Przejdź do treści
20:18 Turcja: Co najmniej 14 migrantów zginęło w wyniku zderzenia pontonu z łodzią straży przybrzeżnej
20:01 Doradca Chameneia dla CNN: nie widzę przestrzeni dla dyplomacji, jesteśmy gotowi na długą wojnę ze Stanami Zjednoczonymi
19:58 Branża rolno-spożywcza: wprowadzenie w życie kolejnych regulacji obciążających rolników i przetwórców pozbawi ich możliwości długofalowego planowania rozwoju
19:17 Trójstronne negocjacje pokojowe Ukraina-USA-Rosja zostały odłożone ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie
19:08 Brazylia: Wielka bójka piłkarzy obu drużyn w meczu w mistrzostwach stanu Minas Gerais. Sędzia pokazał aż 23 czerwone kartki
18:29 Węgry: Partia Orbana proponuje ustawę o zatrzymaniu skonfiskowanej ukraińskiej gotówki i złota
18:14 Białystok: Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło
Republika Dziękuję Republice, jej widzom i wszystkim osobom ją wspierającym, Klubom Gazety Polskiej, Strefie Wolnego Słowa. Nie będzie wolnej Polski bez Republiki, bez możliwości przekazywania prawdy - powiedział w naszej stacji Przemysław Czarnek
Republika KONFLIKT NA BLISKIM WSCHODZIE: najnowsze doniesienia, komentarze, analizy - oglądaj Republikę, czytaj portal tvrepublika.pl, wejdź na nasz kanał YouTube
WAŻNE Podpisz apel do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy SAFE - podpiszapel.org/wetodlasafe
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
WAŻNE Kluby „Gazety Polskiej” organizują Wielki Wyjazd na Monte Cassino w dniach 13–21 maja 2026. Szczegóły wielkiwyjazd.pl
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński o możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski: Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia rezerw dewizowych. NBP nie proponuje „kredytu", a „przekazanie".
Wydarzenie Pierwsze otwarte spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem – kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. 10 marca 2026 r. (wtorek), godz. 17:00, Iława – Miejska Hala Widowiskowo-Sportowa, ul. Niepodległości 11B. Zaprasza Klub „Gazety Polskiej” w Iławie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Busko-Zdrój zaprasza na spotkanie z dziennikarzem TV Republika, Jakubem Maciejewskim. 10 marca, godz. 17:00, Pensjonat Sanato, ul. 1 Maja 29, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Toruń zaprasza na spotkanie otwarte z posłami: Markiem Jakubiakiem, Mariuszem Kałużnym i Andrzejem Śliwką - Toruń, 10 marca, godz. 17:00, Centrum Dialogu, Plac Frelichowskiego 1
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Długołęka zaprasza na spotkanie z Martą Morawiecką, 10 marca, godz. 19:30. Temat spotkania: „Wychowanie wczoraj i dziś”. Sala parafialna Długołęka, ul. Wiejska 24
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sydney - Australia zapraszają na 11 Rajd Katyń 1940 – Smoleńsk 2010 – Australia-Pamiętamy! W dniach 10-13 kwietna. Program i trasa Rajdu: www.KlubyGP.pl
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej” Otwock zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, Robertem Bąkiewiczem, Oskarem Kidą. 10 marca, godz. 19:30. MOKTiS (Teatr im. S. Jaracza) ul. Armii Krajowej 4, Otwock
Wydarzenie Zapraszamy na wieczór autorski Oskara Kidy, autora książki „Kompetencja Prezydenta RP do powoływania sędziów”, 11 marca, godz. 16.00, Aleja Solidarności 129/131, Warszawa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tychy zaprasza na spektakl multimedialny oraz koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 11 marca, godz. 17:00. Kino Artystyczne Andromeda, Pl. Baczyńskiego 2, Tychy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia oraz Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Tobiaszem Bocheńskim. 14 marca, godz. 12:00. Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lębork oraz Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Tobiaszem Bocheńskim. 14 marca, godz. 15:00. Stacja Kultury, ul. Dworcowa 8, Lebork
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tarnobrzeg zaprasza koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 16 marca, godz. 10:00. Sala widowiskowa TDK, Tarnobrzeg
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie z Antonim Macierewiczem, Anną Milczanowską, Beatą Dróżdż, Januszem Kowalskim. 16 marca, godz. 18:00. Gminna Biblioteka Publiczna, ul. Kościuszki 6, Rozprza
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 17 marca, godz. 18:00. Hotel Mercure ul. Roosvelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim, 18 marca, godz. 16.30. Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, pl. Szczepańskich 8, Kraków
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 18 marca, godz. 17:00. Osiedlowy Klub KSM “POLONEZ” ul. Pocieszka 17, Kielce
Wydarzenie Gliwicki Klub "Gazety Polskiej" zaprasza na wiec poparcia Apelu Rady Miasta w sprawie reparacji wojennych od Niemiec, 19 marca, godz. 15.00, do Gliwickiego Ratusza
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Starachowice oraz poseł Krzysztof Lipiec zapraszają na spotkanie z pisarzem, byłym senatorem – Czesławem Ryszką. 19 marca, godz. 17.00 Miejska Biblioteka Publiczna ul. Kochanowskiego 5, Starachowice
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tarnowskie Góry zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem. 19 marca, godz. 17:00. NSZZ Solidarność, ul. Zamkowa 2, Tarnowskie Góry
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Koszalinie zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem - Koszalin, 21 marca, godz. 15:00, Hotel Stary Koszalin, Szczecińska 32
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Amerykanin z Virtutti i Oscarem

