To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Giertycha jako posła - powiedział w piątek dziennikarzom Tusk.
Opozycja, w tym PiS, krytykuje sytuację, wskazując na liczne kontrowersje wokół działalności Giertycha i brak odpowiedzi na pojawiające się zarzuty.
Źródło: Republika, Wirtualna Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X