Przejdź do treści
20:04 Wojsko będzie kontynuować wsparcie Straży Granicznej na granicach z Niemcami oraz Litwą; misja została przedłużona do 1 października
19:51 „Wall Street Journal”: starania na rzecz rozejmu między USA i Iranem znalazły się w impasie
19:05 Biały Dom zwróci się do Kongresu o zgodę na przeznaczenie ok. 1,5 biliona dolarów na cele obronne w roku fiskalnym 2027. Media podkreślają, że byłby to największy budżet na cele militarne we współczesnej historii
18:09 Rozmowy pomiędzy związkowcami z ZUS a zarządem w sprawie podziału środków na podwyżki wynagrodzeń na 2026 rok zostaną wznowione 9 kwietnia. Strony zgodnie podpisały oświadczenie o zawieszeniu rozmów
17:14 Igrzyska 2026: Międzynarodowa Agencja Testowa przebadała 3.053 próbki pobrane od sportowców, nie stwierdzono ani jednego przypadku dopingu
16:58 Kilka tysięcy samotnych, ubogich i osób w kryzysie bezdomności zasiądzie w Wielką Sobotę lub w Niedzielę Wielkanocną do wspólnego stołu podczas wielkanocnych śniadań organizowanych przez diecezjalne oddziały Caritasu
16:23 USA: W tym Wielkim Tygodniu i w okresie Wielkanocy zachęcam Amerykanów do pielęgnowania pamięci o papieżu świętym Janie Pawle II - oświadczył prezydent USA Donald Trump
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Informujemy, że powstał 560. Klub „Gazety Polskiej” KRUSZWICA (woj. kujawsko-pomorskie)
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zbiera podpisy pod projektem ustawy StopPakt.pl w każdą sobotę i niedzielę od 12:00 do 16:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul. Klasztornej
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, które odbędzie się 8 kwietnia o godz. 17:30 w Mediatece 800-lecia przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej 3 w Piotrkowie Trybunalskim
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie otwarte z Prezesem TV Republika Tomaszem Sakiewiczem oraz Pawłem Piekarczykiem 8 kwietnia, godz. 17:00 Polsko - Amerykański Ośrodek Kształcenia Zawodowego ul. Kamińskiego 17/19, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Skierniewice II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem i Oskarem Kidą, 8 kwietnia, godz. 19:00, Restauracja Tawerna, Miedniewice 75D, Miedniewice
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na wykład historyka Pawła Skroki pt. „Katyń i Smoleńsk w sercach Polaków”, który odbędzie się 9 kwietnia o godz. 17:00 w Biurze Poselskim poseł Anny Dąbrowskiej-Banaszek przy ul. Lwowskiej 14A/3 w Chełmie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Tryb. zaprasza na obchody 16. Rocznicy Tragedii Smoleńskiej, 9 kwietnia, godz. 12, Apel Pamięci przy Pomniku Katyńskim PL. Kościuszki; 10 kwietnia, godz. 19.00, Msza św. Kościół OO Bernardynów, Piotrków Trybunalski
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Myślenice oraz poseł Władysław Kurowski zapraszają na spotkanie z poseł Anną Gembicką, 9 kwietnia, godz. 17:00, Remiza OSP, Czasław gmina Raciechowice
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tczew oraz poseł Kazimierz Smoliński zapraszają na spotkanie z europosłem Piotrem Müllerem, 9 kwietnia, godz. 18:00, Restauracja "Piaskowa", ul. Piaskowa 3, Tczew
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Busko-Zdrój zaprasza na spotkanie z posłami Markiem Jakubiakiem oraz Mariuszem Goskiem, 10 kwietnia, godz. 18:00 Pensjonat Sanato, ul. 1 maja 29, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie otwarte z Prezesem Telewizji Republika Tomaszem Sakiewiczem 11 kwietnia, godz. 17:30, Sala Widowiskowa, Chełmska Biblioteka Publiczna, ul. Partyzantów 40, Chełm
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" im. ks. Gurgacza, poseł Patryk Wicher i europoseł Arkadiusz Mularczyk zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 11 kwietnia, godz.18:00, WSB ul. Grunwaldzka 17, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sydney - Australia zaprasza na 11. Rajd Katyń 1940 – Smoleńsk 2010 – Australia Pamiętamy!, który odbędzie się w dniach 10–13 kwietnia; program i trasa rajdu dostępne są na stronie www.KlubyGP.pl
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Zielonej Górze zaprasza na otwarte spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim. 14 kwietnia (wtorek), godz. 18:00, aula C Uniwersytetu Zielonogórskiego, Aleja Wojska Polskiego 69, Zielona Góra

