Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
Ważne W środę, 20 maja, przyjdź przed budynek prokuratury i wyraź swoją solidarność z redaktorem naczelnym i prezesem Republiki, Tomaszem Sakiewiczem. Warszawa, ul. Postępu 3, godz. 9:00 (bądź wcześniej, od 7:15 w Republice Wydanie Specjalne!)
19:39 Prezydent Karol Nawrocki jeszcze we wrześniu uzyskał zapewnienie o tym, że obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce się nie zmieni - powiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz
18:45 5 lipca ruszy 67. sezon Koncertów Chopinowskich w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Inauguracja ma być połączona z uroczystym otwarciem odnowionej historycznej przestrzeni wokół Pomnika Chopina
17:19 W Radomiu odbyła się we wtorek wyjazdowa sesja Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Radni uczcili minutą ciszy ofiary protestu sprzed 50 lat
16:31 Sejmowa komisja regulaminowa 28 maja zajmie się wnioskiem ws. uchylenia immunitetu posłowi Sławomirowi Mentzenowi z Konfederacji. Chodzi o odpalenie rady podczas Marszu Niepodległości w 2025 roku
15:07 131 osób zmarło wskutek zakażenia wirusem Ebola, a 513 ma objawy - poinformował we wtorek rząd Demokratycznej Republiki Konga
14:15 Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, po raz pierwszy w życiu odwiedził we wtorek Muzeum Powstania Warszawskiego. "Dla niego było to poruszające, a dla nas wzruszające" - powiedział Jak Ołdakowski, dyrektor placówki
12:57 Rekomendowani przez Koalicję Obywatelską Grzegorz Roman oraz Mateusz Żak zostali we wtorek powołani na nowych wiceprezydentów Wrocławia
12:10 Minister obrony Estonii Hanno Pevkur poinformował, że myśliwiec NATO zestrzelił w estońskiej przestrzeni powietrznej drona, prawdopodobnie ukraińskiego
11:43 Były funkcjonariusz SOP podejrzany o zabójstwo w Ustce czteroletniej córki i usiłowanie zabójstwa czworga członków swej rodziny ma zostać poddany czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z posłem Dariuszem Piontkowskim 21 maja, godz. 17:00. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Oświęcimiu zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką oraz posłem Mariuszem Krystianem, które odbędzie się 21 maja 2026 roku o godz. 18:00 w Kętach przy ul. Reymonta 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Garwolinie i poseł Grzegorz Woźniak zapraszają na spotkanie z Europosłem Tobiaszem Bocheńskim i Posłem Jackiem Sasinem, 22 maja g. 17, Starostwo Powiatowe w Garwolinie, ul. Mazowiecka 26
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Płocku zaprasza 22 maja o godzinie 17:00 do Kina Przedwiośnie na spotkanie otwarte z europosłami: Adamem Bielanem i Danielem Obajtkiem
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Makowie Mazowieckim zaprasza na o spotkanie z Mateuszem Morawieckim i Markiem Jakubiakiem. 22 maja, g. 17.00, Sala Weselna, Hotel Monika, ul. Duńskiego Czerwonego Krzyża 29
Wydarzenie Klub GP Ostróda zaprasza 23 maja na V Piknik Patriotyczny w Piławkach k. Ostródy. O 11.00 Mszę Św. odprawi ks. prof. J. Wąsowicz, kapelan Prezydenta. Po 14.00 wystąpią: prof. S. Cenckiewicz, poseł A. Śliwka, red. J. Olechowski, red. A. Klarebnach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na spotkanie poświęcone postaci rtm. Witolda Pileckiego. Spotkanie poprowadzi Tadeusz Płużański 24 maja, godz. 18:00 MUZEUM MIEJSKIE UL. ŚWIDNICKA 30, DZIERŻONIÓW
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Chełm zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 25 maja, godz. 17:00 Sala "Wieczernik" Chełmskie Centrum Ewangelizacji ul. Lubelska 2, 22-100 Chełm
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Ostrowiec Świętokrzyski i poseł Andrzej Kryj zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 25 maja, godz. 17:00 Aula nr II ANS ul. Akademicka 12, Ostrowiec Św
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Reaktywowany został Klub "Gazety Polskiej" Hrubieszów (woj. lubelskie)

Historia Anny Wójcik. Głos matki, której nie złamało bezprawie!

