Gdańsk: areszt dla byłego wiceszefa kujawsko-pomorskiej KAS, miał chronić gang tytoniowy
Sąd Rejonowy w Gdańsku zastosował we wtorek trzymiesięczny areszt wobec 42-letniego Andrzeja N., byłego wiceszefa Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu. Mężczyzna, zatrzymany pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej produkującej nielegalne papierosy, miał przekazywać przestępcom informacje operacyjne.
Andrzej N., który w grupie posługiwał się pseudonimem „Celnik”, został zatrzymany w minioną niedzielę, w miejscu zamieszkania w Bydgoszczy - przekazał w środę rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prok. Mariusz Marciniak.
Dodał, że z ustaleń śledztwa wynika, że podejrzany aktywnie uczestniczył w spotkaniach dotyczących funkcjonowania fabryki, obserwował teren w pobliżu miejsca produkcji oraz składowania gotowych wyrobów tytoniowych i analizował ruch pojazdów w okolicy. Z wyjaśnień jednego z podejrzanych wynika ponadto, że były urzędnik zainwestował w nielegalną fabrykę około 400 tys. zł i miał czerpać do 20 proc. zysku z przestępczego przedsięwzięcia.
Prokurator przedstawił Andrzejowi N. cztery zarzuty, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz udziału w nielegalnej produkcji wyrobów tytoniowych. Emerytowany funkcjonariusz miał obiecać członkom grupy przekazywanie informacji o działaniach Służby Celno-Skarbowej oraz zaniechać wykrywania i zwalczania przestępstw.
Zarzuty obejmują także spowodowanie uszczuplenia należności publicznoprawnych wielkiej wartości w łącznej kwocie ponad 25 mln zł, w tym ponad 20 mln zł z tytułu podatku akcyzowego oraz ponad 4,8 mln zł z podatku od towarów i usług. Ponadto N. podejrzany jest o udział w usiłowaniu wytworzenia nieustalonej ilości papierosów z zabezpieczonego w halach produkcyjnych suszu i tytoniu do palenia.
Nielegalna wytwórnia papierosów w Tucholi oraz magazyn w Kamieniu Krajeńskim (woj. kujawsko-pomorskie) zostały ujawnione przez CBŚP w maju 2024 roku. Fabryka znajdowała się wówczas w trakcie nagłej likwidacji przez członków grupy, którzy demontowali linię produkcyjną i próbowali zatrzeć ślady biologiczne oraz odciski palców przy użyciu gaśnicy pianowej.
Andrzejowi N. grozi łączna kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz obowiązek uregulowania uszczuplonych podatków.
Śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku, prowadzą funkcjonariusze gdańskiego Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Pomorskiego Wydziału Terenowego Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X