Źródło: Wikimedia Commons/Flickr

Brał udział w I wojnie światowej, a w 1920 roku wspierał Polaków w walce z bolszewikami. W dwudziestoleciu międzywojennym stał się jedną z najbardziej znanych postaci Hollywood.

Był rok 1933, kiedy widzowie w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy ujrzeli na ekranach kultowego później King Konga. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że człowiek siedzący za sterami samolotu myśliwskiego ostrzeliwującego tytułową bestię Merian Cooper zostawił swój ślad nie tylko w historii kina. Od 1917 roku jako młody pilot brał czynny udział w I wojnie światowej. Służył w Amerykańskim Korpusie Ekspedycyjnym. Jesienią 1918 roku jego samolot został zestrzelony przez Niemców podczas lotu nad Francją. Po zakończeniu działań wojennych pozostał nad Sekwaną, gdzie zaangażował się w prace American Relief Administration (ARA). To właśnie we Francji, zostało wykorzystane jego doświadczenie. Losy Coopera odtąd miały mieć zupełnie inny bieg.Jego życiorys w niezwykły sposób wpisał się w historię dwóch narodów.

Trudne początki

Udział amerykańskich lotników w walkach o wschodnią granicę odrodzonej Rzeczpospolitej nie jest szeroko znany. A bez wątpienia miał w sobie coś z heroicznego mitu. Nie wszyscy żołnierze z Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych pod dowództwem generała Johna Pershinga powrócili do kraju od razu po zakończeniu wojny. Rozrzuceni po Europie wiedli żywot podróżników czy stałych bywalców klimatycznych paryskich kawiarni. Byli też tacy, którzy podjęli się udziału w misjach humanitarnych na terenie najbardziej zniszczonych obszarów Europy Wschodniej. Wśród tych ostatnich znalazła się grupa amerykańskich lotników, którzy stali się orędownikami idei powołania w Polsce jednostki lotniczej, w której służyć mogliby amerykańscy ochotnicy ciągle pozostający we Francji. Głównym inicjatorem tej idei był właśnie Merian Cooper, który chciał w ten sposób spłacić pokoleniowy dług. Jego przodek był bowiem bliskim przyjacielem i świadkiem śmierci Kazimierza Pułaskiego, walczącego o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Wdzięczność polskiemu narodowi przetrwała w rodzinie Cooperów kultywowana przez kolejne pokolenia.Okazało się jednak, że realizacja planu nie odbyła się bez przeszkód. Przedsięwzięcie nie spotkało się z szerokim entuzjazmem ani strony polskiej, ani sprzymierzonych administracji. Decydujący dla sprawy okazał się być upór Tadeusza Rozwadowskiego, który pełnił wówczas funkcję szefa polskiej misji wojskowej w Paryżu. Cooper miał po swojej stronie także wiernego orędownika sprawy polskiej najstarszego stopniem wśród ochotników majora Cedrica Fauntleroy. Do nich szybko dołączali kolejni. Cooper był świadom trudnych realiów i wszelkich przeszkód. Nie ukrywał tego przed swoimi towarzyszami. Słabo wyposażone, raczkujące polskie lotnictwo posiadające przypadkowy i niekompletny sprzęt nie napawały nadmiernym optymizmem. Nie zachęcał ochotników niski żołd i perspektywa walki z Rosjanami, brutalnie obchodzącymi się z jeńcami. Trudnością była również bariera językowa, ponieważ większość polskiego personelu naziemnego stanowili Polacy, na ogół nieznający języka angielskiego. Jednak pomimo niesprzyjających okoliczności nikt nie zrezygnował.

Usunięto obraz.

