Błaszczak o funduszu SAFE: mamy prawo wiedzieć, na co zostaną wydane nasze pieniądze
Fundusz SAFE to pożyczki, które Polacy będą spłacali przez dekady ze swoich podatków. Niestety - okazuje się, że informacje o projektach zostały utajnione. - Mamy prawo wiedzieć na co zostaną wydane nasze pieniądze - tak wygląda to przy wszystkich zamówieniach zbrojeniowych - apeluje na X były minister obrony, wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak.
Fundusz SAFE - co wiemy, a czego nie wiemy?
W nocy z piątku na sobotę Polska złożyła do Komisji Europejskiej oficjalny wniosek o fundusze z unijnego programu na dozbrajanie - SAFE. Polska liczy na 43,7 mld euro (ok. 190 mld zł) w ramach tego instrumentu. Pierwsze środki powinny trafić do kraju w marcu. Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia, w postaci pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. To zaś rodzi obawy o to, gdzie Polska ma kupować sprzęt i czy przypadkiem nie będą to jedynie Niemcy, które już teraz są jednym z najważniejszych eksporterów broni, chociaż stan ich armii jest powodem do wstydu.
Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę na X, że w programie SAFE znajduje się wiele negatywnych dla Polski zapisów.
Utajnienie informacji o poszczególnych projektach, a nawet o ogólnych założeniach przekazanego dokumentu oceniam negatywnie. Fundusz SAFE to pożyczki, które Polacy będą spłacali przez dekady ze swoich podatków. Mamy prawo wiedzieć na co zostaną wydane nasze pieniądze - tak wygląda to przy wszystkich zamówieniach zbrojeniowych. Gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości przyjmował Pakiet Wzmocnienia - czyli zakupy sprzętu zbrojeniowego realizowane w związku ze skokowym wzrostem budżetu wynikającym z przyjęcia ustawy o obronie Ojczyzny odbywało się to w ramach konsensusu parlamentarnego, a sam Pakiet powstawał w konsultacjach z opozycją.
Z przecieków medialnych wynika, że z funduszu SAFE będziemy jedynie refinansować okrojoną przez rząd umowę na BWP Borsuk. Wielkim błędem jest to, że MON nie próbował pozyskać dodatkowych wozów, gdyż umowa zawarta na nieco ponad sto sztuk nie zaspokaja potrzeb Sił Zbrojnych RP.
Zapowiedź zakupu dronów i systemów antydronowych to dobry prognostyk, ale brakuje szczegółów. Rząd powinen wykorzystać fundusz SAFE do budowy zdolności, które zbudowali Ukraińcy czyli niskokosztowych, prostych w obsłudze BSP, które masowo zasilą zasób Sił Zbrojnych RP.
Rzekome 89% „inwestycji w Polski przemysł zbrojeniowy” oceniam jako propagandowe hasło. Realny poziom zaangażowania środków w polską zbrojeniówkę zależy od tego ile zamówień zostanie zrealizowanych w pierwszym etapie. Drugi etap czyli „common defence procurement” będzie niósł korzyści jedynie dla niemieckiego i francuskiego przemysłu.
Nie mamy żadnych informacji czy rząd zamierza wnioskować o zestawy Piorun, moździerze Rak, KTO Rosomak lub produkty z Fabryki Broni w Radomiu. To powinien być absolutny priorytet.
Negatywnie oceniam zapowiedź przekazania ok. 10 mld zł na Ukrainę. Już minął czas donacji - czas by polski przemysł stał się beneficjentem współpracy z naszym wschodnim sąsiadem. Środki z SAFE powinny iść na rozwój polskich zakładów i zwiększanie mocy produkcyjnych, tak by doskonałe polskie uzbrojenie było na Ukrainę sprzedawane
- oceniał na X Mariusz Błaszczak.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Tusk znów gra na konflikt. Prezydent stawia na spokój i dialog
Kaleta: Elita Ośmiu Gwiazdek znów się zbiera. Szykują prowokacje przeciw Prezydentowi?
Błaszczak o funduszu SAFE: mamy prawo wiedzieć, na co zostaną wydane nasze pieniądze