Cejrowski dosadnie o Sikorskim i Kopacz!
Wojciech Cejrowski udzielił wywiadu Radiu Wnet. Znany podróżnik nie szczędził gorzkich słów Radosławowi Sikorskiemu oraz Ewie Kopacz.
11 kwietnia przed sądem odbyło się przesłuchanie Radosława Sikorskiego, który zeznawał jako świadek w procesie Tomasza Arabskiego. – Jako szef MSZ nie zajmowałem się organizacją wizyty z 10 kwietnia 2010 r., ja prowadziłem politykę zagraniczną, a nie organizacyjną – stwierdził Sikorski. Dopytywany przez mec. Stefana Hamburę o charakter wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, stwierdził, że zręcznym określeniem tej wizyty była „pielgrzymka”. Zdaniem byłego szefa MSZ nie była to ani wizyta państwowa, ani oficjalna.
W ostrych słowach do zeznań Sikorskiego odniósł się na antenie Radia Wnet Wojciech Cejrowski. – Radka Sikorskiego pozbawiłbym wszystkich pieniędzy, które brał za rządów Platformy Obywatelskiej. Podczas przesłuchania mówił, że nie miał wiedzy na temat przygotowań wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu; nie organizował jego lotu; nie wiedział o rozdzieleniu wizyt prezydenta i premiera, a lot nazwał pielgrzymką, a nie lotem państwowym. Tak argumentował swoją nieznajomość instrukcji lądowania samolotu i stanu lotniska w Smoleńsku. Przecież minister spraw zagranicznych bierze forsę za to, żeby się orientować w sprawach państwowych – mówił. – Gość nie dość, że powinien oddać forsę, to winien być osądzony za kompletny brak kompetencji. MSZ o niczym nie wiedziało? (...) Poza tym Sikorski to jakiś kompletny debil – dodał podróżnik.
Wczoraj portal wpolityce.pl ujawnił, że ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej ujawniły makabryczną pomyłkę. W jednej trumnie znajdowały się... dwie głowy, trzy ręce i cztery miednice. – Kopacz wówczas powiedziała o Rosjanach: "Pracujemy jak jedna wielka rodzina" – przypomniał to, co tuż po katastrofie, mówiła Ewa Kopacz. – Moim zdaniem nie kłamała. Przemówiła przez nią szczerość. Tak, widać, że cała tamta władza pracowała jak jedna wielka rosyjska rodzina. Za zdradę polskich interesów powinna pójść do pierdla, bo współpracowała z Rosjanami, a nie działała na rzecz wyjaśnienia katastrofy – ocenił Wojciech Cejrowski.