„Chciałem upokorzyć PiS i Kempę”. Sprawca podpalenia biura Beaty Kempy został zwolniony z zakładu psychiatrycznego
Chciałem tę partię (PiS) upokorzyć, chciałem upokorzyć Kempę. Chciałem doprowadzić do tego, by ta partia się rozpadła – TVP Info dotarło do zeznać Sebastiana K., który podpalił biuro poselskie Beaty Kempy. TVP informuje również o zwolnieniu mężczyzny z zamkniętego zakładu psychiatrycznego.
– Dodam, że mi też się nie podobają planowane zmiany w ordynacji wyborczej. Ja nie czytałem tej ustawy, ale opieram się na opiniach ekspertów, np. Borysa Budki, który krytykował te ustawy. Tak samo krytykowali te ustawy politycy PSL, Nowoczesnej i dziennikarze – zeznawał Sebastian K.
– Podpalając to biuro poseł Kempy, chciałem w ten sposób wpłynąć na rząd, na parlament, na prezydenta. Chciałem, by to był dla nich sygnał, by wycofali się z tych ustawodawczych zmian. Taki był mój cel. Gdyby nie sytuacja polityczna w naszym kraju, która mi się nie podoba, ja bym się nie dopuścił tego czynu, nie podpaliłbym biura poseł – mówił.
– Gdyby to biuro poselskie należało do posła Budki, poseł Lubnauer czy Pihowicz, to ja bym nie dokonał takiego czynu. Ale że to biuro należało do pani Kempy, to nie miałem przed tym żadnych oporów – mówił.
Polecamy Rozprawa ks. Olszewskiego
Wiadomości
Najnowsze
Dlaczego politycy KO i Lewicy nie przyszli na spotkanie do prezydenta?
Faustyna Martyniuk zdradziła prawdę o pierwszym spotkaniu z Danielem. Były fajerwerki czy tylko sympatia?
NASZ NEWS: Gwałt na policjantce w Piasecznie nie był jedyny