Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
21:16 Wieloletni boss meksykańskiego kartelu narkotykowego Sinaloa, Ismael „El Mayo” Zambada Garcia został skazany w poniedziałek na dożywocie przez sąd federalny w Nowym Jorku
20:23 Co najmniej 20 osób zginęło, 80 doznało obrażeń, a ponad 100 zostało uznanych za zaginione w wyniku powodzi, które nawiedziły prowincję Nurestan w północno-wschodnim Afganistanie
19:42 USA: Sąd federalny w Oakland nakazał tymczasowe wstrzymanie przejęcia Warner Bros. przez Paramount. Skargę przeciwko planowanej fuzji złożyła 13 lipca koalicja 12 stanowych prokuratorów generalnych, pod kierownictwem Kalifornii
18:40 Szef BBN rozmawiał z ambasadorami Niemiec i Wielkiej Brytanii m.in. o wnioskach ze szczytu NATO i wsparciu Ukrainy
16:42 We wtorek minister zdrowia ma przedstawić Radzie Ministrów informację na temat pakietu zmian w systemie ochrony zdrowia oraz stanu prac nad ich realizacją. W konsultacjach publicznych są projekty czterech rozporządzeń przygotowanych przez MZ
15:38 Ministerstwo Finansów: Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec czerwca wzrosło o 53,7 mld zł do ok. 2 bln 189,3 mld zł
15:22 W. Brytania: Sąd w Londynie zdecydował, że brytyjsko-polski youtuber Stuart K.-B., znany jako Stuu, zostanie wydany Polsce. Polska domagała się ekstradycji mężczyzny w związku z podejrzeniem popełnienia przez niego przestępstw seksualnych wobec nieletnich
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Miechów zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, byłym Premierem, Wiceprezesem PiS. 21 lipca, godz. 18:00 Ulina Wielka 31, 32-075 Ulina Wielka (Gmina Gołcza)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 22 lipca, godz. 17:00 Restauracja Baszta ul. Basztowa 2, Świdnica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Olsztyn zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Cieszyńskim - 22 lipca, godz. 18:30, Centrum św. Jakuba - Dom Pielgrzyma, Sala im. Bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ul. S. Pieniężnego 2A, Olsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 23 lipca, godz. 19:00, Sala spotkań przy Parafii Św. Bonifacego, ul. E. Plater 9, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Andrychów II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 23 lipca, godz. 18:00 Miejskim Domu Kultury ul. Szewska 7, Andrychów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łańcut oraz Parlamentarzyści Ewa Leniart i Józef Jodłowski zapraszają na spotkanie z Posłem Jarosławem Sellinem 23 lipca, godz. 18:00 Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych ul. Armii Krajowej 510, Łańcut
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bolesławiec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich 24 lipca, godz. 18:00 BOLESŁAWIECKI OŚRODEK KULTURY - MIĘDZYNARODOWE CENTRUM CERAMIKI, Pl. Piłsudskiego 1C, Bolesławiec
Wydarzenie Daniel Obajtek ma odpowiadać karnie za wycofanie ze stacji Orlen obrazoburczego wydania tygodnika „NIE”. Przyjdź i wesprzyj europosła i byłego prezesa koncernu. 28 lipca, godz. 10:30, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Chocimska 28
Wydarzenie Zapraszamy na I ŻARSKIE ŚPIEWANKI POWSTAŃCZE plac przy kościele Wniebowzięcia NMP w Żarach 1 sierpnia 2026 godz. 20:00 patronat KANCELARII PREZYDENTA RP

Historia Anny Wójcik. Głos matki, której nie złamało bezprawie!

