Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 02.10 (piątek) spotkanie z dr. Michałem Sopińskim oraz sędzią dr. Jarosławem Teklińskim. Prowadzenie: Adrian Stankowski
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
21:05 Domański: ceny paliw na stacjach będą niższe w przyszłym tygodniu
20:14 Mazowieckie: Sąd Rejonowy w Kozienicach zastosował tymczasowy areszt wobec mężczyzny podejrzanego o zaatakowanie pielęgniarki, fałszywy alarm bombowy oraz znieważenie policjantów
19:06 Argentyna: Eksport towarów rolnych do państw Unii Europejskiej wzrósł o 21 proc. w ciągu czterech miesięcy od wejścia w życie umowy handlowej pomiędzy UE a południowoamerykańskim blokiem Mercosur
18:02 Były wykładowca Akademii Wymiaru Sprawiedliwości Jarosław Sz. usłyszał zarzuty dotyczące popełnienia pięciu przestępstw na tle seksualnym. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów
17:21 Sport: Jagiellonia Białystok i Białostockie Centrum Onkologii wspólnie zachęcają kobiety do profilaktyki raka piersi. Różowe wstążki, symbol walki z tym nowotworem, znalazły się na szalikach klubowych Jagiellonii
17:05 Prezes PKP Cargo Zbigniew Prus oraz pozostali członkowie zarządu - Paweł Miłek i Michał Łotoszyński, zrezygnowali z pełnienia swoich funkcji. Od piątku obowiązki prezesa będzie wykonywać członek rady nadzorczej spółki Monika Starecka
16:35 Państwa Unii Europejskiej przyjęły przepisy, które mają usprawnić odsyłanie osób niemających prawa do pobytu w UE. Rozporządzenie umożliwi m.in. tworzenie ośrodków powrotowych w państwach poza Unią
16:12 Ciechanów: Policjanci zatrzymali 78-latka podejrzewanego o to, że podłożył pod cywilnym samochodem zaparkowanym przed budynkiem tamtejszej komendy dwie torby z paliwem i świeczkę
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Powstał 569. Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra II (woj. dolnośląskie) oraz 570. Klub "Gazety Polskiej" Tuluza (Francja). Nastąpiła zmiana Przewodniczącego Klubu "Gazety Polskiej" Jelenia Góra
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", piątek, 2 października, w godz. 8.00-11.00 przy targowisku miejskim, ul. Adama Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 2 października od godz. 14:00 ul. Kościuszki, okolice szkoły podstawowej nr. 5, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 2 października, godz. 17:00. Aula przy parafii WNMP w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 4 października w godz. 9:00-13:00 na giełdzie w Mokrem koło Zamościa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kościerzyna zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem oraz Radnym Waldemarem Hetmańskim. 4 października, godz. 14:00. Restauracja Gryf, ul. Ogrodowa 1, Kościerzyna
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na manifestację sprzeciwu wobec planowanego składowiska odpadów w kopalni soli w Kłodawie! 2 października godz. 12.00, parking przed wejściem do kopalni (na przeciwko sklepu firmowego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie W dniach 2–4 października w Lourdes we Francji odbędzie się X Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej
Ważne Prezydent RP Karol Nawrocki odwiedzi 2 października Stargard. Spotkanie odbędzie się o godz. 17 na ul. Rynek Staromiejski 1. Wejście na plac - do godz. 16.30
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 3.10 o godz. 17 w sali spotkań przy Kościele św. Jadwigi Śląskiej w Zgorzelcu
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 4.10 (niedziela), godz. 14:00, Sala konferencyjna Lubomierskiego Centrum Kultury, Plac Wolności 66a, Lubomierz - wejście obok kościoła

Dlaczego Michnik boi się Macierewicza?

Źródło: YouTube

Oburzające zachowanie niektórych osób podszywających się pod twórców KOR-u ma swoje źródła jeszcze w latach 1970. i 1980. Szczególnie usiłowania „wymiksowania” Antoniego Macierewicza z grona twórców-założycieli Komitetu Obrony Robotników trzeba uznać nawet nie za manipulację, ale za pospolite kłamstwo.

