Dr Aondo-Akaa: Ile wypijemy piwa? Ile można uprawiać seks? W naszym życiu potrzebujemy wyższych wartości
Gościem red. Michaliny Szymborskiej w popołudniowej rozmowie Telewizji Republika był teolog, dr Bawer Aondo-Akaa. – Słowa słowami, ale przekazy wizualne oddziałują znacznie bardziej na wszystkich przeciwników pro-life. Niekiedy nawet nie trzeba nic mówić; cisza wówczas jest wymowna – wskazywał. Opisał również etap, na którym znajduje się projekt ustawy antyaborcyjnej.
– Ustawa jest obecnie w komisji. PiS powołało ją, której zadaniem jest orzeczenie ws. zgodności ustawy. To zabieg retoryczny. Prawo i Sprawiedliwość chce pokazać, że są obrońcami życia, ale również słuchają wszystkich Polaków – również tych, którzy są wyznawcami ideologii lewicowych – rozpoczął gość.
– Artykuł 20. polskiej konstytucji jasno mówi o obronie życia, czyli również dziecka nienarodzonego. Nie jest to kwestia światopoglądowa czy polityczna, ale wynikająca z nauki – embriologii dokładniej – wskazał.
Dziecko jest oddzielnym bytem
– Jestem koordynatorem fundacji Pro Life, odpowiadam za kampanię billboardową. Warto pokazywać zdjęcia z aborcji, na których widać zamordowane dzieci. To skuteczna metoda. Sam, parę lat temu, pod jednym z takich banerów, przekonałem jedną kobietę. Jeśli taki zabieg nie skłoni do zmiany decyzji, na pewno wywrze niemałe wrażenie – wskazał doktor. – Słowa słowami, ale przekazy wizualne oddziałują znacznie bardziej na wszystkich przeciwników pro-life. Niekiedy nawet nie trzeba nic mówić; cisza wówczas jest wymowna – kontynuował.
– Na początku brak szacunku do własnego ciała przekłada się później na konkretne podejście. Jeśli ktoś jest całe życie psychicznie deptany, często ma zaniżoną samoocenę. Takie osoby często nie szanują siebie, własnego ciała. Do seksu podchodzą niezwykle przedmiotowo. Nie jestem Panem Bogiem, nie widzę serc takich ludzi; widzę jednak postawy – tłumaczył teolog.
Maski w świecie współczesnym
W dzisiejszym świecie wiele ludzi udaje szczęśliwych. Nierzadko mamy do czynienia z fasadą. Zaspokajanie swoich potrzeb nie jest fundamentalne w naszym życiu. Ileż możemy zjeść ciastek? Ile wypijemy piwa? Ile można uprawiać seks? Nasze ciało ma granice, również fizjologiczne. W pewnym momencie taka osoba staje się niczym studnia; przyjemności przestają satysfakcjonować – podsumował doktor dr Bawer Aondo-Akaa.