Źródło: Telewizja Republika

Odkąd władzę w Polsce przejęła "koalicja 13 grudnia" z Donaldem Tuskiem na czele, rozpętało się prawdziwe polowanie na polityczną opozycję. Byli rządzący i ich współpracownicy są prześladowani, aresztowani pod byle pretekstem, zmuszani do zeznań przeciwko swoim dawnym przełożonym. Jedną z ofiar tego bezprawia stała się Anna Wójcik – była urzędniczka Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i bliska współpracowniczka premiera Mateusza Morawieckiego. W areszcie spędziła dwa miesiące.

Swoją dramatyczną historię opowiedziała redaktor Danucie Holeckiej w programie "Gość Dzisiaj". 

"Zrujnowaliście życie moich dzieci, ale mnie nie złamiecie"

Anna Wójcik spędziła dwa miesiące w areszcie, a jej mąż 19 dni. W tym czasie ich dzieci, w tym jedno ze spektrum autyzmu, zostały pozostawione bez opieki państwa - nikt się nimi nie interesował do czasu, aż podjęto próbę zagrania nimi w celu wymuszenia zeznań. Na szczęście, w dużej mierze dzięki zaangażowaniu jej adwokatów oraz presji opinii publicznej - w tym Telewizji Republika, te działania okazały się nieskuteczne.

Po dramatycznym wyjściu na wolność, za kaucją 400 tysięcy złotych, którą wpłaciła prezes Fundacji Niezależne Media - Joanna Jenerowicz, pierwsze chwile z rodziną były wstrząsające.

- Kiedy rzuciliśmy się sobie w objęcia, to ta cisza i łzy w oczach trwały długo, zanim wypowiedziane zostały pierwsze słowa. Syn powiedział: "Mamusiu, wreszcie", a córka powiedziała: "Mamusiu, kocham cię nad życie". To był płacz radości, piękny moment, który zapamiętam do końca życia, bo czekałam na ten moment długie 60 dni

 – wspominała Anna Wójcik.

Jednak radość szybko zmieszała się z bolesną rzeczywistością.

- Zaczęły się trudne pytania dzieci i moje trudne odpowiedzi. Przecież moje dzieci nie żyją w jakiejś bańce i wiedziały, co się dzieje, przez media i hejt. Pytały: dlaczego mamusiu ty? Nie znajdowałam szybkich odpowiedzi, bo wiedziałam, że to, co powiem, to w nich pozostanie i będzie potęgowało traumę, którą przez te dwa miesiące przeżywały

 - mówiła.

Aresztowanie o świcie

Anna Wójcik opowiedziała, jak doszło do jej zatrzymania. Cała sytuacja miała miejsce 29 stycznia br. o świcie, gdy do jej domu wtargnęli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dla niej oraz jej męża było to zaskoczenie.

- O 6:05 ktoś zapukał do drzwi, zeszliśmy z mężem. Wtedy do naszego domu wtargnęło kilkunastu funkcjonariuszy CBA. Przedstawiono nam krótką informację i przystąpiono do przeszukania. Dla mnie priorytetem były dzieci, jedno z autyzmem 

- wspominała.

Funkcjonariusze nie uszanowali nawet dziecięcej prywatności. Według Anny Wójcik, mimo prośby, aby nie przeszukiwać pokoju dziecięcego, a także nie rekwirować telefonu dziecka z autyzmem, agenci CBA zignorowali to.

- Poprosiłam funkcjonariuszy, aby nie zabezpieczali telefonu mojego syna, bo on miał w nim cały świat. Niestety nie posłuchali tego

- mówiła.

 

Areszt wydobywczy: polowanie na premiera Morawieckiego

Już w drodze do Katowic Anna Wójcik była namawiana do złożenia zeznań.

- Jedna z pań funkcjonariuszek dawała mi sugestię, że mam dwójkę małych dzieci i że dobrze by było, abym jednak coś zeznała w drodze, to szybciej wrócę do Warszawy

- mówiła.