Oto garść zamieszczonych w ostatnim numerze „Wpisu” wspomnień i refleksji uczestnika, świadka tamtych wydarzeń:

Antoni Macierewicz był czołową postacią opozycji już od połowy lat 1970. Jego główną bronią były wyjątkowo sprawne szare komórki oraz nie mniej sprawne pióro. Poglądy na otaczającą go szaro-czerwoną rzeczywistość PRL-u miał dokładnie przemyślane; trafnie, z żelazną logiką wywodził przyczyny braku niepodległości Ojczyzny i suwerenności narodu. Snuł wielokroć rozważania na temat możliwości odzyskania niepodległości przez Polskę, a potem funkcjonowania państwa i społeczeństwa w niezależnych warunkach. Takie rozważania były w latach 1970., 1980. udziałem wielu osób, co znajdowało wyraz przede wszystkim w niekończących się dyskusjach towarzyskich (a życie towarzyskie, o dziwo, kwitło wówczas, w czasach PRL-u, dużo bardziej niż teraz), ale także w prasie podziemnej. Jak Polska długa i szeroka ścierały się dwa poglądy: jeden preferujący rodzaj „finlandyzacji” kraju, a więc współpracy ze zreformowanym obozem komunistycznym. Nie chodziło tylko o akceptację zależności od komunistów w polityce zagranicznej, ale i wewnątrz państwa, co znalazło potem swoje konkretne umocowanie w obradach Okrągłego Stołu. Drugi pogląd wykluczał możliwość prawdziwego przeistoczenia się komunistów w demokratów i patriotów, a więc tym samym wykluczał współpracę z nimi, podzielenie się władzą itp.

Antoni Macierewicz nie wierzył, iż ludzie, którzy poddali się ówczesnemu hegemonowi, Sowietom, są w stanie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przeistoczyć się w miłośników niepodległości i suwerenności Ojczyzny. Najuczciwsi z nich mogliby co prawda po jakichś przemianach politycznych mieć na względzie dobro kraju, owszem, ale zawsze u boku i pod okiem hegemona. Skutki takiej postawy poznaliśmy po 1989 r. w postaci drenażu kraju na każdym polu; wydarto Polsce nawet jej mieszkańców, miliony młodych ludzi i to świetnie przygotowanych do pracy, wykształconych za pieniądze polskiego podatnika. Echem zaakceptowania koncepcji o niezbędnej zwierzchności nad polskim narodem było dramatyczne domaganie się dla wolnej Polski, jeszcze nie tak dawno, jakiegoś hegemona. Ba! zaczęto histerycznie zabiegać o Wielkiego Brata – u Niemców, czego nawet najwięksi dawni wrogowie lub zwolennicy „finlandyzacji” nie byli w stanie przewidzieć.

W okresie PRL-u te dwa nurty opozycyjne, dwa rozbieżne kierunki myślenia rysowały się coraz wyraźniej, ale nie było nawet mowy o takich antagonizmach, z jakimi mamy w Polsce do czynienia od paru lat, praktycznie od śmierci św. Jana Pawła II, ze zdecydowanym nasileniem po katastrofie smoleńskiej. Nie chcę przez to powiedzieć, że opozycja antykomunistyczna była monolitem, bo niestety nie była, ale mieliśmy dla siebie jednak trochę szacunku. Nie musieliśmy za sobą przepadać, ale byliśmy kolegami, wielokroć współpracowaliśmy, bo jednak przeciwnik był jeden, wspólny. Np. niżej podpisany był zawsze wrogiem „finlandyzacji” i nie wierzył w wewnętrzną przemianę komunistów. Ale tak się złożyło, że pracowałem, w sposób absolutnie tajny, dla przeciwnego ugrupowania, a mianowicie drukowałem (na powielaczu rzecz jasna) przez pewien czas Biuletyn Informacyjny KSS „KOR”, redagowany przez Blumsztajna, Michnika oraz osoby mniej lub bardziej im podobne. Różnice w poglądach były oczywiste, ale tak jak powiedziałem przeciwnik wydawał się jeden i każdy z nas na swój sposób przyczyniał się do jego zwalczania – tak wtedy myśleliśmy. (…)

Zresztą wydawało się kompletnie nierealne, że gdyby Polska wybiła się już na niepodległość (ale pewnie nieprędko…), to naród pogodzi się z jakąkolwiek formą współpracy z niedawnym okupantem, że zaakceptuje coś, co potem nazwano grubą kreską. Wprost przeciwnie – osobiście sądziłem, że prędzej więzienia się zapełnią i przepełnią, niż będzie zgoda na jakiekolwiek dopuszczenie czerwonych do rządów. No cóż, po pierwsze nie brałem pod uwagę ich zręczności i utajnionej siły, a po drugie nie przyszło mi do głowy, że tacy ludzie jak Michnik czy Kuroń, gdy będzie realna szansa na pełne zwycięstwo, na zagarnięcie całej puli – ustąpią, cofną się. Większość z nas rozumiała ową skłonność do dobrowolnej współpracy z komunistami prezentowaną na łamach prasy podziemnej, jako propozycje na doraźne poluzowanie okowów, propozycje na dziś, ale przecież nie na zawsze. I nagle okazało się, że 4 czerwca 1989 r. można było zgarnąć całą pulę, ale już dzień później Geremek, niby w imieniu całego obozu Solidarności, a w gruncie rzeczy w imieniu powstałej przy Okrągłym Stole kliki, powiedział pacta sunt servanda – umów trzeba dotrzymywać. Umów zawartych z czerwonymi w Magdalence bez oglądania się na wolę narodu. (…)