Źródło: Telewizja Republika

Odkąd władzę w Polsce przejęła "koalicja 13 grudnia" z Donaldem Tuskiem na czele, rozpętało się prawdziwe polowanie na polityczną opozycję. Byli rządzący i ich współpracownicy są prześladowani, aresztowani pod byle pretekstem, zmuszani do zeznań przeciwko swoim dawnym przełożonym. Jedną z ofiar tego bezprawia stała się Anna Wójcik – była urzędniczka Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i bliska współpracowniczka premiera Mateusza Morawieckiego. W areszcie spędziła dwa miesiące.

Swoją dramatyczną historię opowiedziała redaktor Danucie Holeckiej w programie "Gość Dzisiaj". 

"Zrujnowaliście życie moich dzieci, ale mnie nie złamiecie"

Anna Wójcik spędziła dwa miesiące w areszcie, a jej mąż 19 dni. W tym czasie ich dzieci, w tym jedno ze spektrum autyzmu, zostały pozostawione bez opieki państwa - nikt się nimi nie interesował do czasu, aż podjęto próbę zagrania nimi w celu wymuszenia zeznań. Na szczęście, w dużej mierze dzięki zaangażowaniu jej adwokatów oraz presji opinii publicznej - w tym Telewizji Republika, te działania okazały się nieskuteczne.

Po dramatycznym wyjściu na wolność, za kaucją 400 tysięcy złotych, którą wpłaciła prezes Fundacji Niezależne Media - Joanna Jenerowicz, pierwsze chwile z rodziną były wstrząsające.

- Kiedy rzuciliśmy się sobie w objęcia, to ta cisza i łzy w oczach trwały długo, zanim wypowiedziane zostały pierwsze słowa. Syn powiedział: "Mamusiu, wreszcie", a córka powiedziała: "Mamusiu, kocham cię nad życie". To był płacz radości, piękny moment, który zapamiętam do końca życia, bo czekałam na ten moment długie 60 dni

 – wspominała Anna Wójcik.

Jednak radość szybko zmieszała się z bolesną rzeczywistością.

- Zaczęły się trudne pytania dzieci i moje trudne odpowiedzi. Przecież moje dzieci nie żyją w jakiejś bańce i wiedziały, co się dzieje, przez media i hejt. Pytały: dlaczego mamusiu ty? Nie znajdowałam szybkich odpowiedzi, bo wiedziałam, że to, co powiem, to w nich pozostanie i będzie potęgowało traumę, którą przez te dwa miesiące przeżywały

 - mówiła.

Aresztowanie o świcie

Anna Wójcik opowiedziała, jak doszło do jej zatrzymania. Cała sytuacja miała miejsce 29 stycznia br. o świcie, gdy do jej domu wtargnęli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dla niej oraz jej męża było to zaskoczenie.

- O 6:05 ktoś zapukał do drzwi, zeszliśmy z mężem. Wtedy do naszego domu wtargnęło kilkunastu funkcjonariuszy CBA. Przedstawiono nam krótką informację i przystąpiono do przeszukania. Dla mnie priorytetem były dzieci, jedno z autyzmem 

- wspominała.

Funkcjonariusze nie uszanowali nawet dziecięcej prywatności. Według Anny Wójcik, mimo prośby, aby nie przeszukiwać pokoju dziecięcego, a także nie rekwirować telefonu dziecka z autyzmem, agenci CBA zignorowali to.

- Poprosiłam funkcjonariuszy, aby nie zabezpieczali telefonu mojego syna, bo on miał w nim cały świat. Niestety nie posłuchali tego

- mówiła.

 

Areszt wydobywczy: polowanie na premiera Morawieckiego

Już w drodze do Katowic Anna Wójcik była namawiana do złożenia zeznań.

- Jedna z pań funkcjonariuszek dawała mi sugestię, że mam dwójkę małych dzieci i że dobrze by było, abym jednak coś zeznała w drodze, to szybciej wrócę do Warszawy

- mówiła.

Celem nie była ona sama, lecz uzyskanie informacji obciążających byłego premiera Mateusza Morawieckiego, na którego dzisiejsza władza za wszelką cenę próbuje coś "wydobyć".

