Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
15:20 Wielka Brytania: sankcje za opracowywanie toksyn, którymi otruto Nawalnego
14:31 Pomorskie: Prokuratura wszczęła śledztwo po wypadku, w którym zginęły cztery osoby
13:33 IMGW: Najbliższe dni przyniosą przelotne opady deszczu, a w górach silne porywy wiatru
13:25 86 lat temu zginął pierwszy więzień niemieckiego obozu Auschwitz - Dawid Wongczewski
13:17 Polska: Czerwone flagi na nadmorskich kąpieliskach z powodu wysokich fal i silnych prądów wstecznych
12:29 Lubelskie: Ruszył proces w sprawie strzelaniny w Niemcach
10:36 Sri Lanka: Co najmniej 19 osób zginęło w rozrubie w więzieniu
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Gorzów Wlkp. zaprasza na spotkanie z Dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 6 lipca, godz. 19:00 Wieczernik, Parafia Pierwszych Męczenników, ul. W. Pluty 7, Gorzów Wlkp.
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Pucku oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłem Patrykiem Wichrem. 8 lipca (środa), o godz. 18:00 w Harcerskim Ośrodku Morskim. Po spotkaniu odbędzie się Msza za Prezydenta RP w puckiej farze
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalskim Posłem na Sejm RP do Mądrzechowa k. Bytowa w dniu 10 lipca 2026 r. na godz. 15.00, ul. Sportowców 19, świetlica wiejska
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bartoszyce zaprasza na uroczystości upamiętniające Ofiary Zbrodni Wołyńskiej 11 lipca, godz. 10:00 Msza św. w Kościele św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Godz. 11:00 Uroczystości na Placu przy pomniku Orła Białego, Bartoszyce
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na Mszę Świętą w intencji Polskich Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez banderowskie oddziały OUN-UPA na Wołyniu. Liturgia odbędzie się 11 lipca o godzinie 11:00 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej w Częstochowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa oraz Młodzieżowy Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zapraszają na Mszę Św. w intencji Ofiar Rzezi Wołyńskiej 11 lipca, godz. 11:00 Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tychy zaprasza na Marsz Wołyński 11 lipca, godz. 16:00 Msza Św. w Kościele pw. Św. Rodziny w Tychach. Godz. 17:00 Wymarsz spod Kościoła na Cmentarz Komunalny w Wartogłowcu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gliwice zaprasza na obchody 83 Rocznicy Krwawej Niedzieli, 11 lipca, godz.17:45, Msza św. Kościół Garnizonowy p.w. Św. Barbary. Po Mszy przejście do kaplicy „Golgota Polska”, pod tablicę „Ludobójstwo na Kresach”, Gliwice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Iława zaprasza na Miejskie Obchody Narodowego Dnia Ofiar Rzezi Wołyńskiej 11 lipca, godz. 18:00 Msza Św. w kościele pw Przemienienia Pańskiego w Iławie. Po mszy św świadectwa wołyńskie i światełko dla Wołynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łódź zaprasza na Mszę Św. upamiętniającą 83 rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu. 11 lipca, godz. 18:00 Kościół p.w.św. Teresy ul. Kopcińskiego 1/3, Łódź. Po mszy św. spotkanie z prof. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim.

Dziennikarz TTV upokorzył bezrobotnych z Radomia. Powód? Eksperyment!

Źródło: screen Youtube.com

Rafał Betlejewski, dziennikarz TTV w swoim programie udawał, że da pracę bezrobotnym i zdesperowanym ludziom z Radomia. Jak mówił, eksperyment przeprowadził po to, by sprawdzić, do czego mogą posunąć się ludzie, by dostać pracę. Miało być śmiesznie, wyszło niesmacznie.

Ostatnio polskim dziennikarzom i celebrytom coraz częściej zdarza się nieświadomie pokazywać Polakom, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości, w której żyje tzw. "przeciętny Kowalski". Kinga Rusin zasłynęła niedawnym wyznaniem o tym, że żyjąc w Stanach, marzyła o kubku kawy ze Starbucksa i nie mogła pozwolić sobie na obiady w dobrych restauracjach. Niestety musiała chodzić do supermarketu i gotować sama! Natomiast Hanna Lis chwaliła się zakupem espadryli za jedyne 60 zł, które nabyła w wyniku duchowej przemiany w Azji, udając tam biedną na potrzeby nowego programu. I o ile wyznania obu pań mogą wydawać się niektórym śmieszne, jednak nieszkodliwe, to zachowanie Rafała Betlejewskiego jest co najmniej "niesmaczne". 

