Ewakuacja Lotniska Chopina. Pirotechnicy sprawdzili
We wtorek wieczorem służby ewakuowały część Lotniska Chopina w Warszawie. Powodem był bagaż pozostawiony bez opieki. Na miejsce wezwano pirotechników.
20:40
Po 20.30 pirotechnicy Straży Granicznej zakończyli oględziny porzuconego bagażu. W środku nie było nic groźnego. Ewakuowane wcześniej termianle znów się zapełniają — pasażerowie wracają do hal odlotów i przylotów.
20:03
Kilka minut przed godziną 19 policja dostała zgłoszenie o porzuconym bagażu. Straż Graniczna rozpoczęła rozpoznanie pirotechniczne. Ewakuowano pasażerów z terminalu odlotów A i B oraz ze strefy przylotów przy wejściu A1 — poinformował TVN24 Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.
Wstrzymano też ruch kołowy przy odlotach. Jeżdżą tam jedynie autobusy miejskie.
Rzecznik Lotniska Chopina Piotr Rudzki potwierdził tvnwarszawa.pl, że część terminala opróżniono z powodu bagażu bez opieki i że trwa jego sprawdzenie. Służby nie podały, ile osób wyprowadzono.
Każdy pozostawiony bez nadzoru bagaż na lotnisku traktowany jest jako potencjalne zagrożenie. Standardowa procedura to wezwanie właściciela przez megafony, wyznaczenie strefy bezpieczeństwa, ewakuacja i dopiero potem oględziny przez pirotechników — często ze sprzętem prześwietlającym i psem. Dopiero po zakończeniu rozpoznania terminal wraca do normalnej pracy.
Źródło: Republika/TVN24/TVN Warszawa
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X