Straceńcy

Młodzi ochotnicy amerykańscy posiadali już doświadczenie bojowe zdobyte podczas I wojny światowej. Większość z tych młodych chłopców nie wiedziało wiele o Polsce, a dla niektórych był to kraj wręcz egzotyczny. Nie zniechęciło ich to jednak przed włożeniem polskich mundurów i obronie nieznanego kraju przed Armią Czerwoną. Jedenastu młodych Amerykanów, którzy wraz z polskimi pilotami w drugiej połowie 1919 r. dotarli do Polski i zostali skierowani do 7. Eskadry Myśliwskiej, stacjonującej wówczas pod Lwowem. Wcześniej była to jednostka polska i zdobyła wprawę w walkach polsko-ukraińskich. Szybko jednak została zdominowana przez Amerykanów. Jej dowódcą został Fauntleroy, Cooper jego zastępcą, a pozostali piloci stanowili trzon grupy bojowej. Lotnicy zza Oceanu zbudowali prestiż jednostki i dali początek jednej z tradycji polskiego lotnictwa. Nowa nazwa – Eskadra Kościuszkowska – miała upamiętniać wspólną walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Porucznik Elliot Chess zaprojektował godło przedstawiające czapkę krakuskę i dwie skrzyżowane kosy na tle pasów w barwach flagi amerykańskiej. Ale to nie symbole stanowiły o legendzie jednostki. Piloci Eskadry wsławili się przede wszystkim jako pogromcy Armii Konnej Siemiona Budionnego.  Na drodze do zdobycia Warszawy stanęła niepozorna formacja lotnicza. Amerykańscy ochotnicy nie ustępowali Polakom ani odwagą, ani hartem ducha. Odznaczali się w akcjach zwiadowczych, tropiąc oddziały bolszewickie i ostrzegając Polaków. Fauntleroy podczas jednego z lotów wypatrzył oddział rosyjski ukryty w zasadzce przy linii kolejowej, którą miał jechać transport polskich żołnierzy. Zawrócił więc i za pomocą akrobacji powietrznych zmusił pociąg do zatrzymania się informując o niebezpieczeństwie. Umiejętnościami i sprytem wykazał się również Cooper. Już w lipcu dostał się do niewoli, jednak udało mu się uciec wraz z dwoma polskimi oficerami i po przejściu 700 km przez wrogie terytorium dotarł do Rygi, skąd zgłosił telegraficznie polskiemu dowództwu gotowość do dalszej służby. Amerykanie opracowali też strategię bojową przeciw jeździe rosyjskiej. W swoich wspomnieniach Cooper podkreślał: „Widok aeroplanu, który co dopiero wyrzucił bomby, a następnie lotem strzały wali się na kolumnę wojska i sieje grad kul prosto z nieba – zdemoralizuje najsilniejsze i najodważniejsze oddziały. Atak jednak jeszcze nie skończony i oddziały dopiero ucierpią. Oto bowiem, skoro lotnik znajdzie się na kilkadziesiąt stóp nad ziemią, powoli prostuje aeroplan w lot poziomy, wzdłuż jadącej czy stojącej kolumny i sieje śmiercionośny grad kul, które idąc teraz poziomo, nieraz po dwóch i trzech zabijają". Bolszewicy byli bezradni, a Budionny za głowy lotników wyznaczył nagrodę.

 

Usunięto obraz.

Od King Konga do Oscara

Koniec wojny polsko-bolszewickiej oznaczał również koniec eskadry. Jej bohaterów, w tym samego Coopera, odznaczono orderami Virtutti Militari. Powrócili do ojczyzny zostawiając za sobą sławną kartę w polskim lotnictwie. Tradycje eskadry przetrwały, a pamięć o niej pozwoliła na narodziny kolejnych legend, takich jak Dywizjon 303. Udział Amerykanów w wojnie zakończył się powodzeniem, ale nie był to koniec dla pomysłodawcy i inspiratora Eskadry Kościuszkowskiej.