Celem nie była ona sama, lecz uzyskanie informacji obciążających byłego premiera Mateusza Morawieckiego, na którego dzisiejsza władza za wszelką cenę próbuje coś "wydobyć".

- Ja byłam de facto w areszcie wydobywczym. Tylko nie miałam mówić o sobie, ale chodziło o to, aby wydobyć informacje na temat kogoś innego

 - mówiła opisując moment przewiezienia z Warszawy do Katowic, ale też już sam pobyt w areszcie.

Jak dzisiaj ocenia to zatrzymanie oraz decyzję o areszcie, choć - jak sama przyznaje - nie czuje się winna, a do obciążenia jej posłużyły zeznania osoby, która została wypuszczona w zamian za zgodę na złożenie zeznań.

- Był wywierany na mnie wpływ, abym poszła po rozum(…) To wszystko od samego początku była ułożona strategia. To był scenariusz (...) Gdy pojawiłam się w Katowicach, tam był już plan na mnie, abym ja tam została (…). Był przygotowany przez bodnarowców i rozpisany plan na mnie

 - mówiła.

Trzeba przyznać, że ludzie ministra Adama Bodnara łapali się różnych metod, nawet tych najbardziej dramatycznych, które miały wpłynąć na kobietę - matkę.

- Ostatni moment, kiedy nie wytrzymałam jako matka, to wtedy gdy dowiedziałam, się, ze moja sprawa, mojego dziecka idzie do sądu opiekuńczego. I Pomyślałam, że mogę być pozbawiona praw rodzicielskich. Oni są zdolni do wszystkiego!

- skonstatowała

Zostawieni sami sobie

Poza próbą wywarcia wpływu na Annę Wójcik, poprzez "posłużenie się" sprawą chorego dziecka do wymuszenia na niej zeznań, państwo nie interesowało się losem jej dzieci.

- Państwo nie wykazało jakiegokolwiek zainteresowania moimi dziećmi, nie było żadnej pomocy psychologa. Łatwo zaaresztować dwójkę rodziców, ale dziecko zostało zostawione w samopas

 - mówiła.

- Jak zobaczyli, że jedno przesłuchanie nie dało rady, drugie nie dało rady, uderzyli sądem opiekuńczym

 - skonstatowała.

Gdzie były feministki?

Anna Wójcik gorzko zauważyła hipokryzję środowisk feministycznych, które z łatwością upominały się o różne prawa, mówiąc, że przezywają "piekło", ale jej sytuacją oraz sytuacją jej dzieci, nikt się nie interesował.

- Marsze Kobiet, te ich marsze! Piekło kobiet... Pytam się dzisiaj, gdzie byłyście panie, gdy ja przeżywałam piekło w sercu? Żadna z pań, które w tysiącach chodziły na marsze, nie zainteresowała się mną i moim dzieckiem

 - powiedziała.

Niezłomna

Pomimo wszystkiego, Anna Wójcik pozostała niezłomna, bo od początku wiedziała, że jest niewinna, a wszystkie działania zmierzają do tego, aby ją złamać. W intencji tych, którzy wywierali na niej naciski było zmuszenie jej do obciążenia b. premiera. Bodnarowcom nawet nie przyszło do głowy, że rujnują życie nie tylko jej, ale całej rodzinie.

 - Nasze życie zmieniło się w koszmar. My te nasze relacje ze sobą będziemy układać jeszcze przez miesiące. Nasze życie legło w gruzach. To co mi zorganizowali ta koalicja 13 grudnia... Zrujnowaliście mi życie, zrujnowaliście życie moich dzieci, ale mnie nie złamiecie (...). Państwo nie zdało egzaminu. Dzisiejsza władza zniszczyła jednostkę, którą powinna chronić, czyli rodzinę

 - oceniła.

Historia Anny Wójcik to żywy dowód na to, że dzisiejsza Polska pod rządami Donalda Tuska łamie prawa człowieka i podstawowe zasady sprawiedliwości. 

- Przy obecnej władzy my nie wiemy do kogo zapukają o szóstej rano 

- spuentowała.

 

Źródło: Republika,

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB