Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
23:55 Ekwador wygrał z Niemcami 2:1 (1:1) w meczu piłkarskich mistrzostw świata rozegranym w East Rutherford koło Nowego Jorku i z trzeciego miejsca w tabeli awansował do dalszej fazy turnieju. Niemcy, z dorobkiem 6 punktów zajęły pierwsze miejsce w grupie E
21:56 Ukraina: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zatwierdził 40-dniową „operację wpływu”, która ma skłonić Rosję do zakończenia wojny
20:56 Prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Włoch Giorgia Meloni poinformowali, że ich kraje chcą powołać koalicję wielonarodową, która pozwoliłaby na wsparcie Libanu po zakończeniu mandatu w tym kraju pełnionego przez siły UNIFIL
20:39 Ukraina: W stolicy Ukrainy, Kijowie, słychać było w czwartek wieczorem wybuchy. Siły Powietrzne ostrzegły mieszkańców przed rosyjskim atakiem z zastosowaniem pocisków balistycznych
19:28 Rzecznik MSZ: Ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu jest niedopuszczalne – oświadczył rzecznik MSZ Maciej Wewiór, odnosząc się do zerwania przez władze Lwowa umowy z polską spółką budującą w mieście kompleks przetwarzania odpadów
18:35 Szwajcaria: Służba meteorologiczna MeteoSwiss poinformowała w czwartek, że tego dnia odnotowano najwyższą temperaturę w czerwcu od kiedy prowadzone są pomiary - 38 st. C. Poprzedni rekord pochodził z 1947 r. i był o 1 st. C niższy
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Białymstoku zaprasza 26 czerwca na wydarzenie dla uczniów. Osoby, które okażą świadectwo z biało-czerwonym paskiem, otrzymają od organizatorów darmowe lody. Aleja Bluesa, Białystok
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce

Faworyt wyborów prezydenckich w Rumunii jednak przegrał?

Źródło: Flickr/ Dan Nevill/CC BY-ND 2.0

Rumuński premier Voctor Ponta, którego większość analityków uważała za faworyta drugiej tury wyborów prezydenckich, przyznał się w niedzielę wieczorem do porażki i pogratulował zwycięstwa swojemu centroprawicowemu rywalowi Klausowi Iohannisowi.

Ponta przyznał się do porażki po publikowaniu najnowszych sondaży powyborczych, w większości wskazujących na zwycięstwo etnicznego Niemca Iohannisa. Po dodaniu do krajowych wyników głosów ponad 280 tys. obywateli z zagranicy, porażka Ponty była oczywista. Pierwsze oficjalne rezultaty głosowania zostaną podane w poniedziałek.

– Pogratulowałem Klausowi Iohannisowi zwycięstwa. Naród ma zawsze rację – stwierdził 42-letni premier, wychodząc ze spotkania z członkami partii. – Jesteśmy krajem demokratycznym, więc akceptuję wynik wyborów. Mam nadzieję, że zaakceptują go także ci, którzy protestują – dodał, nawiązując do demonstracji, które wybuchły w Bukareszcie i innych miastach. Ich uczestnicy domagali się dymisji premiera.

Ponta jest trzecim kandydatem rumuńskiej centrolewicy, który zwyciężył w pierwszej turze wyborów prezydenckich i przegrał w drugiej. W 2004 r. i 2009 r. tak właśnie wygrał ustępujący prezydent Traian Basescu, który 9 grudnia zostanie zastąpiony przez pragmatycznego, długoletniego mera miasta Sybin, Iohannisa.

"Wygraliśmy, odzyskujemy nasz kraj" – napisał 55-letni Iohannis na Faceboku. Podziękował też wyborcom. "Tej nocy dzięki wam zaczyna się nowa Rumunia" - podkreślił, dodając, że nie będzie to "kraj konfliktu czy zemsty" – podkreślił.

Zajęcie najwyższego stanowiska w państwie przez etnicznego Niemca protestanta będzie absolutnym precedensem w prawosławnej Rumunii. Iohannis pochodzi z niemieckiej mniejszości, która w latach 80. ubiegłego wieku liczyła ponad 220 tys. członków. Po zmianach politycznych znaczna część Niemców, którzy osiedlili się w Rumunii w średniowieczu, wyjechała do Niemiec. Iohannis, w odróżnieniu m.in. od swoich rodziców, wolał pozostać. Obecnie mniejszość niemiecka liczy ok. 60 tys. osób.

Dawny nauczyciel fizyki, Iohannis wszedł do polityki w 2000 r., wygrywając wybory na mera niewielkiego miasta Sybin (Sibiu) w Siedmiogrodzie. W powszechnej opinii pokazał zdolność dobrego zarządzania miastem, przekształcając je w prężnie rozwijający się ośrodek turystyczny. Nie ominęły go jednak typowe dla Rumunii zarzuty o konflikt interesów. Od czerwca 2014 r. jest liderem Partii Narodowo-Liberalnej.

Podczas kampanii wyborczej Iohannis akcentował konieczność kontynuowania walki z korupcją i uzdrowienia gospodarki. Jedną z jego obietnic było zdymisjonowanie centrolewicowego rządu Ponty, którego polityka zdaniem Iohannisa doprowadziła kraj do technicznej recesji.

Ponta oświadczył w rozmowie z telewizją Antena 3, że nie zamierza podać się do dymisji. – Nie mam powodu, by rezygnować – stwierdził.

Rumunia nie jest republiką prezydencką, lecz głowa państwa ma znaczne uprawnienia w dziedzinie polityki zagranicznej czy obronności. Prezydent może uczestniczyć w posiedzeniach rządu, mianuje ludzi na kluczowe stanowiska w wymiarze sprawiedliwości i biurze antykorupcyjnym, a także trzech członków Trybunału Konstytucyjnego. Ma też prawo desygnować kandydata na premiera, chociaż parlament może jego kandydaturę odrzucić. Ma też prawo, pod pewnymi warunkami, rozwiązać parlament, w którym większość ma koalicja z Pontą na czele.

W pierwszej turze Ponta miał 10 pkt. proc. przewagi nad Iohannisem. W drugiej doszło jednak do znacznej aktywizacji wyborców - frekwencja według oficjalnych danych wyniosła 62,04 proc. Jest to najwyższy wskaźnik w ostatnich 14 latach. Do mobilizacji doszło m.in. na tle zarzutów wobec rządzącej centrolewicy o próby manipulowania wynikami wyborów poprzez ograniczenie głosowania za granicą. Rumuńscy emigranci głosują tradycyjnie na centroprawicę. W pierwszej turze Iohannis otrzymał za granicą 46 proc. głosów, a Ponta – 18 proc.

Rumuńskiemu MSZ zarzucono celowe ograniczenie liczby lokali wyborczych. Dla ogromnej rzeszy emigrantów, wynoszącej według różnych źródeł od 2,5 do 4 mln osób, otwarto zaledwie 294 lokale. Chcący oddać głos rumuńscy obywatele nocowali przed lokalami wyborczymi w dużych miastach zachodniej Europy - podała telewizja komercyjna Realitatea. Olbrzymie kolejki utworzyły się w Wiedniu, Monachium i Paryżu. W Monachium chętni do głosowania wymachiwali przed kamerami szczoteczkami do zębów, by pokazać, jak długo są gotowi czekać na oddanie głosu.

Dwie godziny przed zamknięciem lokali wyborczych ustępujący prezydent Basescu wezwał do przedłużenia głosowania. Według niego fakt, że ludzie stojący w kolejkach nie mogą oddać głosu, był naruszeniem ich prawa do głosowania – podała agencja Agerpres.

PAP