„Cud nad urną”? Nie tym razem! – jak teorie o sfałszowaniu wyborów 2025 pękają pod naporem faktów

Źródło: x.com (kolaż własny)

Druga tura wyborów prezydenckich 1 czerwca 2025 roku zakończyła się niespodziewanym zwrotem akcji. Karol Nawrocki wygrał z Rafałem Trzaskowskim. Pośród zwolenników koalicji 13 grudnia eksplodowały zarzuty o „cud nad urną”. Analiza Portalu Telewizji Republika pokazuje jednak, że wszystkie najgłośniejsze tezy – od rzekomych zamian głosów po „wielkie fałszerstwo” – sprowadzają się do najwyżej kilkunastu domniemanych ludzkich pomyłek w komisjach, które łącznie mogłyby zawyżyć wynik zwycięzcy o… 4500 głosów. Nawet gdyby okazało się to prawdą, to i tak za mało, by jakkolwiek wpłynąć na wynik wyborów. PKW, OBWE i niezależni analitycy są zgodni: wybory były wolne, uczciwe i dobrze zarządzane. Natomiast wątpliwości OBWE dotyczą stronniczości TVP w likwidacji czy działań NASK w obliczu reklam wspierających Rafała Trzaskowskiego.

Bańka “Silnych Razem” huczy od teorii spiskowych

Po kilku dniach sieć zalała fala doniesień o rzekomych cudach przy urnach. Na platformie X (dawniej Twitter) krążyły screeny protokołów i zestawienia wskazujące na nienaturalne przyrosty głosów u jednego z kandydatów między I a II turą. Popularność zyskało określenie „Cud nad urną” – nawiązujące do nagłego, niewiarygodnego zwrotu w wynikach.

Przykładem, który rozpalał wyobraźnię internautów, była komisja nr 95 w Krakowie. W pierwszej turze Rafał Trzaskowski zdobył tam 550 głosów, a Karol Nawrocki 218 (trzecie miejsce, za kandydatem Konfederacji). Natomiast w drugiej turze oficjalnie Nawrocki uzyskał 1132 głosy, a Trzaskowski 540, przegrywając w tej komisji stosunkiem 32% do 68%. Taki 500-procentowy wzrost poparcia dla Nawrockiego w platformerskiej dzielnicy Krakowa wielu uznało za niewiarygodny. 

Co ciekawe, w komisji tej zasiadali przedstawiciele m.in. Hołowni, Biejat i Trzaskowskiego. Zabrakło za to przedstawicieli Nawrockiego, Mentzena, Brauna, czy Jakubiaka. Więc nawet skoro doszło do pomyłki, to jej autorami są przedstawiciele komitetów należących do kandydatów koalicji 13 grudnia.

“Silni Razem” nie zauważyli też, że podobne przypadki “pomagały” Trzaskowskiemu. W trzech mniejszych miejscowościach to kandydat KO dostał nienaturalnie zawyżony wynik względem I tury kosztem Nawrockiego. Innymi słowy, pomyłki nie były jednostronne – zdarzały się zarówno na korzyść jednego, jak i drugiego kandydata. 

 

Sztab Rafała Trzaskowskiego zareagował publicznie na te rewelacje. Wioletta Paprocka, szefowa kampanii Trzaskowskiego, 5 czerwca zaapelowała w mediach społecznościowych: „Jeśli widzicie nieprawidłowości — zgłaszajcie je na stronie http://protestwyborczy2025.pl, a my zwrócimy się do Państwowej Komisji Wyborczej, aby każdy z tych przypadków wyjaśniła”. Był to otwarty sygnał, że obóz przegranego kandydata zbiera dowody potencjalnych uchybień i rozważa podjęcie kroków prawnych. 

Giertych stał się jednym z najgłośniejszych orędowników tezy, że trzeba zbadać prawidłowość II tury. „Z całego kraju docierają informacje o nieprawidłowościach w sprawozdaniach komisji wyborczych” – alarmował Giertych w swoim oświadczeniu. Jego zdaniem okoliczności, w których exit poll znacząco różni się od wyników oficjalnych, wymagają szczególnej staranności przy badaniu ważności wyborów

To jasne nawiązanie do sytuacji 1 czerwca: sondaż wieczorny a rezultat podany przez PKW. Giertych postanowił więc zrobić zamieszanie – publicznie ogłosił, że wszystkie przypadki domniemanych fałszerstw lub nieprawidłowości wyborczych należy zgłaszać na adres jego kancelarii prawnej, a po zebraniu zgłoszeń rozważy wniesienie protestu wyborczego do SN. Był to sygnał, że część obozu rządzącego poważnie myśli o zakwestionowaniu wyniku wyborów drogą sądową.

