Brakuje pielęgniarek – ministerstwo ma na to sposób
Ministerstwo Zdrowia ma pomysł, w jaki sposób zachęcić absolwentki pielęgniarstwa do pracy w szpitalach. Zamierza wprowadzić dla nich specjalne stypendia. Obecnie ok. 30 proc. młodych osób, które skończyły studia pielęgniarskie, nie podejmuje pracy w służbie zdrowia.
Pielęgniarki i pielęgniarze, którzy rozpoczynają pracę w publicznej służbie zdrowia, otrzymują w większości wypadków wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej.
Ministerstwo zamierza stworzyć dla nich specjalny system stypendialny. Przez pierwsze dwa lata wdrażania się do pracy mogliby oni otrzymywać dodatkowe kilkaset złotych.
Stypendium byłoby niezależne od wysokości wynagrodzenia wynegocjowanego przez pielęgniarkę czy pielęgniarza. Pieniądze miałyby otrzymać również doświadczone pielęgniarki, które prowadziłyby młodsze koleżanki i kolegów – dowiedziała się „Codzienna” w MZ-ecie. Środki mają pochodzić z funduszy unijnych.
– To dobry pomysł. Jednak wszystko zależy od wysokości stypendium oraz wynagrodzenia dla mentorów – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Potok przypomniała, że średnia płaca pielęgniarek i położnych wynosi poniżej 3 tys zł.