- Ja byłam de facto w areszcie wydobywczym. Tylko nie miałam mówić o sobie, ale chodziło o to, aby wydobyć informacje na temat kogoś innego

 - mówiła opisując moment przewiezienia z Warszawy do Katowic, ale też już sam pobyt w areszcie.

Jak dzisiaj ocenia to zatrzymanie oraz decyzję o areszcie, choć - jak sama przyznaje - nie czuje się winna, a do obciążenia jej posłużyły zeznania osoby, która została wypuszczona w zamian za zgodę na złożenie zeznań.

- Był wywierany na mnie wpływ, abym poszła po rozum(…) To wszystko od samego początku była ułożona strategia. To był scenariusz (...) Gdy pojawiłam się w Katowicach, tam był już plan na mnie, abym ja tam została (…). Był przygotowany przez bodnarowców i rozpisany plan na mnie

 - mówiła.

Trzeba przyznać, że ludzie ministra Adama Bodnara łapali się różnych metod, nawet tych najbardziej dramatycznych, które miały wpłynąć na kobietę - matkę.

- Ostatni moment, kiedy nie wytrzymałam jako matka, to wtedy gdy dowiedziałam, się, ze moja sprawa, mojego dziecka idzie do sądu opiekuńczego. I Pomyślałam, że mogę być pozbawiona praw rodzicielskich. Oni są zdolni do wszystkiego!

- skonstatowała

Zostawieni sami sobie

Poza próbą wywarcia wpływu na Annę Wójcik, poprzez "posłużenie się" sprawą chorego dziecka do wymuszenia na niej zeznań, państwo nie interesowało się losem jej dzieci.

- Państwo nie wykazało jakiegokolwiek zainteresowania moimi dziećmi, nie było żadnej pomocy psychologa. Łatwo zaaresztować dwójkę rodziców, ale dziecko zostało zostawione w samopas

 - mówiła.

- Jak zobaczyli, że jedno przesłuchanie nie dało rady, drugie nie dało rady, uderzyli sądem opiekuńczym

 - skonstatowała.

Gdzie były feministki?

Anna Wójcik gorzko zauważyła hipokryzję środowisk feministycznych, które z łatwością upominały się o różne prawa, mówiąc, że przezywają "piekło", ale jej sytuacją oraz sytuacją jej dzieci, nikt się nie interesował.

- Marsze Kobiet, te ich marsze! Piekło kobiet... Pytam się dzisiaj, gdzie byłyście panie, gdy ja przeżywałam piekło w sercu? Żadna z pań, które w tysiącach chodziły na marsze, nie zainteresowała się mną i moim dzieckiem

 - powiedziała.

Niezłomna

Pomimo wszystkiego, Anna Wójcik pozostała niezłomna, bo od początku wiedziała, że jest niewinna, a wszystkie działania zmierzają do tego, aby ją złamać. W intencji tych, którzy wywierali na niej naciski było zmuszenie jej do obciążenia b. premiera. Bodnarowcom nawet nie przyszło do głowy, że rujnują życie nie tylko jej, ale całej rodzinie.

 - Nasze życie zmieniło się w koszmar. My te nasze relacje ze sobą będziemy układać jeszcze przez miesiące. Nasze życie legło w gruzach. To co mi zorganizowali ta koalicja 13 grudnia... Zrujnowaliście mi życie, zrujnowaliście życie moich dzieci, ale mnie nie złamiecie (...). Państwo nie zdało egzaminu. Dzisiejsza władza zniszczyła jednostkę, którą powinna chronić, czyli rodzinę

 - oceniła.

Historia Anny Wójcik to żywy dowód na to, że dzisiejsza Polska pod rządami Donalda Tuska łamie prawa człowieka i podstawowe zasady sprawiedliwości. 

- Przy obecnej władzy my nie wiemy do kogo zapukają o szóstej rano 

- spuentowała.

 

Źródło: Republika,

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB