"Międzynarodówka prasowa przeciwko Polsce". Fedorska ujawnia operację "polexit"
Obserwujemy właśnie klasyczny mechanizm manipulacji opinią publiczną, który w branży można nazwać „publicystycznym kickbackiem”. Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) wypuścił tekst o rzekomym zagrożeniu Polexitem, który nie jest skierowany do niemieckiego czytelnika, lecz został precyzyjnie zaprojektowany pod polskiego odbiorcę - wyjaśnia na X Aleksandra Fedorska redaktor naczelna agencji prasowej Radio Debata.
Przyklejanie "gęby" prezydentowi
Aleksandra Fedorska zwraca uwagę, że operacja ta polega na tym, że niemiecka prasa publikuje tezy, które następnie, za pośrednictwem mediów takich jak Deutsche Welle, są masowo wtłaczane do polskiej infosfery jako „głos z Zachodu”.
To cyniczna gra, której jedynym celem jest podważenie wiarygodności i odpowiedzialności polskiego prezydenta oraz uderzenie w obóz konserwatywny. Próba wykreowania prezydenta Nawrockiego na „patrona Polexitu” tylko dlatego, że sprzeciwia się on nakładaniu na Polaków kolejnych unijnych kredytów, jest nie tylko kłamstwem, ale i bezczelną ingerencją w wewnętrzną debatę suwerennego państwa
- zaznaczyła.
Jak podkreśla Fedorska w tej narracji kryje się jednak pewne intelektualne „ziarenko”, które ma uwiarygodnić całą manipulację: porównanie Prawa i Sprawiedliwości do brytyjskich torysów z czasów Davida Camerona.
Sugestia, że PiS, chcąc wyprzedzić radykalniejszą prawicę, nieświadomie pcha Polskę ku wyjściu z Unii, ma przykleić prezydentowi „gębę” nieodpowiedzialnego hazardzisty. To wyrafinowana metoda: nie atakuje się już wprost, lecz ubiera się polityczne razy w kostium „troski o bezpieczeństwo kontynentu”. Według FAZ, Polska ma jakoby podważać fundamenty stabilności Europy, co jest tezą kuriozalną, biorąc pod uwagę, kto w rzeczywistości od lat flirtował z autorytarnymi reżimami kosztem bezpieczeństwa regionu. Narracja ta jest skrojona według starego schematu z 2015 i 2019 roku: „wybierając prawicę, odsuwasz się od Europy”, co ma zdyscyplinować polskiego wyborcę poprzez strach przed mityczną katastrofą
- oceniła.
Trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z działaniem „międzynarodówki prasowej”, która w pełnej koordynacji realizuje określone cele polityczne. Wykorzystywanie prestiżowych tytułów do budowania antypisowskich kampanii i uderzania w głowę państwa wybraną w demokratycznych wyborach to praktyki, które z rzetelnym dziennikarstwem nie mają nic wspólnego. To czysta propaganda ubrana w eleganckie szaty analizy politycznej, mająca na celu wytworzenie poczucia izolacji Polski na arenie międzynarodowej. Koniec końców, straszenie Polaków katastrofą większą niż Brexit ma służyć jedynie temu, byśmy pokornie przyjmowali każde rozwiązanie płynące z Brukseli czy Berlina, bez pytania o cenę i narodowy interes. To ordynarna próba ubezwłasnowolnienia polskiej debaty publicznej przez zagraniczne ośrodki, które nie potrafią pogodzić się z podmiotowością Warszawy
- podsumowana Fedorska.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kaleta podważa groźby Tuska o polexicie: Unia to klub dla państw, które się rozpychają
Źródło: Republika, X, DW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X