Polacy zarabiają za dużo? Hennig-Kloska znalazła powód drożyzny
Rachunki za wodę i ścieki idą w górę, bo Polacy więcej zarabiają. Takie wytłumaczenie padło de facto z ust minister klimatu i środowiska. W czasie, gdy coraz więcej rodzin liczy każdy grosz, rządzący przerzucają odpowiedzialność na… pensje obywateli.
„To są decyzje samorządów”
Podczas rozmowy na antenie Radia Zet minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska została zapytana o rosnące opłaty za wodę i ścieki w wielu gminach. Jak odpowiedziała, rząd nie ponosi za to odpowiedzialności:
— Nie, nie, za gospodarkę komunalną, wodno-ściekową odpowiadają samorządy — powiedziała minister.
W dalszej części wypowiedzi padło wyjaśnienie, które wywołało wyjątkowe zaskoczenie. Minister wskazała bowiem, że jednym z głównych powodów podwyżek są… rosnące wynagrodzenia Polaków:
— I to one, uwzględniając rachunek ekonomiczny, wzrost płac, kosztów utylizacji, muszą oczywiście ten rachunek spinać — mówiła.
Chwilę później dodała:
— Jeżeli rośnie dynamicznie pensja minimalna, jeżeli rośnie dynamicznie pensja średnia. To jest jeden z głównych czynników, które pewnie wpływają na zmianę tego rachunku ekonomicznego usług komunalnych — stwierdziła.
Słowa minister padły w momencie, gdy coraz więcej samorządów zapowiada podwyżki sięgające kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu procent, a dane z rynku pracy pokazują spadek zatrudnienia i wyraźne hamowanie wzrostu wynagrodzeń.
Mimo to polityk władzy sugeruje, że problemem nie są decyzje polityczne ani koszty systemowe, ale… zbyt wysokie zarobki obywateli.
Źródło: Republika, radiozet.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X