35-latka podejrzana o sprzedanie dziecka

Kobieta z gminy Radwanice w województwie dolnośląskim wyjechała do Niemiec z noworodkiem i prawdopodobnie sprzedała go tam za ok. 30 tysięcy złotych.
Kobieta na co dzień mieszka w okolicach Głogowa, na Dolnym Śląsku.
Sprawą zniknięcia dziecka zainteresowała się policja, kiedy anonimowy informator zadzwonił na policję opisując sytuację. Według relacji świadka, kobieta była w ciąży i prawdopodobnie urodziła, ale nikt nie widział dziecka.
Następnie kobieta miała wyjechał do Niemiec i wrócić bez niemowlęcia. Policja bada obecnie sprawę pod kątem handlu ludźmi.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że dziecko mogło zostać sprzedane za około 30 tysięcy złotych.
Według relacji sąsiadów, kobieta miała wcześniej problemy wychowawcze, a sąd odebrał jej dzieci, które obecnie są w rodzinach zastępczych.