Czarzasty sam się pogrążył: Widziałem Rosjankę dwa miesiące temu w moim hotelu
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w programie „Debata Gozdyry” na antenie Polsat News miał ostatecznie wyjaśnić kontrowersje wokół swoich powiązań biznesowych i osobistych ze Swietłaną Czestnych – Rosjanką z polskim obywatelstwem, mieszkającą w Sankt Petersburgu, specjalistką od historii carskiej Rosji, autorką książek wydanych przez Muza S.A. (wydawnictwo historycznie związane z rodziną Czarzastych) i pracownicą Rosyjskiego Domu Aukcyjnego (RAD) w Petersburgu.
Zamiast zamknąć temat, Czarzasty tylko dolał oliwy do ognia. Bagatelizował sprawę argumentem, że Czestnych „nie znajduje się na liście sankcyjnej”, więc wszelkie transakcje z nią są legalne:
Jeśli ktoś jest na liście sankcyjnej, nie przeprowadza się z nim transakcji. Jeżeli ktoś nie jest, przeprowadza się.
Przyznał, że transakcja dotycząca udziałów w Hotelu Mościcki w Spale miała miejsce w 2020 r. (za rządów PiS, gdy ministrem spraw wewnętrznych i administracji był Mariusz Kamiński), a wówczas nie obowiązywały jeszcze restrykcje uniemożliwiające takie operacje.
Najmocniej zabrzmiało jednak bezpośrednie przyznanie:
Myślę, że widziałem ją ze dwa miesiące temu. Widzę ją, bo jest współwłaścicielem hotelu, w którym bywam – co potwierdza regularne spotkania i podważa wcześniejsze oświadczenia Kancelarii Sejmu, że „nie utrzymują żadnych kontaktów towarzyskich”.
Sprawa rozgorzała po doniesieniach „Rzeczpospolitej” i Telewizji Republika: Czestnych pracuje w domu aukcyjnym RAD, którego struktury właścicielskie sięgają podmiotów kontrolowanych przez rosyjskie elity (wcześniej powiązania z Sbierbankiem, dziś z niejasnymi spółkami z Petersburga), a firma zajmuje się nie tylko handlem dziełami sztuki, ale też sprzedażą majątku państwowego Federacji Rosyjskiej. Rosjanka nabyła udziały w spółce PDK Hotele (zarządzającej Hotelem Mościcki w Spale) pod koniec 2023 r. (choć Kancelaria Sejmu mówi o 2020 r. – co rodzi kolejne wątpliwości co do chronologii), a w spółce tej udziały ma też Muza S.A., w której rodzinie Czarzastych przypisuje się wpływy.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał nawet posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, by omówić „wschodnie kontakty” marszałka, a opozycja (PiS) domaga się prześwietlenia sprawy przez ABW – argumentując, że nawet czysto biznesowe powiązania z osobą z orbity Kremla mogą rodzić ryzyka dla bezpieczeństwa państwa.
Tymczasem Czarzasty w Polsat News próbował sprowadzić wszystko do znajomości wydawniczej (Czestnych pisała o carskich pobytach w Białowieży i Spale) i bagatelizował:
Znałem Lema, znałem Huntingtona, znam wielu autorów. Znam również panią Czestnych.
Dodał, że widuje ją okazjonalnie w hotelu – bo „bywa tam”.
Piotr Nisztor skomentował to lakonicznie:
Miał wyjaśnić relacje… Miał. Faktycznie tym wywiadem tylko się pogrążył. Konkluzja: tematu nie ma, bo Rosjanka nie jest na liście sankcji A poza tym widział ją dwa miesiące temu, bo bywa w Hotelu Mościcki…