Wielka porażka koalicji 13 grudnia

Choć exit poll wskazywał minimalne zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego (50,3% do 49,7%), już kilka godzin później stało się jasne, że szacunki były błędne. Ostatecznie to Karol Nawrocki został ogłoszony prezydentem elektem z wynikiem 50,89% głosów. Przewaga wyniosła około 369 tys. głosów (10 606 877 głosów na Nawrockiego kontra 10 237 286 na Trzaskowskiego). Była to najmniejsza różnica w historii polskich wyborów prezydenckich, co sprawiło, że emocje sięgnęły zenitu.

Czy te zarzuty mają podstawy? Przyjrzyjmy się faktom: oficjalnym danym Państwowej Komisji Wyborczej, analizom niezależnych obserwatorów oraz opiniom ekspertów. Prześledźmy również najgłośniejsze oskarżenia – wpisy polityków i komentatorów – by następnie skonfrontować je z rzetelną wiedzą. Ostatecznie, obraz wyłaniający się z twardych danych i relacji obserwatorów jest jasny: nie było żadnego masowego fałszerstwa, a uchybienia miały charakter incydentalny i nie wpłynęły na wynik wyborów.

Co naprawdę wydarzyło się w komisjach?

PKW zwróciła uwagę na jeden istotny fakt: obwodowe komisje wyborcze są organami kolegialnymi, złożonymi z ludzi wskazanych przez różne komitety wyborcze, często politycznie przeciwstawnych; W składzie są też mężowie zaufania i obserwatorzy społeczni. Trudno sobie wyobrazić, by w takich warunkach można było dokonać celowego fałszerstwa na korzyść jednego kandydata – wymagałoby to zmowy wielu osób o różnych sympatiach politycznych, gotowych złamać prawo przed świadkami. Z kolei jeśli chodzi o pomyłki – te oczywiście mogą się zdarzyć, bo często w komisjach zasiadają osoby bez dużego doświadczenia, z liczenie odbywa się w nocy. Jednak system wielostronnej kontroli (każdy komitet ma oczy i uszy przy stole) oraz dodatkowe zabezpieczenia (np. kopie protokołów, obowiązek publicznego ogłoszenia wyników przed lokalem) sprawiają, że wykrycie ewentualnych oszustw lub rażących błędów jest tylko kwestią czasu. I rzeczywiście – anomalie, o których krzyczeli zwolennicy koalicji 13 grudnia, zostały szybko zauważone i nagłośnione właśnie dzięki transparentności danych PKW. To znaczy, że mechanizmy kontroli zadziałały – każdy obywatel mógł te dane przeanalizować i wyłapać nieścisłości.

Spójrzmy zatem na twarde liczby i analizy. Portal Onet, doszukując się nieprawidłowości, przeprowadził analizę wszystkich protokołów z II tury. Identyfikowano komisje, gdzie zmiana poparcia między I a II turą była statystycznie zastanawiająca. Wynik: znaleziono 15 komisji z domniemaną anomalią – w każdej z nich wyniki kandydatów były ponad 200% wyższe niż w pierwszej turze. Miejscowości te rozrzucone były po kraju (Onet wymienia m.in. Kamienną Górę, Strzelce Opolskie, Olesno, Gdańsk, Grudziądz, Brześć Kujawski, Tychy, Bielsko-Białą, Kraków, Staszów, Kobyłkę, Magnuszew, Mińsk Mazowiecki, Bychawę). 

Na czym polegały owe błędy? Dziennikarze Onetu sugerują, że w wielu takich komisjach najprawdopodobniej zamieniono miejscami wyniki obu kandydatów. Przykładowo, w przywołanej komisji nr 95 w Krakowie realnie według nich to Trzaskowski powinien mieć około 1100 głosów, a Nawrocki ~500 – czyli dokładnie odwrotnie niż wpisano w protokole. Potwierdza to analiza historyczna: wyniki tej komisji są lustrzanym odbiciem wyniku z 2020 r. – wtedy Trzaskowski miał tam ~67%, Duda ~33%, a w 2025 protokół „dał” ~67% Nawrockiemu. Przewodniczący tej komisji przyznał się PAP do pomyłki.

