Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE W piątek, 11 września, od godz. 11.30 do 13.00 odbywać się będą wybory do Senatu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości (ul. Karmelicka 9). Rektor Uczelni Michał Sopiński apeluje o pilnowanie, by miały one uczciwy przebieg
Republika Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
18:06 Ukraina: Cztery osoby zabite i ponad 60 rannych w rosyjskim ataku na Pawłohrad
17:23 Kielce: Firmy technologiczne, dwie politechniki i Główny Urząd Miar utworzyły konsorcjum do budowy polskiej bezzałogowej platformy lądowej. Ma ona służyć m.in. ochronie infrastruktury krytycznej przed dronami
16:21 ME siatkarzy: Polscy siatkarze wygrali z Portugalią 3:0 (25:12, 25:18, 25:20) w swoim pierwszym meczu grupy B mistrzostw Europy. W sobotę zmierzą się z Izraelem
15:05 Po wypadku w Sokolnikach Suchych PKP PLK oszacowały straty na ok. 3 mln zł
14:08 Rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości apeluje do wszystkich środowisk niezależnych, m. in. Klubów Gazety Polskiej, o przybycie, 11 września o godz. 12, pod Uczelnię, Karmelicka 9, Warszawa
13:54 Prokuratura umorzyła śledztwo ws. niezamierzonego uderzenia rakiety w budynek mieszkalny w Wyrykach-Woli. Prokurator ustalił, że działanie wojska nie stanowiło przestępstwa
12:56 Legendarny polski kierowca rajdowy i biznesmen 96-letni Sobiesław Zasada zapowiedział, że wystartuje w tegorocznej edycji słynnego rajdu Gran Premio Argentino Historico. Weźmie udział w imprezie jako gość specjalny
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża. 10 września, godz. 19:00 Rynek, Pomnik Solidarności, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny 10 września, godz. 20:00 Kościół Krzyża Świętego w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 11 września w godz. 8-11, przy targowisku miejskim, ul. Adama Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Piotrkow Tryb. i ROG zapraszają do składania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI. Od 9 do 11 września, 10:00-13:00 przed DH Kaufland, Piotrków Trybunalski
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Warszawa i Wolni Polacy zapraszają na pikietę NSZZ Solidarność w obronie pracowników i Kopalni Soli „Solino" S.A, 11 września, godz. 12.00 przed siedzibę PKN Orlen przy ulicy Bielańskiej 12, Warszawa
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem. 12 września, godz. 17:00 Dom Joannitów ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem 19 września, godz. 15:00, Sala katechetyczna przy Kościele św. Wojciecha, Międzyrzecz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Informujemy że powstał 567. Klub „Gazety Polskiej" Morąg oraz 568. Klub „Gazety Polskiej" Miłakowo (oba w woj. warmińsko-mazurskim)

Amerykanin z Virtutti i Oscarem

Źródło: Wikimedia Commons/Flickr

Brał udział w I wojnie światowej, a w 1920 roku wspierał Polaków w walce z bolszewikami. W dwudziestoleciu międzywojennym stał się jedną z najbardziej znanych postaci Hollywood.

Był rok 1933, kiedy widzowie w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy ujrzeli na ekranach kultowego później King Konga. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że człowiek siedzący za sterami samolotu myśliwskiego ostrzeliwującego tytułową bestię Merian Cooper zostawił swój ślad nie tylko w historii kina. Od 1917 roku jako młody pilot brał czynny udział w I wojnie światowej. Służył w Amerykańskim Korpusie Ekspedycyjnym. Jesienią 1918 roku jego samolot został zestrzelony przez Niemców podczas lotu nad Francją. Po zakończeniu działań wojennych pozostał nad Sekwaną, gdzie zaangażował się w prace American Relief Administration (ARA). To właśnie we Francji, zostało wykorzystane jego doświadczenie. Losy Coopera odtąd miały mieć zupełnie inny bieg.Jego życiorys w niezwykły sposób wpisał się w historię dwóch narodów.

Trudne początki

Udział amerykańskich lotników w walkach o wschodnią granicę odrodzonej Rzeczpospolitej nie jest szeroko znany. A bez wątpienia miał w sobie coś z heroicznego mitu. Nie wszyscy żołnierze z Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych pod dowództwem generała Johna Pershinga powrócili do kraju od razu po zakończeniu wojny. Rozrzuceni po Europie wiedli żywot podróżników czy stałych bywalców klimatycznych paryskich kawiarni. Byli też tacy, którzy podjęli się udziału w misjach humanitarnych na terenie najbardziej zniszczonych obszarów Europy Wschodniej. Wśród tych ostatnich znalazła się grupa amerykańskich lotników, którzy stali się orędownikami idei powołania w Polsce jednostki lotniczej, w której służyć mogliby amerykańscy ochotnicy ciągle pozostający we Francji. Głównym inicjatorem tej idei był właśnie Merian Cooper, który chciał w ten sposób spłacić pokoleniowy dług. Jego przodek był bowiem bliskim przyjacielem i świadkiem śmierci Kazimierza Pułaskiego, walczącego o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Wdzięczność polskiemu narodowi przetrwała w rodzinie Cooperów kultywowana przez kolejne pokolenia.Okazało się jednak, że realizacja planu nie odbyła się bez przeszkód. Przedsięwzięcie nie spotkało się z szerokim entuzjazmem ani strony polskiej, ani sprzymierzonych administracji. Decydujący dla sprawy okazał się być upór Tadeusza Rozwadowskiego, który pełnił wówczas funkcję szefa polskiej misji wojskowej w Paryżu. Cooper miał po swojej stronie także wiernego orędownika sprawy polskiej najstarszego stopniem wśród ochotników majora Cedrica Fauntleroy. Do nich szybko dołączali kolejni. Cooper był świadom trudnych realiów i wszelkich przeszkód. Nie ukrywał tego przed swoimi towarzyszami. Słabo wyposażone, raczkujące polskie lotnictwo posiadające przypadkowy i niekompletny sprzęt nie napawały nadmiernym optymizmem. Nie zachęcał ochotników niski żołd i perspektywa walki z Rosjanami, brutalnie obchodzącymi się z jeńcami. Trudnością była również bariera językowa, ponieważ większość polskiego personelu naziemnego stanowili Polacy, na ogół nieznający języka angielskiego. Jednak pomimo niesprzyjających okoliczności nikt nie zrezygnował.

Usunięto obraz.

Straceńcy

Młodzi ochotnicy amerykańscy posiadali już doświadczenie bojowe zdobyte podczas I wojny światowej. Większość z tych młodych chłopców nie wiedziało wiele o Polsce, a dla niektórych był to kraj wręcz egzotyczny. Nie zniechęciło ich to jednak przed włożeniem polskich mundurów i obronie nieznanego kraju przed Armią Czerwoną. Jedenastu młodych Amerykanów, którzy wraz z polskimi pilotami w drugiej połowie 1919 r. dotarli do Polski i zostali skierowani do 7. Eskadry Myśliwskiej, stacjonującej wówczas pod Lwowem. Wcześniej była to jednostka polska i zdobyła wprawę w walkach polsko-ukraińskich. Szybko jednak została zdominowana przez Amerykanów. Jej dowódcą został Fauntleroy, Cooper jego zastępcą, a pozostali piloci stanowili trzon grupy bojowej. Lotnicy zza Oceanu zbudowali prestiż jednostki i dali początek jednej z tradycji polskiego lotnictwa. Nowa nazwa – Eskadra Kościuszkowska – miała upamiętniać wspólną walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Porucznik Elliot Chess zaprojektował godło przedstawiające czapkę krakuskę i dwie skrzyżowane kosy na tle pasów w barwach flagi amerykańskiej. Ale to nie symbole stanowiły o legendzie jednostki. Piloci Eskadry wsławili się przede wszystkim jako pogromcy Armii Konnej Siemiona Budionnego.  Na drodze do zdobycia Warszawy stanęła niepozorna formacja lotnicza. Amerykańscy ochotnicy nie ustępowali Polakom ani odwagą, ani hartem ducha. Odznaczali się w akcjach zwiadowczych, tropiąc oddziały bolszewickie i ostrzegając Polaków. Fauntleroy podczas jednego z lotów wypatrzył oddział rosyjski ukryty w zasadzce przy linii kolejowej, którą miał jechać transport polskich żołnierzy. Zawrócił więc i za pomocą akrobacji powietrznych zmusił pociąg do zatrzymania się informując o niebezpieczeństwie. Umiejętnościami i sprytem wykazał się również Cooper. Już w lipcu dostał się do niewoli, jednak udało mu się uciec wraz z dwoma polskimi oficerami i po przejściu 700 km przez wrogie terytorium dotarł do Rygi, skąd zgłosił telegraficznie polskiemu dowództwu gotowość do dalszej służby. Amerykanie opracowali też strategię bojową przeciw jeździe rosyjskiej. W swoich wspomnieniach Cooper podkreślał: „Widok aeroplanu, który co dopiero wyrzucił bomby, a następnie lotem strzały wali się na kolumnę wojska i sieje grad kul prosto z nieba – zdemoralizuje najsilniejsze i najodważniejsze oddziały. Atak jednak jeszcze nie skończony i oddziały dopiero ucierpią. Oto bowiem, skoro lotnik znajdzie się na kilkadziesiąt stóp nad ziemią, powoli prostuje aeroplan w lot poziomy, wzdłuż jadącej czy stojącej kolumny i sieje śmiercionośny grad kul, które idąc teraz poziomo, nieraz po dwóch i trzech zabijają". Bolszewicy byli bezradni, a Budionny za głowy lotników wyznaczył nagrodę.

 

Usunięto obraz.

Od King Konga do Oscara

Koniec wojny polsko-bolszewickiej oznaczał również koniec eskadry. Jej bohaterów, w tym samego Coopera, odznaczono orderami Virtutti Militari. Powrócili do ojczyzny zostawiając za sobą sławną kartę w polskim lotnictwie. Tradycje eskadry przetrwały, a pamięć o niej pozwoliła na narodziny kolejnych legend, takich jak Dywizjon 303. Udział Amerykanów w wojnie zakończył się powodzeniem, ale nie był to koniec dla pomysłodawcy i inspiratora Eskadry Kościuszkowskiej.

Cooper był postacią nietuzinkową, przepełnioną inicjatywą i chęcią działania. Po powrocie do Stanów próbował sił jako dziennikarz. Związków z lotnictwem nie zerwał również w dwudziestoleciu międzywojennym. Współtworzył wówczas linie lotnicze Pan Am, a gdy wybuchła kolejna wojna, powrócił do służby w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych, przede wszystkim jako organizator i doradca. Znów znalazł się w centrum wydarzeń. Był członkiem wyselekcjonowanej grupy oficerów zaangażowanych w jeden z najsłynniejszych nalotów tej wojny, rajd bombowców Doolittle'a na Tokio w 1942 r. Jednak to nie dzięki lotnictwu zdobył rozgłos i sławę. Zrobił to dzięki filmowi, z którym przygodę zaczął już w latach 20., realizując filmy dokumentalne dla wytwórni Paramount. Dekadę później jego nazwisko było już znane w całym znane w świecie filmu. Kierował RKO, czyli jedną z największych wówczas wytwórni filmowych w USA. Najważniejszym punktem jego kariery był rok 1933, kiedy odbyła się premiera King Konga. Cooper był jego pomysłodawcą, współreżyserem i współproducentem. Film ten trafił szybko do kanonu XX-wiecznej kultury masowej nie tylko jako dzieło filmowe, lecz także jako kulturowy fenomen. To właśnie on w ostatniej scenie, z powietrza dokonuje egzekucji na tytułowym potworze. Później nie odnosił już tak spektakularnych sukcesów. Wypromował za to wiele słynnych nazwisk jak Henry Fonda czy John Weyn. Sam pozostawał w cieniu, niespecjalnie dbając o poklask. Jako człowiek filmu, gdy odebrał pierwszego Oscara za efekty specjalne w filmie „Mighty Joe Young", którego był producentem, przekazał statuetkę osobie rzeczywiście odpowiedzialnej za jakość tych efektów. Przed Oscarem jednak nie uciekł – otrzymał go za całokształt dorobku w 1952 r. 

Polskie akcenty w życiorysie Coopera stanowią kluczowy punkt jego biografii. Część z nich owiana jest niejasnościami, jak to, że uchodzi on za biologicznego ojca Macieja Słomczyńskiego, jednego z wybitniejszych polskich pisarzy kryminalnych doby PRL-owskiej i tłumacza dzieł Szekspira na język polski. Choć nigdy nie zostało to potwierdzone, znajduje uzasadnienie w notatkach autobiograficznych Coopera i wspomnieniach matki samego Słomczyńskiego.

Pomimo zasług i bujnej osobowości Cooper na wiele lat został zapomniany. Ten człowiek wielu twarzy zmarł w San Diego w 1973 r., traktując śmierć jako kolejne wyzwanie. Pamięć o nim powraca poprzez dwie wielkie pasje jego życia–film i lotnictwo. Postać Coopera jest coraz lepiej znana zarówno w Polsce, jak i za Oceanem. Być może i on, i jego eskadra doczekają się filmu, który w sposób symboliczny stanie się hołdem dla Amerykanina, jak sam o sobie mówił, z polskim sercem.

 

Usunięto obraz.

 

 

 

 

 

 

 

                                                          

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

portal TelewizjaRepublika.pl