Antoni Macierewicz jako PRL-owski opozycjonista pisał miejscami – nie boję się tego powiedzieć – proroczo. Przewidywał trafnie fatalne dla kraju skutki, wynikłe z rezygnacji z walki o suwerenność i to na wszystkich polach; nie tylko politycznym, ale gospodarczym, kulturalnym, naukowym, społecznym. Ciekawe jest dziś prześledzić ówczesne mechanizmy myślenia Macierewicza, bo w nich właśnie dostrzec można i trzeba owo „proroctwo”. Z jego rozumowaniem i argumentacją zapoznać się można było wówczas głównie w słynnym miesięczniku podziemnym „Głos”, a obecnie – w pięknie wydanym przez Białego Kruka, bogato ilustrowanym wyborze ówczesnej publicystyki zatytułowanej „Głos niepodległości”. Wśród 14 autorów (m.in. Jarosław Kaczyński, Jakub Karpiński, Jerzy Łojek, Ludwik Dorn) dominuje Antoni Macierewicz, co wynika z jego ówczesnej wielkiej aktywności publicystycznej. Niezwykle ciekawe, że jego teksty okazują się dziś może nawet bardziej aktualne niż wtedy.

Zamieńmy choćby w tekstach Macierewicza słowo „socjalizm” na przed chwilą napisany! Czytając Macierewicza widzimy wyraźnie, że modne dziś „genderowe” i im podobne terminy oraz pojęcia nie są niczym innym, jak rozwinięciem ideologii Marksa, Engelsa, Róży Luksmburg itp. – służą opanowaniu świata przez lewaków nie zaś prawdziwemu poznawaniu świata. Są narzędziem realizowania kolejnej tragicznej utopii. Macierewicz upatruje dobro społeczne i indywidualne w zachowaniu i kultywowaniu tradycyjnych, sprawdzonych przez wieki wartości chrześcijańskich – kto buduje na innym gruncie, buduje na piaskach. (…)

Różnie dziś obchodzi się jubileusz Komitetu Obrony Robotników. Niektórzy usiłują zawłaszczyć sobie tamten dorobek lansując hasło „Od KOR-u do KOD-u”, co jest nie tylko fałszem, ale po prostu zwykłym świństwem, co stwierdzam nie tylko jako publicysta, ale świadek tamtych dni, uczestnik tamtych wydarzeń stojący umazany farbą drukarską po łokcie przy powielaczu (ciągle się psuł!). Dlatego polecam „Głos niepodległości”, który został wydany na 40. rocznicę powstania KOR-u i jest po prostu czystym, bez komentarzy, świadectwem tego, kim byliśmy wtedy, a przez porównanie czytelnik może sobie również ocenić kim jesteśmy dziś.

Tak naprawdę jest to lektura nie tylko dla Polaków, ale może przede wszystkim dla wielu polityków unijnych, którzy przyjeżdżają dziś do Polski kontrolować u nas swobody demokratyczne realizowane przez wieloletnich bojowników z komunizmem. Gdzie ci kontrolerzy byli i co robili, gdy tacy ludzie jak Macierewicz, bracia Kaczyńscy i tylu innych, głównie bezimiennych Polaków, walczyło z totalitaryzmem, nie myśląc o politycznych karierach? Gdzie byli, gdy oni nie zastanawiali się, ile wynosi dieta posła, ale jak przebiegnie następne przesłuchanie na esbecji, jaki wyrok dostaną, albo co najmniej jakie szykany dotkną ich w zakładzie pracy za wiarę w demokrację. W demokrację i w Pana Boga oczywiście. Timmermansy i Verhofstadty powinny tu przyjeżdżać, owszem, ale z ukłonami i szacunkiem należnym bohaterom, z podziękowaniami dla ludzi, którzy broniąc demokracji i swobody nad Wisłą, bronili jej de facto dla całej Europy. To tutaj, nie w Brukseli czy Strasburgu, możecie się nauczyć wolności panowie i panie europosłowie, komisarze. Tu spotkacie też prawdziwe wartości, dla których Polska stała się w Europie oazą. Jeżeli nie chcecie z naszej kultury i cywilizacji uczynić pustyni, weźcie się od razu za szczepienie naszych drzew na waszych gruntach.

 

Leszek Sosnowski

 

Artykuł ukazał się w całości we wrześniowym numerze „Wpisu”, gdzie znalazło się też wiele innych tekstów nawiązujących do jubileuszu KOR-u.

Miesięcznik WPIS