Maja Włoszczowska: goście z zagranicy chwalą trasy rowerowe w Karkonoszach
Goście z zagranicy, m.in. z Niemiec i Austrii, chwalą trasy rowerowe w Karkonoszach, uznając je za bardziej przyjazne i ciekawsze niż u siebie – powiedziała w Studiu PAP Maja Włoszczowska, dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim.
Sportsmenka dodała, że wszystkich zachęca do wyjazdu rowerem do lasu, gdzie jest bezpiecznie i można obcować z naturą. - Najlepiej w dobrym towarzystwie - uzupełniła. Włoszczowska podkreśliła, że majówka jest idealną okazją aby spędzić aktywnie czas na rowerze.
- Pamiętajmy też, by jeździć w kasku, nawet jadąc po bułki do sklepu możemy się wywrócić i nieszczęśliwie uderzyć o krawężnik czy inną przeszkodę – podkreśliła kolarka.
Dodała, że dobrze jest też znaleźć towarzystwo, bo - w jej ocenie - w grupie jeździ się zdecydowanie przyjemniej. - Mamy obecnie mnóstwo lokalnych społeczności, które robią tzw. ustawki rowerowe. Możemy się też wybrać na rowery z rodziną. Ja zachęcam, aby jechać przede wszystkim do lasu - na rowerach MTB czy gravelowych. W lesie jest bezpiecznie i dużo przyjemniej. Dla mnie kontakt z naturą jest największą zaletą uprawiania tej dyscypliny - stwierdziła Włoszczowska.
Podkreśliła, że jest lokalną patriotką i dla niej okolice Jeleniej Góry i Karkonosze to raj dla rowerzystów.
Mamy tu cały czas drogi, na których ruch jest niewielki. Mamy trasy gravelowe, ale i single tracki (wąska, jednokierunkowa ścieżka MTB - PAP). (...) Jest tutaj co robić, ale w każdym zakątku Polski znajdą się fajne trasy. Gdy zdarza mi się przyjeżdżać do stolicy, to zawsze coś też odkryję. Takim przykładem są trasy rowerowe na Wawrze czy Las Kabacki. Polecam eksplorować.
Jej zdaniem turystyka rowerowa jest w Polsce coraz popularniejsza.
Kolarstwo jest jedną z dyscyplin najbardziej dostępnych, bo nie obciąża stawów i jest dużo łatwiej zacząć jeździć na rowerze niż biegać. To świetny sport dla całych rodzin. Może możemy jeszcze ponarzekać na infrastrukturę rowerową, głównie miejską. Ścieżek chcielibyśmy coraz więcej, ale turystycznych, oznaczonych tras mamy coraz więcej.
Wskazała na trasę wzdłuż wybrzeża Bałtyku, jak również Velo Dunajec na południu Polski. Jej sercu bliskie są single tracki m.in. w Kotlinie Kłodzkiej.
Włoszczowska powiedziała, że spotyka wiele grup z zagranicy m.in. z Austrii i Niemiec, które przyjeżdżają w Karkonosze.
Czasami w Polsce brakuje spójności, porozumienia pomiędzy gminami, jednolitej polityki rowerowej i ogólnopolskiej, aby te wszystkie trasy w kraju zostały połączone i nie kończyły się ślepymi zaułkami. Tak, aby stworzyły kompleks ścieżek. Abyśmy wjeżdżając na trasę mogli cały czas na niej pozostać, a nie zjeżdżać co parę kilometrów i włączać się do ruchu drogowego, szczególnie na ruchliwych trasach, podkreśliła sportsmenka.
Źródło: PAP, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X