Cooper był postacią nietuzinkową, przepełnioną inicjatywą i chęcią działania. Po powrocie do Stanów próbował sił jako dziennikarz. Związków z lotnictwem nie zerwał również w dwudziestoleciu międzywojennym. Współtworzył wówczas linie lotnicze Pan Am, a gdy wybuchła kolejna wojna, powrócił do służby w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych, przede wszystkim jako organizator i doradca. Znów znalazł się w centrum wydarzeń. Był członkiem wyselekcjonowanej grupy oficerów zaangażowanych w jeden z najsłynniejszych nalotów tej wojny, rajd bombowców Doolittle'a na Tokio w 1942 r. Jednak to nie dzięki lotnictwu zdobył rozgłos i sławę. Zrobił to dzięki filmowi, z którym przygodę zaczął już w latach 20., realizując filmy dokumentalne dla wytwórni Paramount. Dekadę później jego nazwisko było już znane w całym znane w świecie filmu. Kierował RKO, czyli jedną z największych wówczas wytwórni filmowych w USA. Najważniejszym punktem jego kariery był rok 1933, kiedy odbyła się premiera King Konga. Cooper był jego pomysłodawcą, współreżyserem i współproducentem. Film ten trafił szybko do kanonu XX-wiecznej kultury masowej nie tylko jako dzieło filmowe, lecz także jako kulturowy fenomen. To właśnie on w ostatniej scenie, z powietrza dokonuje egzekucji na tytułowym potworze. Później nie odnosił już tak spektakularnych sukcesów. Wypromował za to wiele słynnych nazwisk jak Henry Fonda czy John Weyn. Sam pozostawał w cieniu, niespecjalnie dbając o poklask. Jako człowiek filmu, gdy odebrał pierwszego Oscara za efekty specjalne w filmie „Mighty Joe Young", którego był producentem, przekazał statuetkę osobie rzeczywiście odpowiedzialnej za jakość tych efektów. Przed Oscarem jednak nie uciekł – otrzymał go za całokształt dorobku w 1952 r. 

Polskie akcenty w życiorysie Coopera stanowią kluczowy punkt jego biografii. Część z nich owiana jest niejasnościami, jak to, że uchodzi on za biologicznego ojca Macieja Słomczyńskiego, jednego z wybitniejszych polskich pisarzy kryminalnych doby PRL-owskiej i tłumacza dzieł Szekspira na język polski. Choć nigdy nie zostało to potwierdzone, znajduje uzasadnienie w notatkach autobiograficznych Coopera i wspomnieniach matki samego Słomczyńskiego.

Pomimo zasług i bujnej osobowości Cooper na wiele lat został zapomniany. Ten człowiek wielu twarzy zmarł w San Diego w 1973 r., traktując śmierć jako kolejne wyzwanie. Pamięć o nim powraca poprzez dwie wielkie pasje jego życia–film i lotnictwo. Postać Coopera jest coraz lepiej znana zarówno w Polsce, jak i za Oceanem. Być może i on, i jego eskadra doczekają się filmu, który w sposób symboliczny stanie się hołdem dla Amerykanina, jak sam o sobie mówił, z polskim sercem.

 

Usunięto obraz.

 

 

 

 

 

 

 

                                                          

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

portal TelewizjaRepublika.pl

Wiadomości

Tusk chwali się zwycięstwem. Internauci odpowiadają: "Jedna karta, jeden kandydat i… 97%"

Modżtaba Chamenei u władzy. Izrael: „kolejny tyran”

„OZE, sr-OZE” Czarnka zabolało Hennig-Kloskę. Zaczęła straszyć Polexitem

Koalicja zastanawia się nad cenami paliw. Kurzejewski: rozwiązanie jest proste

Grzegorz Braun odwiedził ambasadę Iranu, Tom Rose reaguje

Referendum w Szwajcarii: gotówka z konstytucyjną ochroną

13. Piętro: Tusk nie obniży cen benzyny, bo... pójdzie siedzieć razem z Obajtkiem

„Mogą zostać zabite”. Trump apeluje do premiera Australii w sprawie azylu dla irańskich piłkarek

To koniec. Łukasz Piszczek opuścił GKS Tychy

Trump zapowiada, że poradzi sobie z rosnącymi cenami ropy. "Mam plan na wszystko, ok?"

Pierwsza prezydencka ustawa podpisana, choć koalicji nie pasowała preambuła

"Nie trzeba było być jasnowidzem". Przydacz uderza w Tuska za wzrost cen benzyny

Sondaż CBOS o wetach prezydenta Nawrockiego. Wyniki zaskakują

Zawodnicy uczestniczyli w niedozwolonych zakładach bukmacherskich. PZPN wydał komunikat

„Miało być taniej, a jest drożej...”. Kaczyński przypomina obietnice Tuska

Najnowsze

Tusk chwali się zwycięstwem. Internauci odpowiadają: "Jedna karta, jeden kandydat i… 97%"

Tom Rose

Grzegorz Braun odwiedził ambasadę Iranu, Tom Rose reaguje

Referendum w Szwajcarii: gotówka z konstytucyjną ochroną

13. Piętro: Tusk nie obniży cen benzyny, bo... pójdzie siedzieć razem z Obajtkiem

Donald Trump

„Mogą zostać zabite”. Trump apeluje do premiera Australii w sprawie azylu dla irańskich piłkarek

Modżtaba Chamenei u władzy. Izrael: „kolejny tyran”

„OZE, sr-OZE” Czarnka zabolało Hennig-Kloskę. Zaczęła straszyć Polexitem

Koalicja zastanawia się nad cenami paliw. Kurzejewski: rozwiązanie jest proste