Tomasz Sakiewicz ostro o ataku lewicowej "Akcji Demokracja": To uderzenie w sojusz Polski z USA
Po medialnym ataku stowarzyszenia "Akcja Demokracja" i zapowiedziach zawiadomienia do prokuratury, prezes Republiki Tomasz Sakiewicz zabrał głos na antenie naszej stacji. W mocnym komentarzu wskazał, że cała akcja nie dotyczy jednego wpisu w mediach społecznościowych, ale jest elementem szerszej operacji politycznej wymierzonej w wolne media i strategiczny sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi.
Nie wolno niszczyć niezależnych mediów
Po fali ataków medialnych i politycznych związanych z wpisem Tomasza Sakiewicza w serwisie X ws. operacji wojsk USA w Wenezueli, lewicowe stowarzyszenie "Akcja Demokracja" uruchomiło akcję zbierania podpisów pod zawiadomieniem do prokuratury przeciwko prezesowi Republiki. Sprawa była komentowana na gorąco na antenie przez redaktora naczelnego:
— Po pierwsze, naszym podstawowym zasobem są widzowie tej stacji. To jest około dziesięciu milionów ludzi. Bez nich tej stacji by nie było. Nie żaden multipleks ani zasoby techniczne — podkreślił w odniesieniu do zarzutów.
Jednocześnie sprostował informacje dotyczące konferencji CPAC w Rzeszowie, która miała być miejscem rzekomych nadużyć:
— W konferencji CPAC nie tyle uczestniczyłem, co byłem jej organizatorem jako prezes spółki. Oczywiście nie logistycznie, bo za to odpowiadali nasi współpracownicy, ale formalnie byłem organizatorem — wskazał.
Zdaniem prezesa Republiki, cała akcja ma znacznie szerszy kontekst polityczny:
— Nie chodzi o nas. Chodzi o Stany Zjednoczone. Akcja Demokracja jest finansowana z różnych lewicowych źródeł, dziś także niemieckich i związanych z Sorosem. To jest uderzenie w obecny sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi — zaznaczył.
Jak dodał, początkowo sądził, że reakcja polityków ma charakter obsesyjny:
— Myślałem, że komuś po prostu odbiło. Roman Giertych od dawna reaguje na każdy mój wpis, podobnie jak Donald Tusk. Ale dziś widać, że to jest coś znacznie poważniejszego — mówił.
Komentując zarzuty dotyczące porównania Donalda Tuska do przywódców autorytarnych, Tomasz Sakiewicz nie wycofał się ze swoich słów:
— Wymieniłem trzy nazwiska trzech ludzi, którzy mieli problem z demokracją. Wiele reżimów zaczynało się od demokratycznych wyborów — komentował.
— W Polsce demokracja nie została jeszcze zlikwidowana, ale działania wobec opozycji i mediów mają cechy dyktatury. Tak oceniają to sądy i organizacje międzynarodowe — wskazał.
Prezes Republiki zwrócił uwagę na represje wobec opozycji i niezależnych mediów w państwie Tuska:
— Pojawili się więźniowie polityczni, dochodzi do tortur, niszczy się finansowo największą partię opozycyjną i próbuje się zniszczyć nas — zaznaczył.
— Donaldowi Tuskowi określenie „mały dyktatorek” po prostu się należy — dodał.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X