Być może przy wprowadzaniu danych do systemu zamieniono kolumny albo przy spisywaniu liczb z kartki do komputera nastąpił ludzki błąd. Taka pomyłka jest technicznie prosta – wystarczy przeoczyć jedno nazwisko lub zamienić kolejność. Choć brzmi to groźnie, takie sytuacje sporadycznie zdarzały się i w poprzednich wyborach (np. w 2014 r. czy 2019 r. media również znajdowały komisje „cudów”, gdzie najwyraźniej ktoś się pomylił w protokole). Ważne jest, że błędy te są wykrywalne dzięki analizom porównawczym i – co kluczowe – można je skorygować w trybie protestu wyborczego, jeśli wpływają na podział mandatów lub wynik głosowania.

Zsumujmy wpływ wykrytych anomalii: według “sensacji” Onetu mogły one zawyżyć przewagę Karola Nawrockiego o ok. 4,5 tys. głosów. Nawet gdyby okazało się, że we wszystkich tych przypadkach doszło do pomyłki, to wciąż kropla w morzu przewagi niemal 370 tys. głosów. Gdyby nawet skorygować oficjalny wynik odejmując te „nie swoje” głosy, Nawrocki wciąż prowadzi różnicą ponad 360 tys. Nie ma więc mowy, by te pomyłki mogły odwrócić losy wyborów – wpływ na ostateczny rezultat jest żaden. Co najwyżej zmieniłyby się lokalne statystyki: np. w Krakowie okazałoby się, że Trzaskowski wygrał we wszystkich komisjach (a nie przegrał akurat w jednej wskutek błędu). Sumarycznie jednak Prezydentem RP i tak zostałby Karol Nawrocki.

Warto podkreślić: skala tych domniemanych potknięć komisji jest minimalna. Wybory w Polsce to ok. 27 tys. komisji obwodowych. Domniemane błędy stwierdzono w 15 z nich. To 0,055% komisji – czyli co mniej więcej 2000. komisja zaliczyła wpadkę. To i tak niezły wynik, biorąc pod uwagę czynnik ludzki. Dla porównania, w wyborach 2020 sztab Trzaskowskiego składał protesty dotyczące kilkuset komisji, gdzie dopatrzono się pewnych nieprawidłowości (np. wysokiego odsetka głosów nieważnych). Sąd Najwyższy niemal wszystkie te protesty wtedy oddalił, uznając, że nie miały wpływu na wynik wyborów. Tak samo zapewne będzie i w 2025: jeśli do SN wpłyną protesty dotyczące zamienionych wyników w kilkunastu obwodach, SN może nakazać skorygowanie protokołów tych komisji, ale nie unieważni całego wyboru prezydenta, bo różnica głosów jest kilkusetkrotnie większa niż skala błędów Dotychczas w historii III RP nigdy nie unieważniono wyborów prezydenckich w całości – nawet jeśli bywały kontrowersje, rozstrzygano protesty cząstkowe, zostawiając ogólny wynik nietkniętym.

A co z innymi rzekomymi nieprawidłowościami? Poza wspomnianymi „cudami nad urną”, nie zanotowano żadnych poważnych incydentów. Policja jeszcze przed głosowaniem zapewniała o gotowości służb do reagowania na ewentualne zakłócenia i apelowała o przestrzeganie prawa w dniu wyborów. Z dostępnych informacji wynika, że nie doszło do poważniejszych naruszeń porządku czy prób manipulacji. Nie pojawiły się doniesienia o „dziwnych workach z kartami” czy „znikających pieczątkach” – a takie legendy miejskie nieraz krążyły przy okazji wyborów samorządowych czy parlamentarnych.

Osobny temat to głosy oddane za granicą. Głosowanie za granicą odbyło się bez większych przeszkód, a wynik był zdecydowanie korzystny dla Rafała Trzaskowskiego. Nie pojawiły się jednak sygnały, by np. głosy emigrantów zostały „zmarnowane” czy źle policzone – wręcz przeciwnie, zostały ujęte w wynikach i zmniejszyły nieco ogólną przewagę Karola Nawrockiego. Trzaskowski wygrał m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, USA – i nikt tych rezultatów nie kwestionuje. Gdyby faktycznie dochodziło do masowych fałszerstw sterowanych centralnie, to właśnie głosy zagraniczne mogłyby być najbardziej „podatne” na manipulacje (oddalone komisje, głosowanie korespondencyjne itp.). Skoro tu nie ma żadnych zarzutów, to dodatkowy argument, że proces przebiegł prawidłowo.