Jak daleko posuną się biedni ludzie, by dostać pracę?

Rafał Betlejewski to dziennikarz prowadzący program "Betlejewski. Prowokacje". W każdym odcinku podstawieni aktorzy inscenizują sytuację, w której sprawdzane są reakcje przypadkowych osób na wybrane zdarzenia. Wszystko nagrywa ukryta kamera. W programie często poruszane są tematy ważne, które demaskują ludzką obojętność lub pokazują postawy godne naśladowania. W Radomiu ekipa programu posunęła się jednak zbyt daleko.

Na potrzeby jednego z odcinków dziennikarz postanowił wykorzystać zupełnie nieświadomych, zdesperowanych ludzi, którzy od dawna rozpaczliwie poszukiwali pracy. W czasie rozmowy kwalifikacyjnej, podstawieni aktorzy sprawdzali, jak daleko posuną się biedni ludzie, by dostać pracę.

"Byłem w Radomiu. Polskim zagłębiu smutku. W opustoszałej hurtowni po nie-wiadomo-czym zorganizowałem społeczny eksperyment, który filmowały kamery. Dwoje podstawionych przeze mnie aktorów przeprowadzało rozmowy kwalifikacyjne z osobami, które desperacko potrzebowały pracy. Patrzyłem na to wszystko przez weneckie lustro i zgrzytałem zębami" - napisał Betlejewski w felietonie na temat skandalicznego odcinka.

Już sam charakter wpisu pozostawia wiele do życzenia. Obserwowanie biednych ludzi, desperacko poszukujących pracy w "polskim zagłębiu smutku" przez weneckie lustro, świadczy o stosunku do tych ludzi. W dalszej części wpisu Betlejewski napisał w podobnym tonie.

– Byli to ludzie, dla których praca - jakakolwiek praca - jest jedyną drogą do wydobycia się z beznadziei, w której się znaleźli. Miałem przed sobą ludzi zdesperowanych - albo, mówiąc innym językiem, bardzo zmotywowanych, gotowych na wiele. Czy na wszystko? - zapytał tajemniczo Betlejewski. 

W gronie zdesperowanych biedny emeryt

W gronie zdesperowanych ludzi znalazł się np. były policjant, któremu zaproponowano pracę przemytnika ludzi, jednak w czasie pracy nie miałby on przerwy na postój, więc całą drogę musiałby pokonać... w pieluchach! Były funkcjonariusz przystał na te warunki. Kolejny był emeryt, którego emerytura wynosi 850 zł. Jemu zaproponowano pracę dilera, na którą też się zgodził. 

Granica dobrego smaku

Wokół sprawy szybko zrobiło się głośno. Być może o to właśnie chodziło. Wiele osób ze środowiska medialnego nie kryło swojego oburzenia.

W rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl Rafał Betlejewski początkowo mówił krótko - W tym programie nie występuję jako dziennikarz, tylko jako performer. Rzeczywiście jest to być może przekroczenie pewnych zasad etycznych - przyznał. 

Po fali krytyki, która na niego spadła, Betlejewski postanowił jednak zreflektować się i przeprosił. 

Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy wzięli udział  w programie. Wiem, że nie spodziewały się tego, co je spotka, wiem, że szukały uczciwego zajęcia, że dzielnie walczą o siebie w bezlitosnym środowisku polskiego kapitalizmu. 

Performer czy dziennikarz? 

Odcinek wyemitowano wczoraj, jednak postanowiono wyciąć z niego kontrowersyjne sceny. Eksperyment został pokazany "w dużo lżejszej formie" . Przedstawiono tylko dwie osoby - młodego chłopaka i tęższą kobietę, która po skłonach i przysiadach popłakała się w jego ramionach...

I w tym miejscu nasuwa się pytanie. Czy polskim celebrytom naprawdę można więcej? Do czego jeszcze posuną się niektórzy dziennikarze, by podnieść słupki oglądalności? W końcu to ich praca! A to, że na jej potrzeby wykorzystują zdesperowanych bezrobotnych, mało kogo obchodzi! 

wirtualnemedia.pl