Andruszkiewicz zaniepokojony: dziś w czasie pracy śledziły mnie dwa nieoznakowane samochody. Jeździły za mną wszędzie
Informuję, że dziś w czasie pracy, kiedy poruszałem się po Warszawie, śledziły mnie dwa nieoznakowane, prywatne samochody (niebieski Volskwagen Bora oraz niebieska Škoda Combi). Jeździły za mną wszędzie, zatrzymywały się, goniły, kiedy wyjechałem z Sejmu – informuje na Facebooku Adam Andruszkiewicz.
„Nie mając pojęcia, kto mnie ściga i w jakim celu to robi – postanowiłem pojechać na komisariat i przekazać sprawę policji. W czasie mojej rozmowy z policjantami pod komisariatem, jeden z mężczyzn z daleka robił mi zdjęcia. Przepraszam, ale to nie jest normalna sytuacja” – podkreśla wiceminister cyfryzacji.
„Wokół naszego ministerstwa mogą aktywne być obce służby. Ponadto wielokrotnie otrzymuję pogróżki, a nawet życzenia śmierci. Nie wiem kto i w jakim celu mnie śledzi, robi zdjęcia, rejestruje gdzie mieszkam. Ale godzi to bardzo mocno w poczucie mojego bezpieczeństwa i dlatego poprosiłem policję o wyjaśnienie sprawy oraz informuję Was publicznie o tym, co się dzieje. Będę informował Was o tym, jak sytuacja się rozwinie. Proszę o udostępnienie i Wasze wsparcie!” – napisał Adam Andruszkiewicz.
Najnowsze
Stanowski do Gawłowskiego. „Słuchaj, tępy kryminalisto”
Tomasz Sakiewicz wzywa do dalszej, aktywnej obrony Trybunału Konstytucyjnego!
„W państwie Tuska przemoc została zalegalizowana”. Mocne słowa wieczornych gości Republiki po zatrzymaniu obrońcy TK