Na koniec tej części spójrzmy na opinie niezależnych obserwatorów międzynarodowych. W Polsce od lat standardem jest obecność misji obserwacyjnych OBWE/ODIHR. Międzynarodowi obserwatorzy wydali 2 czerwca (dzień po wyborach) oświadczenie, w którym bardzo pozytywnie ocenili przebieg głosowania. Według nich „druga tura wyborów prezydenckich w Polsce była konkurencyjna i dobrze zarządzana”. Podkreślono, że podstawowe wolności – słowa, stowarzyszania się, zgromadzeń – były przestrzegane w całym procesie. Innymi słowy, Polacy mogli swobodnie prowadzić kampanię, spotykać się, głosować, a same wybory zostały przeprowadzone profesjonalnie. 

Zestawiając to wszystko: w protokołach niektórych komisji mogły pojawić się pomyłki – ale zostały wykryte i są nieistotne w skali kraju. Nie znaleziono śladu jakiegoś zorganizowanego procederu fałszowania głosów. Narracje o „masowych fałszerstwach” są nieuzasadnione – to raczej próba części sztabu przegranego kandydata, by wytłumaczyć porażkę czynnikami innymi niż brak wystarczającego poparcia. Przy ponad 10 milionach głosów oddanych na obu kandydatów, trudno pogodzić się z przegraną różnicą kilkuset tysięcy – stąd zrozumiałe ludzkie szukanie „dziury w całym”. Jednak chłodna analiza pokazuje, że polska demokracja zadziałała, wybory były wolne i uczciwe, a domniemane błędy komisji – choć nagłaśniane – to margines nie wpływający na nic poza emocjami.

W kolejnych dniach milczenie w tej sprawie zachowywał też Rafał Trzaskowski – który, po ochłonięciu, nie oskarżał oficjalnie PKW o fałszowanie wyników. To pokazuje, że żadna poważna siła polityczna nie posunęła się do nieodpowiedzialnego kwestionowania legalności wyborów w całości.

Uczciwości zwycięstwa Nawrockiego broni nawet… Radosław Sikorski

Wobec mnożących się zarzutów ze strony koalicji rządzącej, głos zabrało także wielu polityków i komentatorów, którzy stanęli w obronie prawidłowości procesu wyborczego i wiarygodności prezydenta elekta Karola Nawrockiego. Co znamienne, wsparcie przyszło nawet z obozu politycznego przeciwnego Nawrockiemu. Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, oficjalnie pogratulował Nawrockiemu zwycięstwa i zadeklarował, że MSZ będzie wspierać nowego prezydenta To ważny gest świadczący o tym, że istotni reprezentanci koalicji 13 grudnia  – niezależnie od politycznych sporów – akceptują werdykt wyborców. Sikorski ujawnił, że jego resort musiał już stanąć w obronie Nawrockiego na arenie międzynarodowej.

Chodziło o artykuły w zagranicznej prasie, zwłaszcza w Izraelu, gdzie pojawiły się kąśliwe określenia pod adresem prezydenta elekta. “Times of Israel” opisał Nawrockiego jako polityka, który „uczynił rewizjonizm Holokaustu częścią swojej kampanii”, nazywając go wprost „rewizjonistą Holokaustu” Tego typu oskarżenia (nawiązujące do działań Nawrockiego jako prezesa IPN w kontekście polityki historycznej) wywołały reakcję polskich władz. Ambasada RP w Izraelu wysłała do redakcji protest, a minister Sikorski poinformował publicznie, że MSZ zaprotestowało przeciw „niesprawiedliwemu i nieprecyzyjnemu” etykietowaniu Nawrockiego. To ciekawy obrazek: polityk KO broni polityka związanego z PiS przed zagraniczną krytyką. Świadczy to o tym, że nowy prezydent – mimo bycia z innej opcji niż rząd – uzyskał oficjalne wsparcie instytucji państwa na arenie międzynarodowej. Sikorski de facto legitymizował Nawrockiego jako wybranego głowę państwa, a to oznacza, że rządzący nie podważają formalnie ważności wyborów.

Demokratyczny egzamin zdany celująco

Wybory prezydenckie 2025 okazały się najbardziej zaciętymi w historii III RP, co naturalnie przyniosło również najwięcej napięć i wzajemnych oskarżeń. Jednak mimo gorącej atmosfery i wzajemnej nieufności dwóch obozów politycznych, proces wyborczy wytrzymał tę próbę. Narracje o masowych fałszerstwach czy poważnych nieprawidłowościach nie znalazły potwierdzenia w faktach. Zamiast tego mamy obraz pojedynczych błędów członków komisji – ludzkich pomyłek, które zostały wychwycone i mogą zostać naprawione. Państwowa Komisja Wyborcza dochowała swoich obowiązków, ogłaszając rzetelne wyniki i wskazując na prawne ścieżki wyjaśniania wątpliwości Obserwatorzy krajowi i międzynarodowi nie dopatrzyli się niczego, co podważałoby uczciwość wyborów – przeciwnie, chwalili profesjonalizm przeprowadzenia głosowania.

Zarzuty formułowane przez część koalicji rządzącej i ludzi Rafała Trzaskowskiego okazały się być mocno przesadzone lub wręcz nieprawdziwe. Sumarycznie maksymalny potencjalny wpływ domniemanych błędów to kilka tysięcy głosów, które nie zmieniają niczego w skali kraju. Nowy prezydent, Karol Nawrocki, obejmie urząd z pełnią legitymacji demokratycznej, choć zapewne czeka go trudna kohabitacja z rządem. 

Na zakończenie można stwierdzić jedno: wyborczy thriller 2025 roku zakończył się happy endem dla demokracji. Emocje opadły, kurtyna opadła – a fakty obroniły się same. Żadne krzyki o fałszerstwie nie są w stanie podważyć liczby ponad 10 milionów głosów oddanych po każdej ze stron i przewagi blisko 370 tysięcy, jaką uzyskał zwycięzca. Polacy zagłosowali na tego, na kogo chcieli.

 

Źródło: Analiza Portalu TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X

Wiadomości

USA wyjdą z NATO? Amerykański generał mówi o nowym sojuszu - sojuszu z Polską

Amerykańskie media: drugi samolot sił USA rozbił się dziś w Zatoce Perskiej

Prezes Trybunału Konstytucyjnego zaprosił nowych sędziów

Droga Krzyżowa w Koloseum. Papież niesie krzyż przy wszystkich 14 stacjach [TRANSMISJA]

Caritas Polska pomaga na Wielkanoc. Świąteczne śniadania i paczki

"JESTEŚMY": Niezwykły dokument Ilony Januszewskiej o sile wiary i nadziei

Maja Rutkowski o pierwszej miłości i ciąży w wieku 17 lat: Słyszałam, jak koleżanki mówiły: „ale sobie zmarnowała życie”

Zapadła decyzja ws. krzyża papieskiego, który spłonął w Warszawie

Znaleziono drona w lesie niedaleko Opola. Rozpiętość skrzydeł ok. 1,5 metra

Wraca odrzucony wniosek w sprawie Ziobry. Mec. Lewandowski: i tak do skutku...

Nie żyje współzałożyciel Perfectu. Wojciech Morawski zmarł w wieku 76 lat, poznaliśmy datę pogrzebu

Amerykańskie media: jeden członek załogi myśliwca strąconego nad Iranem został uratowany

Zanim trafi na świąteczny stół - sprawdź, co kryje biała kiełbasa

Dramat rolników nie jest problemem ministra Krajewskiego. Problemem jest Republika

Amerykański myśliwiec zestrzelony nad Iranem. Trwa misja poszukiwawczo-ratownicza, Teheran chce pojmać pilota

Najnowsze

USA wyjdą z NATO? Amerykański generał mówi o nowym sojuszu - sojuszu z Polską

Caritas Polska pomaga na Wielkanoc. Świąteczne śniadania i paczki

"JESTEŚMY": Niezwykły dokument Ilony Januszewskiej o sile wiary i nadziei

Maja Rutkowski o pierwszej miłości i ciąży w wieku 17 lat: Słyszałam, jak koleżanki mówiły: „ale sobie zmarnowała życie”

Zapadła decyzja ws. krzyża papieskiego, który spłonął w Warszawie

Amerykańskie media: drugi samolot sił USA rozbił się dziś w Zatoce Perskiej

Prezes Trybunału Konstytucyjnego zaprosił nowych sędziów

Droga Krzyżowa w Koloseum. Papież niesie krzyż przy wszystkich 14 stacjach [TRANSMISJA]